Home Blog Historia Wzgórze Świątynne w Jerozolimie. Tam spotykają się trzy religie. A my z nimi

Wzgórze Świątynne w Jerozolimie. Tam spotykają się trzy religie. A my z nimi

Autor: Ania Nowak | niedziela, 29.09.13 | 1 komentarzy

Znów i znów… Znów postanowiliśmy powrócić wspomnieniami do Jerozolimy i do miejsca, które z miastem kojarzy się nierozerwalnie czyli do Wzgórza Świątynnego. Czyli unikatowej „Szkatułki” opakowanej inną, większą „paczuszką”. Tak to mniej więcej wygląda. Być może niewielu z Was wie, że wzgórze na którym wznosi się symbol miasta (choć Żydzi raczej tego nie powiedzą) czyli niesamowity meczet Kopuły na Skale strzeżony jest przez żołnierzy Jordańskich – tylko oni dostępują tego zaszczytu.

jerozolima widok


Trochę faktów: Na Wzgórzu Świątynnym znajdowała się niegdyś Świątynia Żydowska (a właściwie dwie świątynie – jedna zburzona przez Babilończyków, druga – przez Rzymian). Druga Świątynia została rozbudowana przez Heroda, stąd też zwana była Świątynią Heroda. Było to więc najświętsze miejsce dla ludności żydowskiej. Po zburzeniu Drugiej Świątyni i zdobyciu miasta przez Rzymian (pierwsza wojna żydowska w czasie której zginęło około miliona ludzi) odbudowane zostało ono jako Colonia Aelia Capitolina, a na Wzgórzu Świątynnym wzniesiono Świątynię Jowisza.

Nóż w plecaku, mechanika aparatu segregacja płci

jerozolima ściana placzu

Dziś po Drugiej Świątyni zachował się jedynie mur oporowy, czyli słynna Ściana Płaczu. Do tego miejsca może dostać się bez problemu każdy turysta, wystarczy tylko przejść przez bramki (podobne do tych na lotnisku przy odprawie) kontrolne pokazując strażnikom swój bagaż. Pod Ścianą Płaczu zwykle kłębią się tłumy wiernych i turystów zafascynowanych modlącymi się w tradycyjnych strojach Żydami. Tuż przed Ścianą zostaliśmy rozdzieleni – ja musiałam przejść na prawą stronę – do miejsca, gdzie modlić mogą się kobiety (oddzielony od strony „męskiej” znacznie mniejszy obszar tuż pod świętą ścianą), a Marcin – na lewą.

– Wiesz co? Wyrzucili mnie? – Jak to? – Wyrzucili mnie i kazali wyłączyć aparat – Marcin relacjonował potem.

Ponieważ pierwszy raz udaliśmy się tutaj w czasie Szabatu Marcin został zrugany przez strażnika za robienie zdjęć i filmowanie i wyprowadzony poza barierki. No, bo to przecież jakby nie było sprzęt mechaniczny, a takich nie wolno używać podczas cotygodniowego święta. To oczywista wpadka, choć nie sądziliśmy, że taka drobniutka mechanika, będzie brana pod uwagę. A gdyby zdjęcie było robione analogiem?
Wiedzieliśmy więc, że będziemy musieli tu jeszcze powrócić – i tak się stało).

modlitwa jerozolima2        jerozolima modlitwa

Za drugim razem pod Ścianę Płaczu postanowiliśmy udać się bardzo wcześnie rano, żeby uniknąć długich kolejek (to niestety się nie udało – wycieczka Japończyków wystarczyła, by utworzyła się przed wejściem długa kolejka) czekających przed bramą na Wzgórze Świątynne (przejście wiedzie „kładką” biegnącą nad Ogrodem Archeologicznym Ofel). To tutaj właśnie zobaczyć można fragmenty mostu, który niegdyś łączył Wzgórze Świątynne z Miastem Dawida (przechodząc przez Bramę Gnojną, dalej przez jezdnię, zobaczymy dziś malowniczo położoną dzielnicę, którą wzniesiono tam, gdzie kiedyś istniała osada jeszcze starsza niż dzisiejsze Stare Miasto w Jerozolimie). I tutaj spotkało nas miłe zaskoczenie, strażnicy pilnujący wejścia na teren Wzgórza przepuścili nas (wcześniej pytając skąd jesteśmy) bez kolejki, natomiast czekający przed nami turysta z Francji miał nie lada problem, bo (nie wiedzieć czemu) miał ze sobą, w plecaku nóż – na szczęście żołnierze kontrolujący bagaż uwierzyli mu, że to do robienia kanapek i kazali mu go zostawić przed wejściem…

Nie przytulać się! Nawet z żoną!

kopula na skale

W końcu dotarliśmy na teren Wzgórza Świątynnego – jednego z największych obszarów sakralnych na całym Świecie i zapewne jednego z najpiękniejszych i najmocniej strzeżonych. Cały obszar otoczony jest murem obronnym z bramami (niemuzułmanie mogą przejść jedynie przez dwie bramy). Nie ma tu mowy o nieskromnym stroju – kobiety muszą mieć przykryte ramiona, nogi i głowy, mężczyźni absolutnie nie mogą się tu pojawić w krótkich spodniach. Nie można też podchodzić zbyt blisko do meczetu – Kopuły na Skale. Byliśmy świadkami ciekawej sceny, gdy strażnik dość kategorycznie upomniał parę, która właściwie tylko chciała objąć się, pozując do zdjęcia.

– Ejże, ejże! Przytulać swoją żonę, może Pan u siebie w domu, a nie tutaj! – krzyczał Jordańczyk.

Kopuła Skały widoczna jest niemal z każdego miejsca w Jerozolimie stanowiąc symbol miasta. To pięknie zdobiony, niebieski meczet, który zbudowany został w 638 roku i była to pierwsza budowla, której kopułę wykonano z prawdziwego złota. Bardzo żałowaliśmy, że nie możemy wejść do środka… W Kopule Skały znajduje się kamień (Święta Skała), na którym Abraham miał złożyć w ofierze swojego syna – miejsce to wyznacza środek świata a także przebiega tu podobno oś świata. Dla muzułmanów miejsce to jet święte także dlatego, że według tradycji stąd właśnie wzięty został do nieba Mahomet.

Jerozolima kopuła skałyy

 

Fascynujące dla nas było to, że jedno z nielicznych miejsc na świecie, które łączy trzy wielkie religie (abstrahując oczywiście od konfliktów politycznych). Poza tym znajduje się tu kolejny meczet Al – Aksa, który jest jedną z najważniejszych i jedną z większych muzułmańskich świątyń. Pod meczetem w latach 60′ podłożył ogień turysta owładnięty „syndromem jerozolimskim„, tutaj też miał miejsce zamach na króla Jordańskiego. Poza tym na Wzgórzu Świątynnym zobaczymy średniowieczne fontanny wykorzystywane do ablucji a także Stajnie Salomona (niedostępne dla turystów).

I trochę więcej zdjęć z tego miejsca:

Jerozolima Miasto DawidaWidok na teren dawnego „Miasta Dawida” spod murów przy Al Aksa

al aksaAl Aksa od południa i teren ogrodu archeologicznego z wykopaliskami

IMG_0150Przy Ścianie Płaczu. Ale nie w Szabat

IMG_0314Najbardziej imponujący widok na kopułę Skały. Od południa w południe

IMG_0337Detale, detale…

IMG_0338       IMG_0352
Wyjście w stronę bazarów (prawe zdjęcie)

IMG_0350
Łaźnie i schody zachodnie. W stronę arabskiej części Starego Miasta

 

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 1

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. A może z aparatem chodziło o to, że „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko”… A to w dodatku w szabat było.

O blogu w mediach