Home Blog Nasze relacje i zdjęcia Atrakcyjny Kazimierz nad Wisłą. Nasze pożegnanie lata

Atrakcyjny Kazimierz nad Wisłą. Nasze pożegnanie lata

Autor: Ania Nowak | piątek, 25.09.15 | 10 komentarzy

polskazdrona kazimierz nad wisła

Wisła nigdy nie kojarzyła się i nie będzie kojarzyć z wyniosłościami, ostrymi dolinami i przepaściami. Jak np. Ren czy Łaba. Ale oprócz Tyńca i Sandomierza jest jedno miejsce, gdzie to co stworzył człowiek, cudownie komponuje się, wisząc nad taflą leniwej rzeki i tworząc gotowy krajobraz pod olejne obrazy. To właśnie Kazimierz Dolny i Małopolski Przełom Wisły.


Rok temu lato żegnaliśmy w Bieszczadach. Było niesamowicie, zresztą pewnie pamiętacie te wpisy. W tym roku mieliśmy zaproszenia do trzech miejsc, w różnych częściach Polski, każde klimatyczne. Ale ostatecznie „rzutem na taśmę” wygrał Kazimierz jako miejsce, które zawsze chcieliśmy zobaczyć i miasteczko idealnie pasujące do naszego cyklu.

A dlaczego Dolny (zwany też Kazimierzem nad Wisłą)? Choć historia wskazuje wyraźnie, że rozwój tutejszej osady wiązał się z nadaniem przez Kazimierza Szczodrego (księcia), to drugi człon nazwy pojawił się w czasach Kazimierza Wielkiego, by odróżnić nadrzeczną osadę od tego słynniejszego Kazimierza, Górnego. Obecnie dzielnicy Krakowa. Kazimierz nad Wisła leżał w dolnym jej biegu więc dostał nazwę Dolny. Tłumaczymy to też w filmie.

kazimierz stara rycina

Zamek, który jest dominantą w krajobrazie miasteczka oraz sąsiadująca z nim baszta to już sprawka Kazimierza Wielkiego. W jego czasach również Kazimierz z małej osady rybaskiej stal się jednym z najbogatszych polskich miast i miastem królewskim koronnym. Wszystkiemu winne było… nadspodziewane jego bogactwo. Kazimierz bogacił się szybko i konsekwentnie na handlu rzecznym. Wisłą spławiano przecież większość polskiego żboża przeznaczonego na handel wewnętrzny jak i eksport (porty Pomorza, Hanza). Na wysokości Kazimierza funkcjonowały też brody rzeczne stąd miasto stalo się skrzyżowaniem dróg handlowych.

Spacerem po zabytkach Kazimierza

IMG_8135

Nad ówczesną Wisłą, płynącą dużo bliżej niż obecna, stało kilkadziesiąt spichlerzy, żurawi i innych budowli przydatnych w żegludze. Dziś jest ich dużo mniej, ale liczba tych, które się zachowały i tak imponuje. Idąc od centrum miasteczka widzimy: Spichlerz Przybyły czy Wianuszkowy a w końcu masywny Spichlerz Kazimierz, zrewitalizowany na bardzo komfortowy, wielokrotnie nagradzany hotel Król Kazimierz, który zachwyca również wnętrzami utrzymanymi w klimatach nawiązujących do historii miasteczka oraz motywów marynistycznych (modele żaglowców, bar w kształcie statku).

Hotel Król Kazimierz

Hotel jest przeznaczony dla wygodnych turystów z wysokimi oczekiwaniami, ale większość z nich na pewno spełnia. Stąd pewnie jego sława i renoma. I cena 😉

Kazimierski rynek ewidentnie wychodzi poza definicję małomiasteczkowego ryneczku, które znamy ze Starego Sącza czy Biecza. Zwłaszcza w pogodne weekendy, gdy praktycznie nie mieści już ludzi i przyjezdnych. Najlepiej wyjść na niego bladym świtem, gdy słońce nieśmiało wyłania się ponad wyrastającymi na wschodzie „górami”, w rzeczywistości lessowymi skarpami, stanowiącymi część Wyżyny Lubelskiej. I własnie u wylotu jednej z dolin, przecinających wyżynę usadowił się Kazimierz. Do dziś zabytkowe, świetnie zachowane i jeszcze nie zepsute przez kicz i brak wyczucia przestrzennego.

IMG_8227

Na Rynku centrum wyznacza zabytkowa studnia z pompą abisyńską (miejsce spotkań i startu wielu wycieczek z przewodnikami) ale największą uwagę przykuwają oczywiście bogato zdobione bliźniacze Kamienice Przybyłów z 1615 r . Zarówno pod nimi jak i sąsiedniej barokowej kamienicy Gdańskiej schowały się arkadowate podcienie, tak charakterystyczne dla renesansowej urbanistyki. Trzecia bogato zdobiona kamienica Kazimierza znajduje się 5 min spaceru stąd, przy ul. Senatorskiej – to kamienica Celejowska. Dalej możemy podejść nad samą Wisłę i przespacerować się wzdłuż bulwarami, przy których z jednej strony zacumowało kilka jednostek pływających, jedna to restauracja a inna… wikiński drakkar (?!?) a z drugiej przepięknie odsłania się widok na Górę Zamkową z murami zamku i wystajacą nań basztą. Można tam również dojść w 5 minut z centrum miasteczka, a po drodze nie zapomnijcie pogłaskać na szczęście mosiężnego psiaka, którego posąg symbolizuje psa Werniksa, który przez lata dał się poznać chyba wszystkim „kazimierzakom”.

Kazimierz Rynek

Po północnej stronie rynku dominuje otwarty widok (co nieczęsto się zdarza) na średniowieczną Farę – kościół św. Jana Chrzciciela i Bartłomieja oraz zamek. Za murami wschodniej fasady schował się Rynek Mały. Na ogół zajęty przez stragany (połowe Rynku Głównego również jest zajęta przez drewniane budki i ogródki piwne restauracji). Minutę stąd  w każdą stronę spotkamy ciekawe zabytki: dawny przytułek i szpital dziś siedziba ośrodka kultury oraz kościół Św. Anny, jatki rzeźników czy dawna Synagoga (dość niska).

Skąd w takim miasteczku tyle bogatych domów, drewnianych willi i renesansowych skarbów o imponujących rozmiarach? Otóż oczywiście z bogactwa, ale po drugie… Tutejsza skała wapienna – opoka wykazuje niezwykłą plastyczność – stąd, aż prosiło się, by artyści dłuta „wzięli ją w obroty”.
W czasie spacerów po Kazimierzu warto odwiedzić zobaczyć  ślady społeczności żydowskiej, która zamieszkiwała okolice małego rynku, czy położone po przeciwległej stronie niż zamek Sanktuarium Zwiastowania NMP, spod którego rozpościera się bardzo ładna panorama Kazimierza. Chyba najładniejsza nie pod słońce.

IMG_8208

Tuż obok znadują się wejścia do dwóch miejskich wąwozów lessowych – Plebanka i Małachowskiego. Na końcu tego pierwszego, kierując się w stronę ul. Cmentarnej dotrzemy do urokliwego cmentarza przy tym długim warto odwiedzić willę Kuncewiczów.

Wąwóz Korzeniowy - fot. Kraina Lessowych Wąwozów

Wąwóz Korzeniowy – fot. Kraina Lessowych Wąwozów

Wąwozy Lessowe to znak firmowy okolic Kazimierza, ale kilka z nich właściwie leży jeszcze na terenie miasteczka. Najsłynniejszy i chyba najpiękniejszy to Wąwóz Korzenny, jak sama nazwa wskazuje w głębokim jarze odsłonięte są korzenie okolicznych drzew. Warto zajrzeć również do wąwozów: Lokalna organizacja turystyczna nawet wybrała nazwę Kraina Lessowych Wąwozów i ma takowy z logo.

Idąc z Zamku lub na zamek od strony ciągu spichlerzy nadwiślańskich, warto skręcić w Wąwóz Norowy Dół, który nie jest może tak głęboki i widowiskowy jak wspomniane, ale za to najdłuższy i najbardziej „zdziczały”. Oczywiście im dalej od miasteczka tym więcej wąwozów. Less, to unikalna skała pochodzenia eolicznego i właśnie w tych rejonach dała się tak uformować spływającym wodom, że stworzyła system niespotykany nigdzie indziej w Europie. Wieczorem o 20:30 spod studni na rynku ruszają wycieczki z przewodnikiem na nocne zwiedzanie miasta. Oprócz cmentarza turyści z pochodniami odwiedzają m.in. właśnie okoliczne wąwozy.

Wawoz norody dolkazimierz

Najpiękniejsze punkty widokowe (i na zdjęcia) w Kazimierzu:

1. Wspomniany od strony południowej z murów kościoła Franciszkanów Reformatorów a także na końu ul. Cmentarnej z piękną perspektywą kazimierskich ulic, dachów i fary.
2. Z Baszty obronnej na szczycie góry Zamkowej (widok 360 stopni w tym na dolny bieg Wisły i Puławy) oraz spod niej (widokowe wzgórze z ekspozycją na Wisłę i Janowiec).
3. Z Zamku Królewskiego (mury) lub tuż pod nim przy zachodnim przedmurzu oraz pod jego fundamentami (wejście od strony Fary schodami do krzyża).
4. Z Góry Trzech Krzyży (wejście na prawo od Fary)
5. Przy granicach miasteczka ze skarpy w kierunku Krowiej Wyspy i Janowca oraz po północnej stronie z tarasu na dachu Hotelu Król Kazimierz.

Okolice i dojazd do Kazimierza

Gdy mamy więcej niż 1 dzień na zwiedzanie Kazimierza – na pewno skorzystamy z możliwości zobaczenia okolic. Dosłownie kilka km na północ leży Bochotnica, posiadajaca również ruiny zamku, ale również a na południe dzięki przeprawie promowej możemy przedostać się na drugi brzeg Wisły do Janowca. Nad miasteczkiem również góruje zamek, doskonale widoczny z Góry Zamkowej w Kazimierzu. Nieco dalej na południe leży wioska Miećwierz, gdzie zachowało się jeszcze sporo tradycji i specyficznego klimatu sprzed 100 lat oraz rezerwat Krowia Wyspa na jednej z większych śródlądowych polskich wysp.
To właśnie tereny Małopolskiego Przełomu Wisły, który ciągnie się od Annopola po okoliczną Parchatkę. Tylko tu skarpy nad Wisłą mają takie wysokości względne, Wisła przez lata odsłaniała mnóstwo geologicznych skarbów, więc władze kilku okolicznych gmin optują za stworzeniem tu wspólnie gigantycznego geoparku. Potencjał jest. Kazimierz należy poza tym do turystycznego trójmiasta z Puławami (zespół pałacowo-parkowy Czartoryskich) oraz Nałęczów (klimatyczne, przedwojenne uzdrowisko i kurort).

rozklad kazimierz 12Dojazd do Kazimierza. Z Krakowa jeżdżą busy do Puław, ale wcale nie szybciej niż pociąg. Za to dużo częściej a pociągi TLK z Krakowa i Katowic z wysiadką na stacji Puławy Miasto i przesiadką na stojacy pod dworcem autobus linii 12. Tutaj z boku macie rozkład KLIK →

Noclegi w Kazimierzu Dolnym i okolicach

Kazimierz dysponuje sporą bazą noclegową, z uwagi na wielką popularność m.in weekendowych wypadów mieszkańców Warszawy, Krakowa czy Lublina. I to już od wielu, wielu lat. Stąd tyle drewnianej architektury willowej, część z nich wciąż pełni funkcję pensjonatów. Ale z czasem w mieście wyrosło dużo kwater prywatnych i gospodarstw argoturystycznych. Na szczęście Kazimierz obronił się przed budową klockowatego hotelu w stylu lat PRL, jak to miało miejsce chyba w większości polskich kurortów.

Wielki popyt na różnego rodzaju usługi spowodował więc, że mamy tu zarówno pokoje na wynajem, pola campingowe i namiotowe jak i niezwykle komfortowe hotele „z wszystkim”. Jak właśnie wspomniany Król Kazimierz, który zaprosił nas na wycieczkę do Kazimierza i gdzie mieliśmy przyjemność poczuć (jak nigdy dotychczas) odrobinę luksusu (świetne lokalne dania!).
Ale jakoś tak jest, że gdy sprzyja pogoda to w sobotę to zdarza się wciąż mnóstwo tabliczek „miejsc wolnych brak”.

I jeszcze wersja wideo a poniżej więcej zdjęć:

Noclegi w Kazimierzu Dolnym | Noclegi w Nałęczowie

noclegieholidaykazimierz

 

 

Więcej zdjęć z naszego weekendowego pobytu:

IMG_8451
Hotel Król Kazimierz (dawniej spichlerz nadwiślański)
IMG_8150
Ulica Puławska – niesamowicie klimatyczna
IMG_8167
Rynek Kazimierski
IMG_8197 IMG_8201 IMG_8213 IMG_8230
Nad Wisłą
IMG_8242 IMG_8254 IMG_8273 IMG_8240IMG_8283
Wąwóz Norowy Dół, szlak pieszy
IMG_8292 IMG_8310
jedna z drewnianych willi w Górze, dzielnicy Kazimierza. Gdzieś tu swoją mieli Kwaśniewscy 😉
IMG_8332
Widok z Baszty w stronę Puław (na północ)
IMG_8349 IMG_8358
Widok z baszty na południe i miasteczko
IMG_8363 IMG_8372 IMG_8373 IMG_8389
Zachód słońca z murami ruin zamku w połowie kadru
IMG_8394 IMG_8400 IMG_8409 IMG_8422
Zmierzcha. Tak wyglądają „tyły’ kazimierskiego rynku np. mały Rynek
IMG_8438 IMG_8440 IMG_8442

– Partnerem logistycznym cyklu „Motyle w Polskę” jest eholiday.pl. Wszystkie wpisy i materiały pozostają niezależne –

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 10

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Mikołaj Cichomski napisał(a):

    Moim ulubionym miejscem, tak blisko Kazimierza jest zdecydowanie Mięćmierz. Spokój, z dala od zgiełku w środku lata. Pięknie tam 🙂

  2. Aleksandra Markiw napisał(a):

    Kazimierz jest też godny polecenia z powodu Kazimiernikejszyn 🙂

  3. Agnieszka Jaworska napisał(a):

    Kazimierz jest piękny … ale nie na weekend.

  4. Akinom Kaizdgam napisał(a):

    Uwielbiam to miejsce

  5. Renata Wiśniewska napisał(a):

    Nie wspomnieliście o przecudnych „kamieniołomach” chyba że przeoczyłam. Przecudne widoki na Kazimierz, Wisłę oraz Janowiec 🙂

  6. Hetmann napisał(a):

    Kazimierz super sprawa. Bardzo lubie tam bywac. Ostatnio robilem objazdowa wycieczke po kilku miejscach w Polsce (np Rzeszow gdzie nocowalem w Ferdynandzie, Wieliczka, Krakow) i Kazimierz tez sie znalazl na liscie :).

  7. Kacper napisał(a):

    Lubię a wręcz kocham Kazimierz ale nie da się ukryć że przechodzi on zmiany nie koniecznie na dobre. Powstaje dużo nowych pensjonatów z taką sobie architekturą, gdzieś powoli zatraca się ten magiczny klimat Kazimierza. Czy to ze względu na znikające stare domki zastępowane przez nowe czy też tłumy turystów i setki samochodów? Niemniej muszę w następnym roku odwiedzić Kazimierz zbyt dawno tam nie byłem. Artykuł dobry niemniej brakuje mi wzmianki o kamieniołomie, tuż obok przeprawy rzecznej do Janowca, to jedna z tych obowiązkowych pozycji przy zwiedzaniu Kazimierza w dłużej niż jeden dzień. No i jedna ekstra trasa dla nie lubiących tłumów ludzi: z centrum w stronę Kwaskowej Góry, dalej ulicą Czerniawy mijając zabytkowy cmentarz Żydowski stojący w lesie, dalej Słoneczną pięknymi polami aż nad Kamieniołom z pięknym widokiem na Wisłę i Janowiec, a dalej przez las do Mięćmierz-a.

  8. Renata napisał(a):

    Byłam w Kazimierzu kilka lat temu późną jesienią, gdy drzewa zrzucały liście a rano były takie piękne mgły przy Wiśle. Zakochałam się, ale jeszcze nie było okazji wrócić. Na Waszych zdjęciach jest jeszcze piękniejsze niż w rzeczywistości – MUSZĘ tam się znów wybrać koniecznie

  9. Grzegorz Deuter napisał(a):

    Widoki te o zachodzie słońca, a nawet te nocą rewelacyjne, idealne polskie miasto do zwiedzania, nie trzeba jeździć po świecie, nie znając jeszcze lokalnych atrakcji 🙂

O blogu w mediach