Home Blog Historia Biało Miasto w Tel Avivie. A może akurat Cię zainteresuje...

Biało Miasto w Tel Avivie. A może akurat Cię zainteresuje…

Autor: Marcin Nowak | poniedziałek, 15.09.14 | 5 komentarzy

tel aviv biale maisto unesco

Wśród osób, które mówią „fajnie, ale w tym Tel Avivie nic ciekawego nie ma” prawdopodobnie są osoby, które a) nie do końca rozumieją architekturę albo b) osoby, które nie interesują się architekturą. Oczywiście, że „Nowy Jork Wschodu” nie ma czego szukać przy Jerozolimie, ale – jak zawsze – gdy sie wie, co chce się zobaczyć – nie zawodzi.


Jedną z perełek architektonicznych, obecną w większości podręczników do architektury jest słynne Białe Miasto wpisane na listę UNESCO. Dość słusznie.

Był rok 1930, może 1931. Żydom, zamieszkującym Jaffę – wtedy bramę do odradzającego się Państwa Żydowskiego, było trochę ciasno w dość wiekowym, na wskroś arabskim mieście. Dosłownie 2 km w linii prostej na północny-wschód pojawiły się więc pierwsze nowe osiedla Syjonistów. Najpierw przypominały trochę te znane Wam dobrze typowo śródziemnomorskie miasteczka. Kamienne elewacje, zacienione podwórka, pomarańczowa dachówka (Obecnie kilka kwartałów Neve Cedek – polecamy. Pierwsze zdjęcie w galerii poniżej).

Później jednak do głosu doszli architekci i urbaniści – większość z nich przybyłą tu wprost z Niemiec – powoli już nazistowskich (czyli po prostu uciekła). Jak wiadomo Wam (lub nie) w tym czasie w Niemczech pojawił się nowy, do dziś bardzo ważny nurt w architekturze. Choć wywodził się trochę z idei socjalizmu to jego najważniejszą wymową była prostota, funkcjonalność i przestrzeń. Jednocześnie. To bauhaus/funkcjonalizm. W tym wszystkie idee słynnego Le Courbousiera. No i się zaczęło…

Powstało nowe serce całkiem młodego miasta, budowane w stylu, który do dziś budzi szacunek. Mądrze zaplanowane ulice, osiedla, skwery i placyki. Pojemne i jasne mieszkania, wille, blogi, szeregowce. W dwóch miejscach Tel Avivu – do dziś – możemy podziwiać miasto, wyglądające jak typowe „miasto-ogród”, choć uległo trochę zębowi czasu, wypełniając się codziennością – znakami, szyldami, przepełnionymi miejscami parkingowymi. Ale właśnie to miejsce powoduje, że osoby o przynajmniej podstawowej wiedzy nie mogą uznać Tel Avivu za miasto z cyklu „nic ciekawego”

POLECAMY RÓWNIEŻ: Co warto zobaczyć i zwiedzić w Tel Avivie?

tel aviv archiwalne

Gdzie?

Kwartały pomiędzy ulicami Króla Jerzego oraz barona Rothschilda (przy okazji główny deptak miasta) urocze zaułki obok placyku Bialika albo okolice okazałego Dizengoff Square (na zdjęciu czarno-białym) powinny zaspokoić większość miłośników architektury.
Wspomniana wcześniej klimatyczna dzielnica Neve Cedek znajduje się bliżej ogrodów Charlesa Clore i miejskiej plaży w okolicach ulic Amzaleg i Yehieli.

Poniżej trochę zdjęć. Zapewne niewrażliwym na konkretne przesłania architektoniczne może być ciężko dostrzec w nich piękno. Ale może jednak…

IMG_1970

IMG_1964

IMG_2056IMG_2064

IMG_2054

tel aviv white city

IMG_2076

IMG_2059IMG_2110

IMG_2072

IMG_2063

IMG_2061

IMG_2109

IMG_2091

IMG_2081IMG_2095

IMG_2075

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 5

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Senka St napisał(a):

    Skandal! Szok i niedowierzenie! 😉

  2. Senka St napisał(a):

    tel awiw to moje miasto marzen gdzie moglabym juz jutro zamieszkac gdyby sie taka szansa ukazala, ale nigdy mnie styl bauhaus nie zachwycal, tzn estetycznie przynajmniej.
    ps. kto taki co mowi ze w tel awiwie nic ciekawego?!!? 😛

  3. Julek napisał(a):

    Aaaa kocham kocham kocham … Izrael jest cudowny. Liznąłem go kilka razy ale punktowo. Dzięki za wpis tego mi brakowało. W 2011 roku przygotowałem się do zjechania całego Izraela, niestety rodzinne sytuacje nie pozwoliły na taki wyjazd wtedy i tak odkładam i odkładam (cały czas wpada coś innego) Tel Aviv jest na mojej liście obowiązkowej. Fotki fajne i oddają ducha miasta. Dzięki za kolejną inspirację

    • Bunia napisał(a):

      Twoje pierwsze zdanie: podpisuję się pod nim 🙂 kocham Izrael, jest fantastyczy! Przy każdej fotce stamtąd, łza się w oku kręci z tęsknoty, też tak macie? 🙂

O blogu w mediach