Ciekawe miejsca w Europie Ciekawe miejsca na Krecie Rzymski gigant z Krety. Gortyna ukryta wśród oliwnych drzewek

Rzymski gigant z Krety. Gortyna ukryta wśród oliwnych drzewek

Kreta Gortyna ruiny

My tu gadu gadu a okazuje się, że zapomnieliśmy pokazać Wam świetne miejsce, które odkryliśmy na Krecie. I jedno z najfajniejszych wspomnień… Gortyna była stolicą połączonej prowincji Kreta i Cyrena (w północnej Afryce) i jednym z największych rzymskich miast swoich czasów. Miasto (a właściwie jego pozostałości) znane jest w szczególności ze spisanego na kamiennych tablicach kodeksu praw Gortis pochodzi z V w p.n.e i jest najstarszym zachowanym tak kompletnie sporządzonym źródłem greckiego prawa).

Jak tu dojechać? Wykopaliska ciągną się tutaj na rozległym terenie po obydwu stronach drogi prowadzącej z Heraklionu do Festos (jakieś 45 km od Heraklionu – można tu dotrzeć autobusem KTEL jadącym do Festos lub Timpaki czy Matali. Uwaga! Odjeżdżają z południowego dworca autobusowego za murami miasta- nie z głównego)

Gortis dzieli się na dwie części – północną i południową lub jak kto woli – płatną i darmową 🙂 W części wykopalisk, które są biletowane (cena biletu to około 4 Euro) zobaczyć można między innymi wspomniane powyżej kamienne tablice na których spisano Kodeks Prawny Gortyny (zwane także murem z Gortyny), ruiny wczesnochrześcijańskiej niezwykle pięknej i unikalnej bazyliki Agios Titos (świętego Tytusa, którą upodobały sobie gołębie – zamieszkujące jej zakamarki), czy pozostałości po rzymskim teatrze muzycznym – odeonie oraz greckiego teatru i ruiny świątyni Apollina Pytyjskiego a także Nimfeum, czy Pretorium. Jeśli macie więcej kondycji możecie odnaleźć wykuty we wzgórzu teatr rzymski lub wspiąć się na pozostałości Akropolu.

Gortyna bazylika kreta

IMGP4274      IMGP4266

IMGP4287

IMGP4300      IMGP4301

Po drugiej stronie szosy wśród srebrnych drzewek oliwnych (pewnie niektóre z nich są wiekowymi pomnikami przyrody) można swobodnie spacerować wśród wielu odkrytych lub częściowo odkrytych zabudowań miasta (mieliśmy wrażenie, że niewielu turystów w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że po drugiej stronie drogi można zobaczyć jeszcze tak wiele – zwiedzają tylko część biletowaną i wracają).

Nie bez przesady trzeba stwierdzić, że można się więc poczuć tutaj jak odkrywca, który samodzielnie wytycza sobie trasę zwiedzania i odgaduje przeznaczenie mijanych szczątków nieopisanych jeszcze budowli. A to dlatego, że obszar jest bardzo rozległy, pozostałości po mieście imponujące – co daje wyobrażenie o potędze dawnej stolicy rzymskiej prowincji. Bez google maps na telefonie Marcina ciężko byłoby nam poruszać się po tym terenie. Co ciekawe – to właśnie dzięki zdjęciom satelilarnym zlokalizowaliśmy  i odnaleźliśmy zagubiony amfiteatr. (Oto link do mapy google z Gortyną)
Miasto miało kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców i właśnie wtedy to widać. Gdy od ruin amfiteatru, schowanego w krzakach trzeba iść 10 minut do pozostałości łaźni, potem kolejne 5 minut przedzierać się przez sad do fundamentów willi mieszkalnych.
Jak wiecie odwiedziliśmy masę różnych miast rzymskich w różnych częściach świata – ale Gortyna ma u nas miejsce szczególne. Jako dzikie, rozległe i niezwykle ciche miejsce.

IMGP4310

IMGP4304      IMGP4314

IMGP4322

IMGP4342

Wracać próbowaliśmy na stopa, ale się nie udało, więc dosłownie po 15 minutach czekania przy drodze głównej złapaliśmy autobus do Heraklionu. Jeśli dysponujecie np. samochodem – koniecznie spróbujcie taki wypad połączyć z ruinami rzymskiego pałacu i przylegających posiadłości w Festos, miasta, leżącego keidyś prawie nad morzem i święcącego swoje triumfy już w początkowej fazie rozwoju cywilizacji minojskiej. Stąd pochodzi też słynny „Dysk z Festos”, jeden z największych archeologicznych skarbów Krety.

GDZIE SPAĆ? Porównaj najtańsze noclegi na Krecie | Zarezerwuj hotel na Krecie

Ilość komentarzy: 2 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  • Dariusz says:

    Po co takie bzdury pisac ? Moze wynika to z niewiedzy przecietnego turysty,,, Grortyna nie byla miastem Rzymu a osrodkiem minojskim i to duzym. Rzym jeszcze nie istnial kiedy kultura minojska miala palace , akwedukty i sama w sobie byla srodkiem swiata. Kolejna sprawa – palac w Fajstos NIE JEST Z EPOKI RZYMSKIEJ A MINOJSKI. To jeden z palacow ktore sa na Krecie z tego samego okresu jak Knossos.

  • Irena i Andrzej says:

    Gortyna to rzeczywiście klimatyczne miejsce!!
    Trzy kilometry od Fajstos (Festos) jest jeszcze jeden ciekawy punkt archeologiczny Agia Triada. Piszemy o tych miejscach w naszej relacji z Krety, a konkretnie w akapicie: dzień dziesiąty. Jeśli macie ochotę, to zapraszamy: http://grumko.sileman.net.pl/kreta/kreta.htm

Dołącz do naszego newslettera!

Hej! I jak Ci się podoba na naszym blogu? Jeśli wszystko OK to mamy propozycję: Dołącz do ponad 90 tys. śledzących nas osób. Wysyłamy mail jedynie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, triki, promocje lotnicze i podróżnicze poradniki. W maju wyślemy Wam jako pierwszym ekskluzywny prezent. Za darmo!