Home Blog Nasze relacje i zdjęcia Bożonarodzeniowy Salzburg. W końcu tu nas skierowało!

Bożonarodzeniowy Salzburg. W końcu tu nas skierowało!

Autor: Marcin Nowak | piątek, 25.12.15 | 2 komentarzy

Salzburg twierdza

Z Salzburgiem to jest tak, że zawsze figurował na naszej liście „do zobaczenia”. Ale jakoś zawsze było ciężko, bo albo nie było po drodze, albo nie było tu tanich lotów. Jak już to krótki okres Eurolot. Tym razem, ze względu na to, że polecieliśmy do Austrii z Krakowa na zaproszenie regionu Saalfeld i Saalbach, wracając na lotnisko, postanowiliśmy trochę pospacerować po tym niezwykłym mieście. Było zaskakująco słonecznie. Bo, że ładnie – tego się spodziewaliśmy.


W kilku internetowych testach często wychodziło nam, że powinniśmy mieszkać w Austrii lub Północnych Włoszech. To tylko zabawy, jasne, ale może coś jest na rzeczy.
Lubimy połączenie nowoczesnego z tradycyjnym. To bogate i dość liberalne społeczeństwa a jednocześnie w wielu aspektach konserwatywne i mocno zakorzenione w tradycji. Ja osobiście Austrię pod tym względem bardzo cenię. Ponadto zarówno tak samo blisko nad basen Morza Śródziemnego jak i do Polski. Idealnie!Czy Salzburg mógłby być dla nas miejscem do życia? Możliwe, choć poznaliśmy go pobieżnie. Póki co ocena jest…

Zaczniemy najbardziej szczerze: Prawdopodobnie to jedno z najpiękniej położonych dużych miast Europy. Nad rzeką Saalzach, najpierw jako rzymskie Municipium Claudium Iuvavum, później jako ośrodek bawarskiego księcia, schrystianizowany w VII wieku. Schowane od zachodu pionową granitową ścianą, od strony wschodniej stroną górą, stał się naturalnie ufortyfikowanym grodem, przez wieki kojarzącym się z wydobyciem i handlem solą. Stąd nazwa.
Pod koniec XIV wieku Salzburg usamodzielnił się i trwał tak przez aż cztery wieki, gdy został dołączony do Cesarstwa Austrii. Czyli miasto było dłużej samodzielne niż austriackie. I w tej prawie niezmiennej formie przetrwało do dziś. Pomimo wojny, pomimo bombardowań alianckich – jest absolutną perełką miast barokowych i przyciąga co roku rzesze turystów. Chyba najwięcej po Wiedniu. Zwłaszcza w okresie bożonarodzeniowym. Oprócz specyficznego ulokowania, specyficzna jest też okolica. Od zachodu do miasta przylega… niemiecka granica, południe to rosnące ponad 2000 metrów Alpy Salzburgskie a zachód – przepiękna kraina dolin, szczytów i polodowcowych jezior oraz schowanym, zjawiskowym miasteczkiem Hallstatt. Musimy tam przyjechać.

Jak Salzburg to Jarmarki

Salzburg jarmarki

Trzeba przyznać, że robią wielkie wrażenie. Są schludne, poukładane, zjawiskowe, choć… zatłoczone. Słychać wszystkie języki świata, bo każdy chce pojawić sie w Adwencie w Salzburgu. Dominuje rękodzieło, ale takie, które naprawdę się może podobać i zachwyca pomysłowościa. Nie ma tu nic z cepelii, naprawdę. Trochę zobaczycie poniżej na zdjęciach.

W mieście są dwa główne jarmarki połączone z sobą arkadami przy katedrze. Łącznie jest tu około 150 pięknie zdobionych stoisk. Dla nas najciekawsze okazywały się te, gdzie można było kupić elementy wystroju szopek i same szopki. Szkoda, że tej tradycji nie ma u nas.

Zabytki, Atrakcje, ciekawe miejsca w Salzburgu

IMG_3478

Nad miastem góruje coś, czego byście się nie spodziewali. Jeden z największych zamków w Europie – twierdza Hohensalzburg. Sam w sobie jest praktycznie miastem w mieście. Liczy kilometry murów obronnych, tarasów, baszt i komnat. Z niego rozpościera się nie tylko przepiękna panorama Starego Miasta, ale również widok na Alpy, które widać jak na dłoni. Są dwa tarasy widokowe, na teren zamku wchodzi się z biletem wstępu – 8 euro. uprawnia on też do oglądania komnat i różnych pomieszczeń fortecy. Na terenie obiektu znajduje się też małe uzeum kukiełek. Takie trochę trącące myszką.

IMG_3588

Stare Miasto schowało się w cieniu skalistej góry, na której leży Twierdza. Połączone jest z nią schodkowymi alejkami lub szybką i nowoczesną koleją szynową – FestungBahn.
Tu blisko dolnej stacji można zjeść smacznego i taniego sznycla lub… wejść na teren najstarszego klasztoru w krajach niemieckojęzycznych – St. Peter Closter z 696 roku. Oprócz katakumb, wykutych w skale i gotyckiego kościoła pod tym samym wezwaniem, okolicę zdobią (jeśli tak można to ubrać w słowa) bardo stare nagrobki, figury i grobowce znamienitych mieszkańców Salzburga cmentarza Petersfriedhof. Drugi ze słynnych salzburgskich klasztorów – Nonberg to najstarszy ciągle działajścy klasztor Europy, ale znajduje się po drugiej stronie wzgórza, tam gdzie mury obronne kończą obszar dawneg0 Salzburga. To jakieś 2 km w linii prostej.
Pomiędzy nimi można odbyć spacer po zabytkowych, barokowych kwartałach i uliczkach, wpisanych na listę UNESCO w 1996 roku. Ale generalnie Stare Miasto nie jest duże. Ma kształt pieroga i śmiało można je obejśc pieszo w godzinkę.

Miasto posiada również sporo ciekawych placów, np. Kapitelplatz z największą fontanną – sadzawką i dziwaczną rzeźbą złotej kuli z człowiekiem na szczycie oraz Residenplatz. Nie mieliśmy czasu i możliwości zasięgnać języka – co ona symbolizuje, więc śmiało – komentarze należą do Was!

Pomiędzy nimi piętrzy się gigantyczna barokowa katedra (Dom zu Salzburg), która zachwyca przestrzeniami i dorównuje olbrzymom z Rzymu. W środku było zaskakująco ciepło. Jak na taki obiekt – proboszcz widać postarał się z inwetycją w instalację grzejącą. Aczkolwiek wielkich mrozów nie było.

IMG_3471

Przed katedrą znajduje się jeszcze jeden mały plac: Domplatz, który opanowauje w okresie adwentu urokliwy Jarmark Bożonarodzeniowy (Ten drugi). Na okolicznym Mozartplatzu funkcjinuje oblegane lodowisko. Wszystkiemu przygląda się oczywiście z cokołu Wolfgang Amadeusz Mozart, najsłynniejszy obywatel Salzburga.
Aby odnaleźć dom Mozarta musimy wątkimi uliczkami (Judengasse lub Goldgasse) podejść do uliczki Getreidegasse, gdzie pod numerem 9, w pięknej żółtej kamienicy znajduje się miejsce, gdzie urodził się geniusz muzyki. Znajduje się tu tez małe muzeum jemu poświęcone. No i masa japończyków. Natomiast okres dorastania młodego Amadeusza to drugi brzeg rzeki i kamienica przy Makartplatz.

Salzburg CZekoladki

Salzburg to też miasto kawiarni i stylowych knajpek. Tu napijecie się naprawdę dobrej kawy a jak jesteście smakosami słodyczy, to tutejsze czekoladki i praliny należą do europejskiej czołówki. Np. słynne czekoladki Mozartkugel z XIX wieku. Niestety nie trafiliśmy do kultowej kawiarnii Tomassini z XVII wieku, gdzie podawano kawę już tuż po odparciu Turków spod Wiednia. Za to zaopatrzyliśmy się w lokalnym Sparze w dwie paczki kawy Juliusa Meindla. Czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć JAKIM CUDEM ta kawa jest tu tańsza, niż w Polsce o prawie połowę. A do tego jeszcze porównajmy zarobki… (sic!).

W drugiej części naszego krótkiego zwiedzania przekraczamy kładkę na rzece Saal. Są trzy mosty, które łączą Stare Miasto z dzielnicą Inner Stadt, schowaną u podnóży wzgórza Kapuzineberg, gdzie znajduje się drugi dom Mozarta. Niestety najmłodszy z nich, wspomniana kładka Makardsted, fakt, upstrzona tysiącami kłódek zakochanych, naszym zdaniem bardzo zaburzyła ład przestrzenny i widok na Stare Miasto z przeciwległego brzegu.

Salzburg Austria

Idąc wzdłuż bulwarów warto na wysokości ewangelickiego kościoła skręcić w prawo, by dojść do Ogrodów Mirabel obok pałacu o tej samej nazwie. Zimą wrażenie robią średnie, ale skoro średnie teraz to wiosną zapewne nieziemskie. W okolicznym parku widzimy kilka małych „koczowisk”, ludzi wyglądających na imigrantów zarobkowych lub uchodzców. Bliskość granicy z Niemcami powoduje, że tabuny uchodzców z okolic Wiednia od razu przemieszcza się właśnie do Salzburga.
Miasto wcześniej już posiadało sporą diasporę imigrantów z Bałkanów (Bośnia, Kosowo, Czarnogóra).

Dworzec kolejowy jest przebudowywany. W dwie godziny trafimy stąd do Monachium oraz Wiednia. Stąd kursują też autobusy na lotnisko. Linia 2 i 7. Po dosłownie 20 minutach siedzimy w poczekalni kameralnego lotniska, skąd wylecimy do Wiednia.

Jak się dostać do Salzburga?

Autem to podróż na około 4-5 godzin z południowej Polski. łatwo też skierować się np. PolskimBusem lub Intercity do Wiednia tanio a potem od razu przesiąść się na pociąg OBB do Salzburga. Podróż potrwa 2 h i 20 min.
Salzburg ma międzynarodowe lotnisko, do którego nie dolecimy jednak bezpośrednio z Polski. Niemniej jednak z Krakowa lot z przesiadką w Wiedniu potrwa zaledwie 4 godziny a z Katowic z przesiadką we Frankurcie 5 godzin. Z Warszawy podobnie. Ceny to kwestia 700-900 zł. Natomiast jest jeden trik, pozwalający dostać się tu dużo taniej. Mieszkańcy Wrocławia, Poznania czy Szczecina powinni go wybrać. Easyjet bardzo często wrzuca promocyjne loty z Berlina do Salzburga bezpośrednio za zaledwie 200-250 zł w dwie strony! Opłaca się więc dojechać do Berlina autobusem, by polecieć nieco ponad godzinę w tą część Austrii.

Pozostałe zdjęcia, które udało nam się zrobić w czasie spaceru:

Festung HohenSalzburg, widok na Stare Miasto z murów twierdzy oraz uliczki Starego Miasta:

Salzburg panorama IMG_3571 IMG_3599 IMG_3551 IMG_3547 IMG_3525 IMG_3500 IMG_3494 IMG_3472 IMG_3465 salzburg1

Jarmark Bożonarodzeniowy:

Salzburg jarmark IMG_3614 IMG_3604 IMG_3600 IMG_3495 IMG_3458 IMG_3450 IMG_3448 IMG_3535IMG_3442
Dom rodzinny Amadeusza Mozarta oraz InnereStadt:

IMG_3517
Salzburg dom mozartaIMG_3640IMG_3637IMG_3615

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 2

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Cel napisał(a):

    Kiedyś miało się legitymację studencką tego miasta, choć miejsca na dłużej się nie zagrzało. Łezka się kręci…

  2. Ulek w Podróży napisał(a):

    Na dziś dzień motywacja: koniec z świątecznym lenistwem 🙂

O blogu w mediach