Telefonem też można. Subiektywny poradnik fotografii mobilnej

Gdziewyjechac.pl | tanie wakacje, podróże, weekend, lifestyle

Cześć, jeśli jesteś zdania, że za zdjęcia odpowiada sprzęt – możliwe, że źle trafiłeś i może Ci się tu nie spodobać. Warto w tym czasie napić się herbaty albo pograć w sapera.

Jeśli jednak uważasz, że za zdjęcia odpowiada: a) fotografujący b) mózg, głowa c) sytuacja, obiekt – jest duże prawdopodobieństwo, że ten wpis Ci się spodoba. A co najważniejsze – przyda. To subiektywny poradnik fotografii mobilnej, który powstał na bazie naszych doświadczeń i szacunku do niej.

Wydaje mi się, że osobiście przeszedłem długą drogę w ciągu ostatnich 5 lat i widzę swoje postępy, wiem ile się nauczyłem i czego dowiedziałem, wiem też, że z roku na rok nasze zdjęcia podobają się mocniej i mocniej. Również w opinii ważnych dla mnie fachowców, ludzi, którzy się znają, odktórych sie uczę. A prawda jest taka, że w komunikacji z naszymi czytelnikami na facebooku – około 75% zdjęć pochodzi z telefonu. A na instagramie? Jest to jakieś 90% zdjęć.

Prosty przepis na lepsze (może nie genialne) zdjęcia robione telefonem? 1. Podstawy prawidłowego kadrowania 2. Pomysłowość 3. Obiekt/Postać 4. Kolory 5. Optymalne światło

Dla porównania tego, co będzie dalej prezentuje dwa wybrane zdjęcia sprzed 4-5 lat. Bez ładu i składu, bez ikry, bez zasad. Bez sensu.

IMG_5572aIMG_3693a

Później jest lepiej…

Disclaimer: Większość zdjęć oraz grafik we wpisie została wykonana za pomocą telefonu w ciągu ostatnich 3-4 lat. Czyli około 40 zdjęć. Jednakże na potrzeby kompozycji tego wpisu zdjęcia: mnie w kapeluszu, z Paryża oraz zdjęcie z lasu – pochodzą z Canona60d. Przy czym zdjęcie z kapeluszem trafiło tu przypadkowo, bo znajdowało się w folderze z fotkami z telefonu 🙂

 

No to jedziemy…

– Cześć, czym robicie zdjęcia? Cześć, niesamowite foto, jakim sprzętem? Cześć, można wiedzieć czym nagrane? – to jedne z najczęściej zadawanych nam pytań tzw. „ogólnych”. Pomijając te „skąd macie pieniądze?” oraz „skąd macie tyle urlopu?”.
Tylko w odróżnieniu od tych dwóch, na te chętnie odpowiadamy i dzielimy się spostrzeżeniami. Wziąłem więc i zebrałem kilkanaście porad, sugestii, wniosków. Jeśli choćby połowa Wam się przyda – plus dla Was.

czymrobione

Ale dlaczego telefonem a nie lustrzanką? Nie chodzi o to że ZAMIAST. Chodzi o to, że RÓWNIEŻ.  Fotografia mobilna jest po prostu wygodna, kompaktowa, mniej stresująca, bardziej plastyczna jeśli chodzi o chwilę. No i mniej „inwazyjna”. Człowiek robiący zdjęcie telefonem wydaje się skupiać na sobie mniej zainteresowania niż ten z „lufą”. Niezależnie jakiej długości 🙂

Uwaga! Nie będę stosował megafachowych określeń i zwrotów, ponieważ uznałem, że potencjalny odbiorca tej wiedzy nie na tym powinien się skupiać. Mam nadzieję, że fotograficzni „puryści” zrozumieją.

fotkaztelefonu

To nie jest tak, że zdjęcie robi sprzęt. To już ustaliliśmy. Sprzęt jest tylko narzędziem i środkiem. Wiadomo, że dużo łatwiej ukończyć rajd terenowy, jadąc subaru, ale jak kierowca jest dobry to i maluchem przejedzie tak jak ten gość.

Jedno z naszych zdjęć, zrobionych telefonem zrobiło zaskakującą furorę za granicą. Nawet trafiło do rankingu nagłośniejszych polskich zdjęć 2015. Dlatego blisko nam do teorii, że dobry a nawet średniej klasy smartfon jest w stanie zrobić dużo lepszą i ciekawszą galerię zdjęć – zwłaszcza z podróży – niż lustrzanka. Jest w stanie. Co nie znaczy, że to zrobi.

Motyle w rankingu najlepszych podróżniczych instagramów podróżniczych

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marcin Nowak (👻: motylowy) (@wedrownymotyl)

Jest nawet taka blogerka, dość znana, pisząca pod pseudonimem „Blond Cyganka”, która już dawno porzuciła aparaty dużego formatu na rzecz swojego smartfona i swój blog oraz kanały społecznościowe wypełnia właśni tylko zdjęciami z bodaj Iphone’a. Tak samo z resztą „Przygodowa Kasia”, którą już długo podglądamy.

No to od początku. Podstawy kadrowania i kompozycji

Połową sukcesu zdjęcia jest pomysł i TEN moment a drugą wykonanie. Na to drugie składają się warunki świetlne i oczywiście kadr, kadrowanie, kompozycja. Jak zwał tak zwał. Niektórzy mówią, że to tak naprawdę 25% i 25% a połowa to miejsce, ale pomińmy już oczywistości, dobrze? 🙂

Pięć lat temu nie miałem pojęcia o zasadzie 1/3, dziś jest to dla mnie pewnego rodzaju podstawa, fundament, początek. On się już przez te lata zakorzenił w umyśle, siedzi w oczach, tak po prostu jest, że gdy układa się aparat do zdjęcia, mózg sam dopasowuje nam obraz tak, by jak najlepiej mieścił się w tych trzech odcinkach. Preferuję kadrowanie poziomie. Zresztą w fotografii mobilnej sądzę, że ma dużo większy sens. Zwłaszcza takiej, która służy nam potem do ilustracji tekstów, relacji, wspomnień.

Z czasem uczyłem się o proporcjach, umiejscowieniu postaci, szukaniu dominanty oraz wykorzystywaniu światła. Polecam kursy i poradniki na youtube. Są za darmo. Ale i tak najważniejsze, byście mając to wszystko z tyłu głowy, nałożyli na to swój własny styl. Ja np. lubię fotografować z Anią gdzieś w kadrze, uważam, że to już pomaga zdjeciem opowiedzieć historię. Drobną, którą, ale jednak. Gdyż czujemy, że razem z tą osobą „gdzieś coś” widzimy, oglądamy i zachwycamy się. A do tego lubię pustki i miękkie poranne lub wieczorne słońce.

Naucz się zasady 1/3, czyli trójpodziału

Na chłopski rozum? Chodzi o to, że Twoje zdjęcie będzie na każdym odcinku podzielone na 3 części. I wysokość i szerokość. Wkomponuj więc kluczowe i towarzyszące na nim elementy mądrze. Albo w linie, które tworzy kompozycja, albo w przestrzenie pomiędzy nimi a najlepiej przy ich przecięciach. Mnóstwo telefonów czy aplikacji pomaga Ci w tym i można włączyć „nakładkę” na aparat w postaci 9 prostokątów. I tak możesz zaczynać.
Natomiast teoria „złotego podziału”, czyli dość klasyczna i znana od setek lat zasada, pomagająca skupić wzrok na środku kadru do niedawna świetnie się mogła sprawdzać w kadrowaniu na instagrama.

Np. dlaczego na tym zdjęciu Ania nie jest w środku? – jak woła wewnętrzny głos bardzo często „wyśrodkuj, wyśrodkuj!”? Ano np. dlatego, że zależało mi by wzrok widza równomiernie podzielił się na białe klify jak i ławkę z Anią. Chodzi o to by nie „przeciążyć” kadru jednym tylko elementem.

kadrowanie1trzecia

Jeśli już zdecydujemy się jednak na zdjęcie z głównym obiektem w środku (człowiek, budowla, miejsce łączenia kilku planów) postarajmy się by wokół tego obiektu nie panował chaos. Idealne wydaje się, by otaczały go 4 sfery pełne i 4 półpełne. To taka moja osobista porada, można powiedzieć własna teoria 🙂 Jeśli jednak zdjęcie „ciąży”ku lewej lub prawej stronie a nie mamy „odciążenia” jakim choćby był powyżej duży krzak – postarajmy się zagrać liniami ukośnymi, korespondujacymi z liniami poziomymi lub pionowymi. Może się udać. Aczkolwiekw poniższym kadrze z Anglii pewną rolę odciążeania pełnią płaskie promienie słońca.

 

Szukaj trojkątów i kwadratów

Parafrazując słynne powiedzenie „gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze” można pokusić się o dość bezpieczne stwierdzenie, że „gdy nie wiesz jak kadrować, kadruj tak, by odnalezc w swoim zdjęciu trójkąty i kwadraty. Możesz „zapuścić” sobie w tle Dawida Podsiadło.

Trójkąty sprawdzają się w przypadku fotografii architektury oraz krajobrazów z pierwszym i drugim planem. Oraz przy perspektywie zbieżnej. Gdzieś w środkowej części kadru lub w 1/3 czy 2/3 pionu.
Kwadraty natomiast, gdy łapiemy detale, pozujące postaci, gramy bryłami architektonicznymi czy… robimy selfie 🙂 W jednym i drugim niezbędne są ogólne podstawy kadrowania, opisane powyżej. To oczywiście uproszenie, ale ten luźny poradnik powstał, by opisać pewne podstawy. Szczerze to bardzo wiele dał mi instagram, ponieważ był narzędziem, które narzucało Ci pewne wyzwanie od początku. Tym wyzwaniem była już sama idea kwadratu. To powodowało, że musisz myśleć, kombinować, realizować zadanie. Czyli się uczyć.

trojkatykwadratytrojkatyperspektywa

Bądz cierpliwy i czekaj na odpowiedni moment

Czasami jest tak, że prawie wszystko pasuje. Prawie. Niby są już zasady zachowane, rysuje się piękny kadr, są trójkąty, są kwadraty, ale z racji tego, że jakiś obiekt się rusza – uuuuuups. Coś może się nie udać.

Cierpliwości. Zaczekaj, spróbuj wyliczyć w którym momencie ten obiekt znajdzie się tam, gdzie powinien. Jeśli nie możesz zmienić swojej pozycji Ty, czekaj aż dokładnie tam, gdzie chcesz, by się znalazł – znajdzie się On. Czy to rowerzysta, czy samochód, czy człowiek z pieskiem, idący pod światło, czy pan z parasolem czy… samolot. Na który czekałem jeszcze dłużej

IMG_1289IMG_8203a-2

Fotografuj raczej ciemniej, niż za jasno

Gdy masz do wyboru zrobić zdjęcie zbyt jasne (przepalone tło) lub zbyt ciemne (niedoświetlony pierwszy plan) raczej wybierz zawsze opcję drugą. Dlaczego? A to dlatego, że w potencjalnej obróbce zdjęcia „po” w tym przypadku masz jeszcze pole do manewru, w przypadku pierwszym – raczej nie. Zazwyczaj będzie tak, że coś na pierwszym planie może wydawać się zbyt ciemne, ale obroni się sylwetką (postać, budynek…) natomiast dzięki temu będziesz mógl manipulować lub lekko edytować drugie tło (niebo, coś za oknem). To jedyny sensowny kompromis.
Wiele aplikacji, pomagających w ekspresowym „poprawianiu” zdjęć bez problemu rozjaśni Twoje foto, bez wrednego ziarna czy pikselizacji. Jest to pewnie szczególnie istotne jak wydaje Ci się, że masz 3-4 sekundy na zrobienie zdjęcia a tu trzeba cyfrową „wajchą” ustawić balans bieli i światło, prawda? W kadym z poniższych zdjęć mogłem próbować doświetlić teoretycznie ciemny pierwszy plan przesuwając ISO lub balans bieli. Nie zrobiłem tego, dzięki temu widać kolejno: wieżowce Kuala Lumpur, zachód nad Manhattanem, chmurne niebo nad polami ryżowymi.

Podążaj za perspektywą

IMG_1035a

Bardzo fajnym i dość prostym trikiem, który powoduje, że zdjęcie jest bardziej dynamiczne i nie trzeba używać do niego ciężkiego aparatu, by przykuło uwagę, jest stosowanie symetrii i perspektywy. Ktoś kiedyś powiedział, że symetria jest kochanką głupich. Ale moim zdaniem sam był głupi. Przepraszam go. Symetria jest piękna i symetria jest wartością samą w sobie, która jest w stanie „napompować” fotkę wielką siłą. Nawet a może zwłaszcza mobilną.

ausperspektywaIMG_0532a

Najprościej połączyć te dwa elementy w środku kadru. Idealnie pasuje przy torach, drogach szybkiego ruchu, drogach na pustkowiach, kanałach czy uliczkach i zaułkach. Jeśli krajobraz jest bardziej zróżnicowany, szukajcie punktów zbieżnych (czyli tych, do których prowadzą linie te rozpoczynające się „blisko Was”) tam, gdzie znajduje się pionowa linia 1/3 lub 2/3 zdjęcia. Może przydać się przy fotografowaniu rzeki, albo plaży, albo górskiej panoramy czy panoramy miasta. Wtedy warto jednak znalezc sobie jakiś obiekt, który „odciąży”, to o czym mówimy. Niech to będzie kościelna wieża, jakaś wysoka góra, a może zachodzące za chmurami słońce z refleksami 🙂 W tym przypadku można uznać, że odciążeniem dla katedry i mostu są jesienne drzewa i wystający dach. Aczkolwiek tu mamy też pierwszy plan.

IMG_1805

Poszukuj naturalnych „ramek” w terenie i w pomieszczeniach

O co chodzi? Nie zawsze chodzi o dosłowne ramki. Tu wiele zależy od pokładów Twojej wyobraźni. Ale przyjęło się, że zdjęcia „domknięte” w jakiś sposób – dużo lepiej się ogląda. Mogą być domknięte z dwóch stron, z trzech, a nawet czterech. Poniżej macie przykłady domknięcia kadrów naturalnymi ramkami.
Z boku i z góry, z góry, z dołu. No i ostatnie foto bez komentarza 😉

Ustawiaj postać na 1/2 lub 2/3

Jakoś tak się przyjęło, że w tym rodzaju fotografii, którą stosujemy my i lubimy czyli podróżniczej, krajobrazowej, miejskiej – warto wprowadzić element ludzki jako punkt odniesienia. Zupełnie nie znam się na fotografii ulicznej i reporterskiej. Tzn lubię ją i cenię, ale moje wewnętrzna blokada przed fotografowaniem ludzi bez ich jasnej i klarownej zgody skierowała mnie w inny biegun zainteresowań. Ale lubię postaci na zdjęciach. Najlepiej w bardzo małej skali. Między innymi po to, by ukazać to o czym pisałem powyżej, czyli wprowadzić jakąś małą „story” a także bardziej prozaicznie – pomóc oczom widza zobaczyć skalę i ogrom jakiegoś miejsca.

Ponadto udowodnione zostało w wielu poradnikach, przewodnikach, książkach czy wręcz – instagramowych kontach podróżniczych – że wprowadzenie do zdjęcia postaci, uchwycenie kontekstu z człowiekiem w jakiejś formie – zwiększa popularność danej fotografii. Byle wszystko z głową. Byle wszystko z głową i bez ryzykowania swoim zdrowiem.
Warto więc łapać zdjęcie z osobą w kadrze jako element trójpodziału. Natomiast jeśli mamy zamiar postać uciąć (ucinamy zawsze przy stawach – i nie traktujcie tego dosłownie, takie są zasady kadrowania – kolana, biodra, łokcie albo barki) a nie widzimy czegoś, co może odciążyć tą postać po drugiej stronie kadru to jednak lepiej jak będzie w centrum zdjęcia. Albo zupełnie gdziekolwiek – całkiem z boku, głęboko na 2 czy 3 planie. Jeśli jest bardzo malutka.

Walcz kolorami a nie z kolorami

Z kolorami można przesadzić. Przesadne podkręcanie kolorów (saturacja) zepsuje zdjęcie, zrobi z niego pastisz fotografii, będzie odpychać. Podkręć zdjęcia tylko wtedy, gdy kolor gra w nich naprawdę kluczową rolę a nie towarzyszącą. Ja osobiście preferuje matową kolorystykę, nieco wyblakłą, ale nie chłodną i ubogą. Ale czasami aż prosi się, by przesunąć kolory z pozycji drugoligowej na pozycję głównego bohatera planu. Większość aplikacja pomaga w tym. Pamiętaj – nie przesuńsuwaka za bardzo w prawo…

Dyskusyjne kwestie i nasze odpowiedzi

Fotografować pod światło czy nie fotografować?

IMG_2997IMG_2499

TAK. Tylko z głową. Fotografowanie POD światło musi dać Ci jakiś konkretny efekt, który chcesz uzyskać. Jest kilka takich podstawowych, jak:

  • Mocne wyróżnienie zarysów kształtów obiektów na pierwszym planie. Czasem nawet w czerni
  • Spróbowanie „wyłapania” tak zwanej „poświaty” wokół postaci. Backlight. W smartfonach trudne, ale nie niemożliwe. Przy „złotej godzinie” da się. Np nasze zdjęcie profilowe było tak robione.
  • Ulokowanie promieni słonecznych jako czegoś odległego, daleko poza kadrem, pomagającego wykontrastować drzewa, konary, sylwetki. Podobnie z kręceniem wideo.
  • Oczywiście zupełnie inna kwestia dotyczy zachodów słońca. Ale o tym popełniliśmy zupełnie osobny poradnik

Kadrować, obcinać i docinać zdjęcia w edycji?

skrinkadrowanie

TAK. To dużo lepsze rozwiązanie niż zoomowanie oraz przy dużych rozdzielczościach zdjęć, działanie wręcz wskazane. Dla perfekcjonistów

Gdy fotografia jest zrobiona poprawnie i dodatkowo niesie z sobą kilka informacji a nie jedną, jesteśmy w stanie docięciem zdjęcia, wtórnym wykadrowaniem płynnie przejść z kompozycji centralnej do kompozycji 1/3 jak np. w  tym przypadku

Oraz w drugą stronę. Gdy wydawało nam się, że zdjęcie dobrze będzie wyglądać w kompozycji 1/3 a w sumie po docięciu idealnie spełnia rolę kwadratu z kompozycją centralną a na dodatek symetryczną.

Spójrzcie na powyższe foto. Bez pokazanego kadrowania byłoby nie dość że błędne (brak proporcji i zasady trójpodziału) to chaotyczne. Po docięciu w pokazany spobób prezentuje trzy płaszczyzny (pole, las z górami oraz niebo) z czrgo centralną częścią są Tatry w oddali i perspektywa zbieżna pola.

Kasować nieudane zdjęcia z telefonu?

IMG_2890

NIE. To oczywiście zależy, jak dobrze się czujesz z powyższymi poradami, czy jesteś w stanie dokonać selekcji, żeby potem skrócić sobieczas wyboru i zmniejszyć gigabajty na dysku. Ale umówmy się, jeśli zdjęcie jest przeznaczone na coś więcej niż tylko pamiątkowy folder czy wrzutkę na facebooka, to warto wziąć pod uwagę, że zupełnie inaczej może wyglądać na monitorze komputera aniżeli smartfona.
A nuż okaże się, że na tym, które wydawało Ci się krzywe pojawił się zarys księżyca. A w tym niby „najlepszym” go nie ma. Ja osobiście radzę selekcję mocną ujęć wideo już na etapie podróży samolotem, autobusem czy gdzieś na lotnisku. Fotek też, zwłaszcza przepalonych. Ale telefon, jeśli pojemny – może niech nie będzie areną aż tak drastycznych wyborów.

A teraz spróbuj zapamiętać: Tych rzeczy absolutnie się wystrzegaj! Zapomnij o nich

  • Zoomowanie cyfrowe – To już było passe 5 lat temu. Teraz to już żywa skamielina. Zwłaszcza w wideo.
  • Krzywy horyzont. Lecące zdjęcia – W lewo lub w prawo. Częste przy jeziorach i większych akwenach. Często da się uratować w edycji, ale kosztem ucięcia czegoś na dole
  • Fotografowanie/filmowanie jedną ręką – No chyba, że robisz zdjęcie lodom na tle słonecznego parku. A to ok 🙂
  • Kręcenie filmu bardzo długo. Tak zwanym „longiem” –  Dużo lepszy film, jeśli nie jest dokumentem to film składający się z krótkich ujęć po sobie nastepujących (statyczne, ruchome, statyczne itd). Poza tym szkoda gigabajtów.
  • Używanie lampy, fotografowanie po ciemku – po używaniu lampy bez celu poznać bardzo szybko osobę, która fotografuje bez tzw. „pomyślunku”. To samo wieczorami, gdy ktoś chce zrobić zdjęcie jakiejś atrakcji a skoro za ciemno, to uruchamia lampę nawet w smartfonie. Nie tędy droga – postaw smartfon na „statywie dla ubogich” i podręć lekko ISO.

5 naszych porad ogólnych, które można wziąć sobie do serca. Ale nie trzeba 😉

  • Szukaj doświetlenia, gdy to niezbędne – odbicie światła znajdziesz przy białej ścianie. Na upartego duża biała rozłożona kartka a3 również może pomóc.
  • Używaj panoramowania – Opcję „panorama” ma już większość smartfonów. I super. Pozwaja ona zwinnym rączkom zrealizować zdjęcie bardzo szerokiego planu bez specjalistycznego osprzętu do tego. Ale nie będzie to oczywiście „żyleta” No i nie przesadź. Wystarczy sklejenie 4-5 kadrów. Ale nie 15!!!

PRZEDPOSA

  • Czekaj na taki moment, który właśnie Ci się „narysował” w głowie – wróć do fragmentu powyżej z samolotem i panem z parasolką
  • Nigdy nie ma złej pogody na dobre zdjęcie – Mówi się, że neibo jest kluczem. Stąd porada by nie przepalać zdjęć, już lepiej „przeczerniać” je. Bo potem można podkręcić „dramatyczne” niebo. Jak pada – szukaj pomysłu na zdjęcie z deszczem i refleksami. Świetnie prezentują się miasta po zmroku i po deszczu. Jak jest mgła – zagraj mgłą.
  • Nie powtarzaj tych samych obiektów i kadrów podobnych – Potem będzie Ci trudniej wybrać zdjęcie, które chce uznać, za”reprezentata” tego obiektu. Jeśli masz przed sobą kościół. Zrób jedno DOBRE zdjęcie całej bryły, dwa – trzy dobre z wnętrz, jedno pionowie wieży, dwa detali. Uznaj to jako plan optimum. Nie fotografuj tego kościoła w liczbie 40 fotek.

Tipy i triki, które pozwolą Ci zrobić fajne rzeczy z telefonem

Statyw dla ubogich

Mam statyw i nakładkę do stopki, łapiącą smartfony, ale co z tego, jak na ostatnie 10 wyjazdów wziąłem go tylko raz. Czemu? Szkoda miejsca i kilogramów w bagażu podręcznym. A zawsze jakoś sobie radzę. Zarówno z normalnym aparatem jak i telefonem. Choć z tym drugim jest paradoksalnie trudniej.

O ile Iphone np. 4s i 5s mają płaskie boki i można je postawić na płaskiej powierzchni jak pudełko, bokiem, to większość smartfonów ma albo za cienkie krawędzie albo zaokrąglone. Ale to nie jest żaden problem.
Ja proponuję brać z sobą kulkę plasteliny albo modeliny, która zawsze pozwoli „chwycić” Wasz telefon i pozwolić mu chwilę postać, tam, gdzie powinien zrobić dla Was timelapse czy zdjęcie z samowyzwalaczem. Bo umówmy się statyw dla smartfona tylko w tym się przyda.
Natomiast jeśli chcecie użyć tak jakby klasycznego statywu, który pomoże Wam zrobić nieporuszone zdjęcie lub ujecie wideo, a nie macie go, to miejcie z sobą kawałek sznurka lub mocnej żyłki przywiązanego do śrubki. „Opatulcie” sznurkiem smartfona dookoła, koniec sznurka nadepnijcie (ten ze śrubką, by Wam nie uciekł spod nogi) i teraz mocno naprężcie go, ciągnąć smartfona do góry maksymalnie. Tak jakbyście chcieli wyrwać śróbkę spod buta. Ten moment pozwala ustabilizować telefon (czy aparat, czy kamerę – dowolnie) a nawet zrobić fajny, bardzo płaski „szwenk” czyli przejazd od lewa do prawa, kręcąc 2-3 sekundy filmu.

Albo Kartonowe nóżki.

–  Co „kartonowe nóżki” !?

No wyciąć z tware kartonu jednoczęściowe, łatweo do przenoszenia (np. jako zakładka książki) kartonowe nóżki. Nie, nie jestem szalony. Zobaczcie:

IMG_3852 IMG_3853

Flycam dla ubogich

Nagrywanie krótkich ujęć telefonem to udręka. Skacze, trzęsie, widać drgania. Nie pomaga „stabilizacja” na youtube, bo obraz głupio pływa. To prawda, aczkolwiek niektóre smartfony wprowadzają już całkiem niezłe stabilizacje cyfrowe, niczym te ze stabilizowanych obiektów. Np nasz dzisiejszy bohater i model Samsung Galaxy s6 Edge. Także tu plus dla „gościa”. No więc co robić? Mało pić i mieć pewną rękę. To pół żartem, pół serio, aczkolwiek jak zobaczycie moje filmy to możliwe, że nie uwierzycie, że nie stosuję nic, oprócz swojej ręki.
Flycamy i gimbale dla telefonów – owszem też są, ale ceny są dziwne plus do tego dochodzą problemy z wyważeniem. Telefon po prostu jest za lekki. Dawno dawno temu na jednym ze szkoleń w mojej pierwszej pracy, nauczyłem się ciekawego triku, który pozwala nieco „obejść” ten problem. Kluczem do sukcesu jest „obciążenie dodatkowe smartfona”. Jak to zrobić? Podobnie jak ze statywem dla ubogich. Znajdzmy sznurek lub grubszą gumkę,okręćmy go wokół telefonu a na drugim końcu zaczepny o niego… worek ryżu 🙂 Albo dwa. Albo trzy. Będą stanowić wahadło, które pozwoli nieco ustabilizować telefon, podczas lekkiego ruchu (wiadomo nie szybkie truchtanie albo wchodzenie po schodach).

Ktoś kiedyś proponował prezerwatywę napełnioną wodą, ale umówmy się, że zachowujemy pewne granice dobrego smaku. Woreczki ryżu są dopuszczalne 🙂 Kondom? Nie!

Slider dla ubogich

To dość ciekawa i popularna metoda na ciekawe ujęcia wideo, które mają być ozdobą naszych klipów czy tak zwanymi „przebitkami” naszego krótkiego wideo, zwłaszcza, gdy coś mówimy. Wiecie jak zrobić takie ujęcie 3-4 skeundy, nie mając ani profesjonalnego slidera ani półprofesjonalnego? Trzeba mieć czapkę 🙂
I odrobinę płaskiej ale bardzo gładkiej powierzchni. To może być stół, to może być szeroka metalowa barierka, to może być górna część ławki w kościele 🙂 stawiamy smartfona, tak by się nam nie przewrócił. Do tego możemy zastosować patent z plasteliną lub kartonowymi nóżkami i lekko ciągniemy czapkę, trzymając ją tylko za krawędz materiału. Dacie radę zrobić to płynnie bez zatrzymywania. Dacie, tylko obierzcie stałą prędkość. No i potem ujęcie bez problemu wychodzi tak. A jak jeszcze ustabilizujecie dodatkowo przy montażu – będzie cud miód 🙂

Zerknijcie na moje krótkie wideo, pokazujące jego możliwości:

Partner wpisu

samsung6edgeSamsung Galaxy S6 Edge+ jest najnowszym smartfonem z flagowej rodziny telefonów Galaxy. To urządzenie posiada imponujące parametry we wszystkich kategoriach. Wszystkie fotograficzne „małpki” i kompakty starszego typu już zostawia w tyle. Chodzi tu na przykład o jakość oraz wielkość wyświetlacza zagiętego na rogach, czy bardzo wysoką wydajność procesora. Ma jeden z najlepszych aparatów ze wszystkich dostępnych obecnie smartfonów na tym poziomie cenowym.
Poza tym może „chwalić się” całkiem dobrą baterią (telefon powinien działać przez nieco więcej niż jeden dzień – sprawdzone, przy umiarkowanym obciążeniu i jasności na 50% działa). Jeśli chodzi o procesor to ma osiem rdzeni, o taktowaniu 2,1 Ghz (razy cztery) i 1,5 Ghz (razy cztery). Samsung tym modelem rzuca rękawice Apple w kategorii „ekstra jakość zdjęć i filmów”. Tego nie roztrzygamy, ale jedno jest pewne – wewnętrzna stabilizacja optyczna wideo jest tu imponująca. Serio.

Wykorzystuje matrycę 16 mpx i posiada bardzo użyteczne funkcje, takie jak szybki autofocus, diodę oświetlającą (Ale tej raczej nie używamy, dobra?) Jest w stanie nagrywać filmy w rozddzielczości UHD. Posiada także aparat także z przodu obudowy o rozdzielczości 5 mpx. Zdjęcia wykonywane tym telefonem są bardzo dobrej jakości, można nawet powiedzieć, że nie odbiegają od tych robionych przez cyfrówki ze średniej półki. Telefon wykonany jest bardzo elegancko ­ ze szkła oraz metalu. Cena oczywiście jest wysoka, choć oczywiście parametry telefonu mogą to zrekompensować. Mamy kombajn, z którym można zrobić wiele. Zwłaszcza gdy musimy zrezygnować z lustrzanki albo bezlusterkowca na podróż. I jeszcze ma lepsze parametry niż netbooki.

Ten telefon ale i również cała masa innych najnowszych modeli Samsunga (również w zestawach z goglami 3D Samsung) znajdziecie w sklepie Sferis.pl

Wpis jest wynikiem współpracy z marką Sferis.pl

Zapraszamy na naszego Instagrama! Wklejajcie linki swoich

A tam między innymi nasze relacje z wyjazdów z autorskimi tagami oraz mnóstwo eksperymentów fotograficznych. W kwadracie. Klasycznie. Instagram

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Wpis z kategorii: Mega - wpisany przez Wędrowne Motyle , Tagi: ,

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 34

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Agata pisze:

    super wpis, na pewno wykorzystam 😉
    instagram: agatka.kaczmarek

  2. Świetny tekst 🙂 Ale i tak najlepiej spodobał mi się filmik o trzech prostych trikach dot. kręcenia filmów telefonem 🙂
    pozdrawiam

  3. To jest kawał bardzo dobrego tekstu. Wczoraj zresztą rozkminiałam na temat robienia zdjęć smartfonem, więc chętnie poćwiczę z Twoimi radami, poszukam różnych rozwiązań i dostosuję do swoim przyzwyczajeń. Myślę, że może wyjść z tego coś całkiem fajnego 😉

  4. Szukałam własnie informacji o robieniu zdjęć na bloga. I jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego posta. Spodziewałam się standardowej listy słownictwem dla specjalistów, o której ja – szary człowiek- pojęcia nie mam, a tu proste, świetnie wytłumaczone rady! Dziękuję, bardzo mi się przydadzą!

  5. Ewa Olborska pisze:

    Bardzo ciekawy wpis. Co prawda większość kwestii jest mi znajoma, ale warto sobie przypomnieć niektóre rzeczy. Kapitalne te kartonowe nóżki! Chyba muszę sobie takie zrobić 😀

  6. Wey pisze:

    Dzięki za ciekawy tekst. Większość porad przyda się nie tylko do zdjęć robionych telefonem, nieważne czym zrobione, przemyślane zdjęcie zawsze wyjdzie lepiej. Jakość nie ilość 🙂

    Zapraszam na mój instagram: weybosset

  7. Rewelacyjny tekst! Dzieki 🙂

  8. Fasola :) pisze:

    Myślałam że to bedzie kolejny z dziesiątek poradników fotograficznych w internecie. A do teraz zbieram szczękę. Świetne fotki, niczym nie ustępują tym z aparatu. Świetne pomysły! Dziękuję!

  9. Przeczytałam całość …cudo dziękuję bo piękne fotki robicie. Odnośnie „statywu” to polecam futerał /etui na telefon otwierany do dołu. Klapka robi za statyw ☺

  10. Zaskakująco ciekawy artykuł! Zaskakująco, bo po tytule nie spodziewałem się trików z kartonikami, sznurkami i czapką 😉 Świetna sprawa, muszę zacząć eksperymentować z telefonem, bo póki co aparat w nim uważam za ostateczność, a mówią że jest całkiem niezły (LG G3)…
    Instagram ID (dopiero zaczynamy!) – gdziesakasperki

  11. jak zawsze pomocni!

  12. Maryśka pisze:

    Świetny artykuł, cudowne zdj! 😉

    Zapraszam do mnie, zaczynam moją przygodę z fotografią.
    Mój instagram – maryska17_

  13. Paulina pisze:

    Bardzo fajny, ciekawy i przydatny wpis. Ja niestety nie mam wielkiej cierpliwośći do robienia zdjęć i zabawy z ustawieniami, więc najczęściej jesli trafi się dobre zdjęcie, to jest to bardziej przypadek niż umiejętności 😉
    Z Samsunga Galaxy korzystam od kilku lat (wcześniej s4, teraz s6) i jestem bardzo zadowolona zarówno z telefonu, jak i aparatu. Swoją drogą, kompaktówkę też mam Samsungowską i też chwalę- jak na moje potrzeby, czyli osoby, która chce mieć ładne zdjęcie na podstawowych ustawieniach, sprawdza się więcej niż dobrze.
    A skoro już chwalimy się Instagramami, to zapraszam na mojego świeżaka: chicagowianka 🙂

  14. Rafał [HS] pisze:

    Fajny wpis! No ale właśnie dobry telefon (jakim jest niewątpliwie ten Samsung) to podstawa… 😉

    • Wędrowne Motyle pisze:

      ten Samsung jest super wypaśnym zawodnikiem i spełnił funkcję „modela” w trikach, ale jak widać nasze przykłady bazowały na słabszych sprzętach na przestrzeni lat 🙂

  15. Ale fajne! Przeczytane od deski do deski 🙂 Pozdrawiam.

  16. Paweł pisze:

    Dodałbym jeszcze samowyzwalacz. Większość aparatów pozwala wyzwolić „migawkę” poprzez naciśnięcie przycisku na kablu firmowych słuchawek. Dzięki temu można sobie ułatwić robienie zdjęć w dziwnych pozycjach/miejscach itp

    • Wędrowne Motyle pisze:

      o, brawo! w sumie tak, zwłaszcza „zza murka” albo „zza winkla” choć jak wcześniej upewnić się, że kadr jest ok? Można też korzystać z „pilocika” na bluetoth. teraz go mieliśmy w Chinach, strasznie małe ustrojstwo, ale skuteczne

      • Paweł pisze:

        Zza winkla to może faktycznie być ciężko, ale chociażby jak się chce zrobić zdjęcie z perspektywy żaby, albo z góry zawsze to łatwiej. Zresztą każdy pewnie znajdzie swoje zastosowanie 🙂

  17. Aga pisze:

    Naprawdę świetne porady i imponujący postęp. Motywujące… dzięki

  18. Kasia pisze:

    Piekne triki (statyw, flycam), serio musze zapamietac i moze w koncu zaczne korzystac wiecej z telefonu. Chociaz taka czapka przyda sie rowniez przy lustrzance.
    Znalazlam duzo punktow, z ktorymi sie zgadzam: pod swiatlo, lepiej za ciemno, czlowiek w kadrze itd.
    Jestem przeciwna kadrowaniu „po fakcie”, bo albo „widzisz” dobre zdjecie, albo nie, chociaz prawdopodobnie ta porada dotyczy naprawde smartfonow, ktorym zabraniacie zoomowac ;))
    Troche nie rozumiem, czemu zloty podzial mialby skupiac uwage na srodku zdjecia?
    Ach, koncze gadac i ide studiowac Twoja zasade pelne-polpelne ;))
    No i zostawiam insta 😉 http://www.instagram.com/kasianarozdrozach

    • Wędrowne Motyle pisze:

      Hej dzięki Kasia. No właśnie co do złotego podziału – nie. Masz przykłady zarowno w przypadku, gdy skupienie centrum wyszło w środku jak i „klasycznie” na osi 1/3 lub 2/3 (zdjęcie z Południowej Anglii).

  19. WOW – świetny tekst!

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 34

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

O blogu w mediach