Home Blog Blisko a w sumie daleko. 10 inspiracji na majówkę za granicą poniżej 500 zł/os.

Blisko a w sumie daleko. 10 inspiracji na majówkę za granicą poniżej 500 zł/os.

Autor: Wędrowne Motyle | środa, 2.04.14 | 8 komentarzy


Nasza skrzynka mailowa i PW na naszym facebooku w ostatnich dniach wyglądają mniej więcej tak: „Gdzie na majówkę” „Dajcie pomysł na majówkę” „Co polecacie na weekend majowy” „Gdzie poza Polską na tanią majówkę?” itd itp…

majowkowamapaA Wy? Macie już plany majówkowe? Dawno nie było tak fajnej możliwości długiego weekendu. I to w różnej konfiguracji. Teraz, jeśli czytacie ten wpis – oznacza, że prawdopodobnie jeszcze nie macie pomysły gdzie wyskoczyć na te 2, 3 lub 4 dni. Dobra, pomożemy!


Jeśli na powyższe pytanie odpowiadacie niepewnym „yyyy, eee w sumie to nie”, to mam dla Was kilka propozycji na bardzo fajne wypady. Idealne na 2-3 dni, a naprawdę bardzo – że tak powiem – odmienne. I co bardzo ważne – bez problemu da się takie majówki zorganizować za mniej niż 500zł.  My w tym roku majówkę spędzamy na Morawach. Czyli propozycja pierwsza z brzegu…

Propozycja 1. Południowe Morawy

moravyfot. kpi / flickr.com / CC

Dobry dojazd pociągiem z Polski z Cieszyna przez Brno. Oprócz pałacowo-parkowego zespołu Lednice-Valtice warto wypróbować dobre w tych rejonach ścieżki rowerowe lub odwiedzić urokliwe miasteczka, schowane pomiędzy winnicami, przypominające trochę te prowansalskie, głównie chodzi nam o Mikulov czy Znojmo. Znojmo jest świetną bazą wypadową do dzikiego, granicznego Parku Narodowego Podyje. A wracając do Polski możemy zahaczyć właśnie o Brno.

Propozycja 2. Koszyce

koszyce

Drugie co do wielkości miasto Słowacji łatwo dostępne pociągiem z Krakowa przez Muszynę-Leluchów. Dobrze zachowana secesyjna starówka oraz jedna z najpiękniejszych gotyckich katedr w Europie Środkowej. Godzinę drogi od Koszyc znajduje się wioska Turna, leżąca u wylotu dwóch ogromnych krasowych wąwozów.

POLECAMY: Nasza relacja praktyczna z Koszyc. Zdjęcia i zwiedzanie

Propozycja 3. Lwów i Halicz

Haliczk ukrainafot. Ukrainaincognita

Ciężko w dwóch zdaniach reklamować Lwów, ale trzeba odwiedzić to miasto zanim ceny dobiją do polskich. Z Lwowa warto wyskoczyć nie tylko w stronę karpackich uzdrowisk ale może do Halicza, który dał nazwę prowincji Galicji a dziś kryje zabytkową miejską zabudowę i ruiny dawnego ośrodka handlowo-książecego  Rusi Halickiej. Ktoś kiedyś powiedział, że Halicz to taki „Rzym kresów wschodnich”. Zaiste intrygujące…

SPRAWDŹ I PORÓWNAJ: Ceny najtańszych noclegów we Lwowie

Propozycja 4. Budapeszt i Zakole Dunaju

szechenyi most budapeszt

Tanie loty z Warszawy kuszą miłośników taniego latania, jednak mieszkańcom Polski południowej radzimy podróż busem do Bratysławy i pociągiem z Bratysławy lub autobusem z Krakowa (orangeways). Budapeszt to wciąż przystępne jak na stolicę państwa ceny, świetna architektura, zabytki, pewna dobra pogoda w maju i klimatyczne okolice – Szentendre oraz całe Zakole Dunaju. No i jedne z najtańszych noclegów wśród europejskich stolic!

POLECAMY: Nasze zwiedzanie Budapesztu w jeden dzień –  relacja praktyczna

SPRAWDŹ I PORÓWNAJ: Ceny najtańszych noclegów w Budapeszcie

Propozycja 5. Saksońska Szwajcaria

saska szwajcaria niemcyfoto: Germany Travel

Niektórzy nazywają ten region najpiękniejszym w całych Niemczech. Znajduje się w rejonach na wschód od Drezna a południowy – zachód od polskiego Zgorzelca. Natura zagrała tu wszystkim na nosie i głębokie jary i wąwozy przebijają się w piaskowcowych skałach tworząc fantazyjne urwiska i formy geologiczne. Szczególnie uroczo położone są tu linie kolejowe.

SPRAWDŹ I PORÓWNAJ: Najtańsze hotele i hostele w Dreźnie

Propozycja 6. Malmo i Kopenhaga

klify mons klintfot. erikogan / flickr.com / CC

Najdroższa z wszystkich wymienionych opcji, ale przy tanim hostelu do zrealizowania. Prześledziliśmy średnie ceny biletów Wizzair w ostatnich tygodniach i to właśnie loty do Malmo zawsze są w  TOP3 najtańszych. Z miasta można łatwo dostać się do Kopenhagi czy Kalmar, słynącego z sporych rozmiarów zamku. Godzinę rogi na południe od Kopehagi znajdują się natomiast najwyższe na Bałtyku białe Klify Liselund Mons. Marzymy, żeby zobaczyć to miejsce kiedyś!

SPRAWDŹ I PORÓWNAJ: Ceny najtańszych noclegów w Kopenhadze

Propozycja 7. Wilno i Troki

troki zamekfot. hr.icio / flickr.com / CC

Wykorzystując tanie linie autobusowe Simple Express z Warszawy lub tanie loty przez np. Oslo możemy dostać się do stolicy Litwy. Miasto, które według niektórych ma jeszcze więcej uroku niż wspomniany przeze mnie wyżej Lwów można porzucić na jeden dzień i zobaczyć krzyżacki zamek w Trokach i samo miasteczko. Chodzi tu nie tylko o klasę zabytku, ale też nietypowe położenie miasta pomiędzy jeziorami.

Propozycja 8. Czeskie Skalne Miasta

fot. Marcin Nowakfot. Marcin Nowak

Najnowsze filmy z cyklu „Kroniki z Narnii” kręcono w Słowenii, Polsce i Czechach – głównie pograniczu polsko-czeskim w Sudetach. Zdecydowanie najpiękniejszym czeskim skalnym miastem (prawidłowo to rezerwatem geologicznym) są Adrspasko-Teplickie skały. Bajkowa a właściwie baśniowa kraina, pełna szlaków turystycznych, kanionów i skalnych wychodni. Zaledwie godzinę drogi od polskiej granicy. Ale jest jeden warunek – miejsca w hotelach są już pozajmowane. Szukajcie raczej kwater prywatnych.

POLECAMY: Nasza relacja z wypadu do Teplickiego Skalnego Miasta

Propozycja 9. Półwysep Tihany nad Balatonem

półwysep tihany kalwariafot. Marcin Nowak

To jedno z najbardziej sielankowych miejsc w Europie Środkowej. Przy dobrej pogodzie wulkaniczne wzgórza usiane winnicami, klify nad Balatonem i pastwiska – przypominają wzgórza Toskanii czy Chorwacji. Półwysep Tihany, Balatonfured i Badacsony to ciekawe propozycje, dla tych, którzy nie mają ochocty na Budapeszt a nawet nie planują go odwiedzać. Skierujemy się tu bezpośrednio z Wiednia/Bratysławy w kierunku południowym. Kwatery widzieliśmy tu w granicach nawet 20-25 euro za noc.

POLECAMY: Półwysep Tihany, sielankowa kraina nad Balatonem. Relacja i Vlog

Propozycja 10. Berlin ze zwiedzaniem za pół ceny

berlin niemcy muzeum

To wcale nie jest drogie miasto – trzeba tylko pokombinować. Po pierwsze pomyśleć o hostelu EVO – tani, akademikowaty. Ale coś za coś. Po drugie – pomyśleć o zwiedzaniu Berlina śladem darmowych atrakcji. A jest ich tu bez liku. Z resztkami muru, architektonicznymi perełkami czy Unter der Lingen na czele. A po trzecie – dojazd do Berlina to naprawdę kwestia kilkudziesięciu złotych. Nawet teraz, nawet liniami typu Polskibus czy Simple Express

POLECAMY: Darmowe zwiedzanie Berlina | Poszukiwanie resztek muru w Berlinie

Generalnie czego Wam nie polecamy? Zmarnowania majówki. A to dlatego, że następna okazja trafi się dopiero w czerwcu a ta w sierpniu – będzie krótsza. Możecie potem żałować

Która propozycja wydaje Wam się najfajniejsza? A może podpowiecie coś innego?

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Wpis z kategorii: Blog, w Europie - wpisany przez Wędrowne Motyle , Tagi:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 8

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. no Praga to także ciekawy pomysł, ogólnie wydaje mi się, że na majowy weekend dobrym pomysłem są Czechy albo Słowacja

  2. Tomek pisze:

    Niestety długie weekendy mają to do siebie, a zwłaszcza majówka, że wszędzie w najbliższej okolicy są tłumy ludzi – byłe demoludy mają po prostu wolne 1 maja. Warto wziąć to pod uwagę planując podróż chociażby w czwartek 😉

  3. Lech pisze:

    Ja również gorąco polecam zwiedzanie Budapesztu. Architektura i klimat niczym w Wiedniu lub Paryżu. Ceny faktycznie przystępne a komunikacja w mieście bardzo sprawna (tramwaje, trolejbusy, autobusy i oczywiście metro które jest jednym z najstarszych w Europie). Przemili ludzie. Parlament podświetlony wieczorem dosłownie
    „zwala z nóg”.

  4. stanley pisze:

    udanego weekendu dla wszystkich, niestety musze go spedzic w pracy:(

  5. To naprawdę ciekawe zakątki, w niektórych byłem 🙂

  6. hania pisze:

    Ja poproszę coś o tańszej majówce w Paryżu.

  7. Radek pisze:

    proponuję jeszcze Pragę + Karkonosze 🙂

  8. Marcin pisze:

    To jeszcze poproszę o bratysławę i wiedeń 🙂

O blogu w mediach