mikolajki Image Banner 750 x 100

Home Blog Historia Rzymski gigant z Krety. Gortyna ukryta wśród oliwnych drzewek

Rzymski gigant z Krety. Gortyna ukryta wśród oliwnych drzewek

Autor: Ania Nowak | poniedziałek, 10.02.14 | 1 komentarzy

Kreta Gortyna ruiny

My tu gadu gadu a okazuje się, że zapomnieliśmy pokazać Wam świetne miejsce, które odkryliśmy na Krecie. I jedno z najfajniejszych wspomnień… Gortyna była stolicą połączonej prowincji Kreta i Cyrena (w północnej Afryce) i jednym z największych rzymskich miast swoich czasów. Miasto (a właściwie jego pozostałości) znane jest w szczególności ze spisanego na kamiennych tablicach kodeksu praw Gortis pochodzi z V w p.n.e i jest najstarszym zachowanym tak kompletnie sporządzonym źródłem greckiego prawa).

Jak tu dojechać? Wykopaliska ciągną się tutaj na rozległym terenie po obydwu stronach drogi prowadzącej z Heraklionu do Festos (jakieś 45 km od Heraklionu – można tu dotrzeć autobusem KTEL jadącym do Festos lub Timpaki czy Matali. Uwaga! Odjeżdżają z południowego dworca autobusowego za murami miasta- nie z głównego)

Gortis dzieli się na dwie części – północną i południową lub jak kto woli – płatną i darmową 🙂 W części wykopalisk, które są biletowane (cena biletu to około 4 Euro) zobaczyć można między innymi wspomniane powyżej kamienne tablice na których spisano Kodeks Prawny Gortyny (zwane także murem z Gortyny), ruiny wczesnochrześcijańskiej niezwykle pięknej i unikalnej bazyliki Agios Titos (świętego Tytusa, którą upodobały sobie gołębie – zamieszkujące jej zakamarki), czy pozostałości po rzymskim teatrze muzycznym – odeonie oraz greckiego teatru i ruiny świątyni Apollina Pytyjskiego a także Nimfeum, czy Pretorium. Jeśli macie więcej kondycji możecie odnaleźć wykuty we wzgórzu teatr rzymski lub wspiąć się na pozostałości Akropolu.

Gortyna bazylika kreta

IMGP4274      IMGP4266

IMGP4287

IMGP4300      IMGP4301

Po drugiej stronie szosy wśród srebrnych drzewek oliwnych (pewnie niektóre z nich są wiekowymi pomnikami przyrody) można swobodnie spacerować wśród wielu odkrytych lub częściowo odkrytych zabudowań miasta (mieliśmy wrażenie, że niewielu turystów w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że po drugiej stronie drogi można zobaczyć jeszcze tak wiele – zwiedzają tylko część biletowaną i wracają).

Nie bez przesady trzeba stwierdzić, że można się więc poczuć tutaj jak odkrywca, który samodzielnie wytycza sobie trasę zwiedzania i odgaduje przeznaczenie mijanych szczątków nieopisanych jeszcze budowli. A to dlatego, że obszar jest bardzo rozległy, pozostałości po mieście imponujące – co daje wyobrażenie o potędze dawnej stolicy rzymskiej prowincji. Bez google maps na telefonie Marcina ciężko byłoby nam poruszać się po tym terenie. Co ciekawe – to właśnie dzięki zdjęciom satelilarnym zlokalizowaliśmy  i odnaleźliśmy zagubiony amfiteatr. (Oto link do mapy google z Gortyną)
Miasto miało kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców i właśnie wtedy to widać. Gdy od ruin amfiteatru, schowanego w krzakach trzeba iść 10 minut do pozostałości łaźni, potem kolejne 5 minut przedzierać się przez sad do fundamentów willi mieszkalnych.
Jak wiecie odwiedziliśmy masę różnych miast rzymskich w różnych częściach świata – ale Gortyna ma u nas miejsce szczególne. Jako dzikie, rozległe i niezwykle ciche miejsce.

IMGP4310

IMGP4304      IMGP4314

IMGP4322

IMGP4342

Wracać próbowaliśmy na stopa, ale się nie udało, więc dosłownie po 15 minutach czekania przy drodze głównej złapaliśmy autobus do Heraklionu. Jeśli dysponujecie np. samochodem – koniecznie spróbujcie taki wypad połączyć z ruinami rzymskiego pałacu i przylegających posiadłości w Festos, miasta, leżącego keidyś prawie nad morzem i święcącego swoje triumfy już w początkowej fazie rozwoju cywilizacji minojskiej. Stąd pochodzi też słynny „Dysk z Festos”, jeden z największych archeologicznych skarbów Krety.

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 1

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Irena i Andrzej pisze:

    Gortyna to rzeczywiście klimatyczne miejsce!!
    Trzy kilometry od Fajstos (Festos) jest jeszcze jeden ciekawy punkt archeologiczny Agia Triada. Piszemy o tych miejscach w naszej relacji z Krety, a konkretnie w akapicie: dzień dziesiąty. Jeśli macie ochotę, to zapraszamy: http://grumko.sileman.net.pl/kreta/kreta.htm

O blogu w mediach