Home Ciekawe miejsca w Europie Ciekawe miejsca na Malcie Koniecznie zagrajcie kiedyś w wyspę Gozo. Przynajmniej w jeden dzień

Koniecznie zagrajcie kiedyś w wyspę Gozo. Przynajmniej w jeden dzień

Autor: Marcin Nowak | niedziela, 15.12.13 | 1 komentarzy

Absolutnie trzeba w to zagrać! W grę, zwaną „Wyspa Gozo”. to najlepszy i najbardziej zaskakujący dodatek do pobytu na Malcie. To deser albo przystawka. Dla niektórych danie główne. Idealnym krótkim wypadem na Maltę jest poświęcenie 3-4 dni na główną wyspę i przynajmniej 2-3 na Gozo. Naprawdę nie będziecie żałować!

gozo mapa atrakcje zabytki


Gozo jest od Malty spokojniejsza, bardziej leniwa, zdecydowanie też bardziej zazieleniona. Poza Xlendi i Marsalform nie uświadczycie tu hoteli a jedynie domy wakacyjne do wynajęcia. Ewentualnie kwatery. Ma to oczywiście swoje plusy i swój urok. Więcej swobody!
Wyspa jest mała. Bez problemu objedziecie ją całą w jeden dzień rowerem, połowę zejdziecie na nogach a samochodem „obskoczycie” w nawet pół dnia. Ale po co aż tak? Można też zorganizowanymi wycieczkami z Malty. Ale również… po co w ten sposób?

Mieszkańcy Gozo wydają się żyć w jakiejś niesamowitej iluzji własnej państwowości i odrębności. Ale mają trochę ku temu powodów. Gozańczycy niejednokrotnie odradzali się „prawie od zera”. Jako, że upodobali sobie wyspę arabscy piraci, wielokrotnie porywając większą część populacji w jasyr. Przez krótki okres wpływów napoleońskich istniała rachityczna „Republika Gozo”, niezależna administracyjnie od swojej większej siostry. Na Victorię mówią wciąż Rabat lub „stolica”. W głównym mieście postawili nie tylko katedrę ale i… dwie opery. W końcu w Xewkiji góruje trzecia co do wielkości kościelna kopuła Europy a na obrzeżach Xaghry jedna z najstarszych świątyń megalitycznych Europy – Ggantija. Dalej myślicie, że Gozo to prowincja?

Jak dostać się na Gozo? Najszybciej autobusem X1 z lotniska na Malcie lub np. liniami 41 i 42 z Valetty. z terminala w Cirkewwie co pół godziny odpływa prom do Mgarru na Gozo, gdzie czekają skomunikowane autobusy lub natrętne taksówki. Płatność dopiero po powrocie z wyspy. Gozo nie posiada własnego portu lotniczego.

Zobacz więcej: Słonecznym promem z Malty na Gozo. Relacja, poradnik

Jak zagrać w tą grę? Co warto zobaczyć na Gozo?

Na Gozo byliśmy niecała dwa dni. Z dwoma noclegami w Xlendi (świetny hotel, świetny widok, świetny wybór na nocleg na Gozo!). Wydaje nam się, że dosyć intensywnie poznaliśmy wyspę. Łącznie z największym pozytywnym zaskoczeniem całego wypadu – zatoką i klifami w Xlendi. Wytypujemy dla Was 10 miejsc, które naszym zdaniem warto zobaczyć Na Gozo. I kilka tak zwanych „bonusów”.

1. Stare miasto w Victorii

Miniaturowa stolica, stara się jednak spełniać godnie przyznaną jej rolę. Victorię poznacie tak czy siak. Tu znajduje się dworzec autobusowy. Jedyny na wyspie, więc każdy autobus prędzej czy później i tak tu trafi.

Gozo Victoria Rabat

Stare miasto tętni dziś życiem (tworzą się nawet korki!), na kilku ulicach i placach w centralnej części Rabatu. Głównym placem jest It Tokk a ulicą Trik Reppublika, przy której stoją… dwie opery. Głównym kościołęm Victorii nie jest katedra lecz Bazylika Sw. Jerzego, zwana „złotą”. Czemu? Wystarczy wejść do środka. Plac przez kościołęm o tej samej nazwie to naszym zdaniem najbardziej urokliwe miejsce w miasteczku. Barokowa katedra też jest niczego sobie, choćby ze względu na udaną kopię baldachimu Berniniego z Bazyliki Św. Piotra w Rzymie. Co ciekawe w katedrze ulegasz nietypowej iluzji optycznej. Na stropie namalowane jest… wnętrze kopuły. Której kościół de facto… nie ma 🙂 Dobre!

IMG_5486

Sercem Victorii jest Piazza Indepedenza, ruchliwe miejsce o każdej porze dnia ze stylową Bellusa Cafe, gdzie zawsze ściska się mały tłumek. Za dnia rozkłada się tu targowisko. Najdziwniejszym miejscem jest natomiast Piazza San Frangisk, gdzie ciągle jest chaos. Rondo i skrzyżowanie, fontanna i 5 wylotowych ulic, kilka knajp i tłum ludzi przechodzących „na przestrzał”.
Na zwiedzanie Victorii wystarczy Wam kilka godzin. Przy czym warto to wrócić w wolnej chwili w godzinach wieczornych. Naprawdę 🙂

2. Cittadella w Victorii

cittadela gozo

Zdecydowanie najfajniejszym miejscem w Victorii była dla nas Cittadela, górująca nad miastem w jego północnej części. I właściwie nad całą wyspą. W pewnym sensie „jeszcze starsza starówka” tego miasta, położona na skalnym podwyższeniu, otoczona murem, z której rozciąga się absolutnie fantastyczny, panoramiczny widok na całe Gozo. Kiedyś stanowiła schronienie dla wszystkich mieszkańców wyspy przed piratami. Dziś to trochę zaniedbane (choć rewitalizowane), ustronne i tajemnicze miejsce, które trzeba odwiedzić (z aż czterema muzami w obrębie murów).

WIDEO: Zobacz naszego Vloga o Cytadeli

3. Xlendi i Xlendi Bay

Gozo Xlendi zatoka Bay

Nasz numer jeden! Ale mieliśmy farta, wybierając właśnie to miejsce na noclegi. Alternatywą jest Marsalform, jednak to typowy betonowy kurort. Tu jest inaczej. Xlendi leży w głębokiej dolinie, schowana pomiędzy wapiennymi skałami. Zatoka i port w tym miejscu nie mają sobie równych na całej wyspie, jeśli chodzi o widoki. No po prostu nie ma szans! Większość pokojów hotelowych i balkonów wychodzi właśnie na wąską, skalną zatokę, co samo przez siebie dale uczucie „podwójnego odpoczynku”. Na koncu zatoki, przy porcie znajduje się miniaturowa plaża, na samym początku natomiast w okolicach wieży strażniczej znajduje się widokowe wybrzeże, pełne wapiennych urwisk i piaskowcowych zwietrzałych skał. Miejsce idealne na nieszablonowy zachód słońca. Dojść można tu skalną ścieżką. Z Xlendi do Victorii kursują autobusy co 40 minut.

4. Klify Ta Cenc

IMG_5511

Południowe, urwiste wybrzeże Gozo, ciągnie się mniej więcej od Xlendi do Mgarru. Jego kulminacja z 150-metrowymi pionowymi ścianami ma miejsce na wysokości miejscowości Sannat. Wysiadamy na ostatnim przystanku autobusu z Victorii, idziemy pomiędzy posesjami i ułożonymi z kamieni murami pól uprawnych, by dojść na sam kraniec dzikiego klifu. Ta Cenc rywalizują pod względem walorów widokowych ze słynnymi Dingli Cliff na Malcie. Nie wiem czy są ładniejsze. Na pewno bardziej… niebezpieczne. Pod półką skalną nie ma nic. Tylko woda.

5. Świątynia Ggantija

Gozo świątynia ggantija

Mówili nam: nie odwiedzajcie świątyń na Malcie, bo to kupa kamieni. Jakkolwiek brzmi taka „porada”, coś w tym jest. Zwłaszcza fotografowie nie będą zadowoleni. Gdy ostre, pionowe słońce a do tego duże bloki skalne i cienie – ze zdjęć nici.
Postanowiliśmy odwiedzić Ggantiję, wpisaną na listę UNESCO światynię kultu płodności, mającą ponad 5100 lat (bagatela!) i do niedawna uważają na najstarszą tego typu budowlę na świecie. Nie wiem jak to rozumieć, ale kompleks jest dużo, bardzo dużo starszy od piramid w Egipcie czy np. Babilonu (!!!)
Większość świątyni jest otoczona wspierającym rusztowaniem, sam jej rozmiar nie dorównuje randze – składa się z dwóch czterokomorowych pomieszczeń.

6. Calipso Cave

Calipso Cave Gozo

Wedle mitów właśnie tutaj Odyseusz przez kilka lat zatracał się w beztrosce, otumaniony przez wróżkę Kalipso (choć prawda jest taka, że potencjalnie tych miejsc jest w basenie Morza Śródziemnego przynajmniej 3 więcej). Najlepiej dojść tu pieszo (około 30 minut) właśnie po zwiedzaniu Ggantiji. Droga jest dosyć dobrze oznakowana. Wejście na punkt widokowy dobrze przygotowane. Tak naprawdę tytułowa jaskinia zawaliła się, zamiast jej, jest tu trochę szczelin i głazów a dużo bardziej interesujący jest widok w dół, na plażę Ramla, na którą można zejść, trawersując zbocze obok opuszczonego kompleksu hotelowego.

7. Plaża przy Ramla Bay

Gozo plaża Ramla Bay

Ojej, plaże będziecie opisywać? – pomyślicie. Owszem. Plaża Ramla, którą zobaczycie daleko w dole z punktu widokowego przy Calipso Cave to nietypowe miejsce, gdzie krystalicznie czysta woda umiarkowanymi falami uderza o pomarańczowy brzeg. Piasek jest tu tak bardzo pomarańczowy, że przywołuje obrazy wybrzeża Namibii czy Australii. Do plaży dochodzimy pieszo z przystanku autobusowego, oddalonego około 400 metrów lub zboczami z Calypso Cave. Jest tu minimum inftrastruktury (knajpa, prysznice) oraz dwa stanowiska ratowników.

8. Mgarr

Gozo Mgarr port

Mgarru również nie ominiecie, bo to port, łączący Gozo z Maltą. Na miejscu przywita nas tłumek nagabywaczy, ale jak się przez niego przebijemy możemy podziwiać zjawiskowy port, amfiteatralnie rozłożone miasteczko (tutejsze knajpy są tańsze od tych w środku wyspy). Trochę wyżej nad miastem dominuje kościół oraz Fort Chambray, strzegący niegdyś cieśniny pomiędzy Gozo, Comino a Maltą – dziś częściowo zabudowany przez domy i hotele. Trochę dalej na zachód warto dojść spacerem do jedynego na Gozo wąwozu – Mgar Ix Xini, zakończonego piękną klifową zatoką.

9. Azurre Window i Dwejra

Malta Gozo Azurre Window

Najbardziej „oczywista” pocztówkowa atrakcja Gozo czasami mówi się, że przyćmiewa nawet te najważniejsze na Malcie. Przewodniki straszą dzikim tłumem, ale naszym zdaniem nie było tak źle. Trzeba dobrze wyliczyć czas dojazdu autobusem z Victorii, bo do Dwejry przyjeżdża się albo pływać w skalnej zatoczce „Indland Sea”, odciętej od morza właściwego wąskim tunelem albo podziwiać gigantyczny łuk skalny „Azurre Window” w tle płaskiego światła zachodu słońca. Można się spierać czy to miejsce ciekawe czy przereklamowane, ale wierzcie mi – ten łuk nie ma sobie równych w całym basenie Morza Śródziemnego. Myślę o jego gabarytach…
Uwaga, pomyślcie o wcześniejszym powrocie na przystanek autobusowy. Bo to jeden tylko autobus w okolicach zachodu słońca. Może być problem z miejscem.

10. Kościół w Xewkiji

IMG_5524

Widoczny z większości miejsc na Gozo. Nic w tym dziwnego, skoro kopuła kościoła, która przywiodła mu sławę, jest trzecią co do wielkości kopułą w Europie. Za wzór przy jej projektowaniu posłużył  kościół Santa Maria della Salute w Wenecji. A Xewkija to wciąż wieś. A to daje do myślenia jak wielkie rzeczy chcieli osiągać ludzie z tak małych miejscowości na tak małej wyspie.

Co jeszcze warto zobaczyć na Gozo? +plaże na Gozo

Chętni doznań duchowych powinni odwiedzić sanktuarium w Ghasri z przepiękna Bazyliką Ta Pinu oraz rozłożoną po okolicznych wzgórzach drogą krzyżową. Większość najładniejszych wzgórz Gozo znajduje się w północnej części wyspy – są charakterystyczne, małą płaskie jak stół szczyty. Dwa najsłynniejsze gozańskie wiatraki znajdują się w Xaghra i Qala, natomiast to innych, niż Ramla, polecanych plaż na Gozo należy zaliczyć plażę w Marsalforn oraz bardzo ustronnie położone San Blas, Dahlet Corot, Hondow Rummien w północno-wschodniej części wyspy. Plaże w południowej części praktycznie nie występują.

Transport na Gozo i informacje praktyczne

gozo autobusy linie mapa

Jedynym sensownym transportem na Gozo są autobusy. Zasady panują tu takie same, co na Malcie. Ten sam przewoźnik, te same ceny, jednak… bilet z Malty tu nie działa. Musicie wykupić osobny, z zielonym a nie czerwonym paskiem. Najlepiej już po przypłynięciu.
Wszystkie autobusy, o czym już wspomnieliśmy, muszą po drodze „zaliczyć” dworzec autobusowy w Victorii, który jest najważniejszym węzłem komunikacyjnym wyspy. Na elektronicznych tabliczkach wyświetlają się zapowiedzi kursów i nazwy miejscowości docelowych. Ceny taksówek na Gozo są niewspółmierne do odległości, które pokonują, ale można się targować i nawet sporo utargować. Wypożyczalnie rowerów są niestety tylko 3 albo 4. Na szczęście pojedyncze hotele myślą o inwestowaniu we własne małe wypożyczalnie. Jakość dróg należy uznać za „średnią na jeża”.

Ceny są nieco niższe niż na Malcie. Powiedzmy o 10-20 proc. Polecamy mały supermarket w wiosce Xaghra (chyba jedyny). Dawno nic tak tanio nie kupowaliśmy w Europie. Jakimś cudem – dobre wino za 2 euro, butelka 1l coli – 0,5 euro, puszka tuńczyka 0,65 euro, bagietka  – 0,30 euro. Można się fajnie zaopatrzyć!

IMG_5218

Noclegi na Gozo to średni wybór ale niezłe ceny (też taniej niż na Malcie). Campingów ani pól namiotowych nie ma. Hosteli nie ma. Hotele w liczbie większej niż 10 (czyli jakiś wybó i konkurencja) są tylko w Marsalforn, Victorii i Xlendi. Polecamy nocleg w tym ostatnim miejscu. Udało nam się spać (polowaliśmy przez 3 tygodnie na tzw. „Sekretne oferty booking.com”) w świetnym hotelu Xlendi Resort za mniej niż 30 euro za pokój. Ze świetnym widokiem z balkonu, śniadaniem na dachu oraz bardzo fajnym komfortem. Przy czym było to poza wysokim sezonem – we wrześniu.

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 1

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Jacek pisze:

    Dobry tekst, fascynujące miejsce.
    Przy okazji warto zauważyć, że jechać tu najlepiej właśnie w ten sposób – samemu to organizując. Bo o ile tu można taniej coś kupić, czy wynająć nocleg; to ceny gotowych wakacji „w pakiecie”, są raczej wyższe niż na Malcie.

O blogu w mediach