Home Ciekawe miejsca w Azji Ciekawe miejsca w Chinach Marco Polo w Chinach, słynne Hangzhou i spacery nad Jeziorem Zachodnim

Marco Polo w Chinach, słynne Hangzhou i spacery nad Jeziorem Zachodnim

Autor: Ania Nowak | poniedziałek, 28.12.15 | 1 komentarzy

hangzhou chiny

Był czas kiedy Hangzhou szczyciło się mianem stolicy Chin (było jedną z siedmiu starożytnych stolic). Wymawia się „Hanzioł”. To właśnie to miasto chyba najbardziej zachwyciło przebywającego w Państwie Środka podróżnika Marco Polo. Odgrywało bardzo ważną rolę w ówczesnych Chinach, gdyż tutaj właśnie znajduje się południowy kraniec słynnego transportowego Wielkiego Kanału, kończącego się w Pekinie. Swą turystyczną sławę zawdzięcza położeniu nad pełnym wysepek, malowniczych pawilonów i świątyń Jeziorem Zachodnim (Xi Hu). Bliskość Szanghaju skłoniła nas do odwiedzin w tym kosmopolitycznym mieście. A także historia Marco Polo, do której materiały zbieramy.


Położenie i dojazd

Hangzhou położone jest około 190 km od Szanghaju. To, jak na realia chińskie jest „rzucik kamieniem”. Najłatwiej i najprzyjemniej przyjechać tu pociągiem z Południowego Dworca Kolejowego (podróż trwa zaledwie około godziny). Można także jechać autobusem ze Wschodniego Dworca Kolejowego w Szanghaju (podróż jest nieco krótsza, a autobusy kursują częściej niż pociągi). Ale mniej wygodnie.
W Hangzhou działa jedna linia metra, druga jest w trakcie budowy. Z punktu widzenia turystycznego nie jest jednak przydatna, bo na razie nie dociera nad Jezioro Zachodnie.

Dawne Hangzhou i jego najważniejsze fakty z historii

hangzhou kinsai chiny

Czego tak naprawdę szukaliśmy w Hangzhou? Możecie się pewnie domyśleć – widoków, atmosfery, pamiątek historii. Mówiono nam, że to najczystsze, najbardziej nowoczesne i kosmopolityczne miasto Chin. Sporo mieszkańców to byli emigranci, ludzie obyci ze światem, artyści, wolni strzelcy. I to się urzeczywistniło.

Przede wszystkim chcieliśmy jednak znalezć Marco Polo – bo tutaj, nad Jeziorem Zachodnim powinien się znajdować jego pomnik. Tak przynajmniej Marcin wyszperał w sieci. Miasto powstało bardzo dawno temu, bo za czasów dynastii Qing. Do rangi stolicy urosło za panowania dynastii Song (XII/XIII wiek). Wspomniany wenecki podróżnik nazywał i opisywał Hangzhou jako Kinsaj – zachwycał się nim uznając za „najwspanialsze miasto na całym świecie”. A oprócz tego, że najwspanialsze, to jeszcze jedno z największych. Dochodziło do miliona, co w tamtych czasach było liczbą kosmiczną. Dla Chińczyków, tych współczesnych, jest przede wszystkim miastem bardzo romantycznym (także głównie dzięki Xi Hu oraz malowniczemu położeniu), a dla nas – przyjezdnych, miastem który uosabia radość życia, pasję i długowieczność Chińczyków. A dlaczego takie cechy właśnie, opiszę nieco dalej.

Nasz spacer wokół Jeziora Zachodniego

IMG_0937

Jesteśmy nad Jeziorem Zachodnim – Marcin wyciąga wydruk zdjęcia pomnika Marco Polo. Idziemy go szukać pytając „obsługę” nadjeziornej infrastruktury (oczywiście na migi – wskazując przygotowane jeszcze w domu zdjęcie), a przy okazji przechodząc obok grupek ludzi śpiewających, tańczących, ćwiczących, prezentujących sztuki walki, wreszcie doskonalących sztukę kaligrafii – pędzelkiem zanurzonym w wodzie. Starszy pan rysuje chońskie słowa na chodniku, po chwili znikają. Jakoś się tym nie przejmuje. Wszędzie uśmiechnięci ludzie, radośni, bardzo swobodnie ubrani. Zupełne przeciwieństwo zachowawczego Pekinu i pędzącego Szanghaju.
Wszystko to nas zadziwia, wydaje się nam, że mieszkańcy tego miasta są chyba najszczęśliwszymi ludzmi pod słońcem – poza tym pełnymi pasji i jakże sprawnymi fizycznie. My jednak zerkając od czasu do czasu na toń jeziora, idziemy żwawym krokiem w kierunku Marco Polo. W końcu dotarliśmy, kręcimy filmik, który stanie się częścią większego (a właściwie dużego) projektu, przyglądają się nam całe rzecze zainteresowanych Chińczyków, również ćwiczących Tai Chi i teraz możemy już spokojnie udać się na spacer wzdłuż jeziora. Dalej na zachód. Przed nami spore wyzwanie. Spacer na prawie 10 km pętli wokół jeziora.

IMG_1000

Celowo postanowiliśmy skorzystać tylko i wyłącznie z naszych nóg – a , że pogoda dopisywała, to tym bardziej zdecydowaliśmy się na tę opcję (można skorzystać z autobusu, wynająć rower albo też zafundować sobie rejs łodzią).
Jezioro Zachodnie ma więcej niż 6 km kwadratowych powierzchni, chcąc obejść je dookoła nadbrzeżną promenadą potrzeba więc sporo czasu. Można skorzystać z tras krótszych –  sztucznie usypanych grobli – najważniejsze jest jednak, by co jakiś czas się zatrzymywać i chłonąć te niesamowite widoki –  odrzewione wzgórza, majaczące w oddali drewniane pagody, niebiesko-szare wody jeziora, romantyczne mostki , ciemnozielone liście nenufarów i wydobywająca się nie wiedzieć skąd sztuczna mgła – dla podniesienia atmosfery. Naprawdę!

IMG_1034

Przy północnym brzegu jeziora na wzgórzu wznosi się siedmiopiętrowa Pagoda Baochu, która pełni dziś funkcję wieży widokowej. Nad brzegiem południowo-wschodnim góruje inna – równie piękna Pagoda Lei Feng (niestety jedynie kopia oryginalnej budowli z X wieku która nie przetrwała do naszych czasów). Znajduje się w ładnym ogrodzie, a z jej szczytu można obserwować krajobrazy jeziora – i to podobno najlepszy punkt widokowy. Drewniane budowle wzniesione nad brzegami jeziora niestety zamienione zostały w kawiarnie i restauracje sieciowe, mimo tego nie tracą swojego uroku – co jest dość pocieszające. Łodzie, które można wynająć zacumowane są wzdłuż wszystkich brzegów jeziora – największe ich nagromadzenie znajduje się jednak wzdłuż głównej promenady Hubin Lu. Wynajętą łodzią udać się można na Wyspę Małych Mórz, której główną atrakcją jest Pawilon Ptaków i Kwiatów. Tutaj także, w niewielkiej odległości, wznoszą się słynne pagody – Trzy Stawy, od których odbija się księżyc (niestety nie było nam dane zobaczyć jak po zmroku pagody rozświetlane są płomieniem świec, odbijając się od ciemnej tafli wody). Dostrzegliśmy jednak ich sylwetki spacerując brzegiem jeziora.

IMG_0971

To naprawdę nietypowe miejsce, które zostawiliśmy sobie jako „deser” poczas pobytu w Chinach. i bardzo cię cieszymy, że w takiej kolejnosci – Pekin – Szanghaj – Hangzhou. Bo to jakby trzy różne miejskie światy.

Co jeszcze warto zobaczyć w Hangzhou?

Mając nieco więcej czasu, koniecznie trzeba udać się do miasteczka Longjing (Studnia Smoka), która znajduje się na zachód od jeziora (można także dojechać tu autobusem). Stąd właśnie pochodzi słynna chińska herbata – zwana, a jakżeby inaczej Longjing. Gatunek ten rośnie tylko na pobliskich wzgórzach, a nieco więcej o tym zacny trunku możemy dowiedzieć się w Muzeum Chińskiej Herbaty. Także na zachód od Jeziora Zachodniego wznosi się buddyjska Świątynia Schronienia (Odosobnienia) Duszy – kompleks klasztorny składa się z kilku budynków – części świątynnej i mieszkalnej, wielką atrakcją jest także wapienny klif – Feilai Feng. Zobaczyć tu można płaskorzeźby prezentujące między innymi wizerunek radosnego, śmiejącego się Buddy. Na południe od jeziora znajduje się natomiast Narodowe Muzeum Jedwabiu, do którego wstęp jest bezpłatny. Dobrze jest też udać się do najstarszej części miasta, która ciągnie się na wschód od Xi Hu i wstąpić na przykład do Muzeum Medycyny Chińskiej.

Generalnie tereny okalające łukiem Jezioro od południa są bogate w tego typu atrakcje i ciekawe miejsca, dlatego jeśli macie dwa dni na to miaso – jeśli jeden preznaczycie na Jezioro i samo miasto to drugi koniecznie na te tereny.

Więcej zdjęć:

IMG_0920 IMG_0954 IMG_0961

IMG_0958-2IMG_0964 IMG_1018 IMG_1029 hangzhou spacer jezioro zachodnieIMG_1056 IMG_1062 IMG_1073-2IMG_1075 IMG_1084

Na koniec, disclaimer dotyczący lotów do Hangzhou. Jako jedna z nielicznych linii doprowadzi nas tu bez przesiadekw Chinach KLM. W promocjach 2487 zł w dwie strony. Można też dolecieć taniej, wybierając Szanghaj i potem dojeżdżając tu pociągiem.

Szukaj dat i biletów na klm.pl

 

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 1

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Trippie napisał(a):

    Bardzo klimatyczne miejsce 🙂 Pewnie zdjęcia nie oddają całkowitego uroku, ale mnie przekonały do wrzucenia Chin na listę do zwiedzenia 😉

O blogu w mediach