Home Blog Nasze relacje i zdjęcia Weekend pagórkami malowany. Jak spędziliśmy czas na Roztoczu Środkowym?

Weekend pagórkami malowany. Jak spędziliśmy czas na Roztoczu Środkowym?

Autor: Marcin Nowak | czwartek, 19.05.16 | 19 komentarzy

P1380664-2

Na czym polega fenomen tego regionu, o którym nikt nie ośmiela się powiedzieć złego słowa? Może dlatego, że kumuluje w sobie wszystkie najlepsze cechy krainy, do której chce się uciec, zresetować, poczuć czaru dawnej Polski, która zanika. Z całą stanowczością możemy stwierdzić, że ma drugiego takiego regionu w Polsce i co rzadko się zdarza, zainteresował on nas tak bardzo, że tu wrócimy, by poznać jego wschodnią część.

Wschód Polski dopiero poznajemy, ale po krótkich spotkaniach z tym regionem na pewno postawimy się w roli wielkich obrońców tak zwanej Polski B”, którą zwizualizowali nam ludzie, chcący umieścić w tym twierdzeniu znaczenie pejoratywne, tymczasem mamy wrażenie, że im więcej lat mija tym to stwierdzenie powoduje coraz cieplejsze i sentymentalne reakcje. Polska B, nie znaczy Polska Biedniejsza, choć może cyferki to udowodnią, to znaczy Polska Bogatsza. W tradycje, przykłady wielokulturowego współistnienia, niespieszność życia codziennego, gospodarności i pracowitości. Gospodarz zagrody Guciów powiedział nam: „wiecie, czego u nas życzy się komuś, jak się go polubi? Żeby mu się auto zepsuło na zamojskim weselu”. I dopowiada,ze tu wciąż organizuje się wesela na 300-400 osób. Polska b czy Polska B?

Ciekawostki fizyczno-geograficzne

Skąd właściwie wzięło się Roztocze w tym miejscu i co powoduje, że jest takie oryginalne? Geneza powstania jest podobna do słynniejszej Jury Krakowsko-Częstochowskiej, zresztą pas wyżyny biegnie podobnie. Jednak nie uświadczymy tu wapiennych skał i jaskiń, gdyż te utwory są dużo bardziej przykryte kołderką żyznych ilastych i lessowych gleb.  Poza tym w podłożu Roztocza oprócz wapieni występują też kredy i margle. Na Roztoczu Wschodnim, znanym z kamiennych, białych krzyży, porozrzucanych po kolorowych polach kiedyś działali najsłynniejsi w Polsce kamieniarze. Głównie Rusini. Podczas jednego ze zlodowaceń (konkretnie Odry) lądolód otoczył wyżynę a nie przykrył jej. To też przyczyniło się do specyficznego klimatu potem. I do dziś.


Roztocze dzieli się właściwie na trzy części:
– Zachodnie, ciągnące się aż po Kraśnik i łagodnie spływające w okolice Małopolskiego Przełomu Wisły.
– Środkowe, najcenniejsze krajobrazowo, z Parkiem Narodowym i najsłynniejszymi zabytkami. Te w większości zwiedzaliśmy.
– Wschodnie (zwane też Południowym) zahaczające o woj. Podkarpackie. Najbardziej dzikie i odmienne kulturowo.

Prawda jest taka, że Wyżyna ciągnie się dalej, przekracza granicę z Ukrainą i kieruje się aż do Lwowa. Tak, Lwów też leży na Roztoczu i co ciekawe właśnie tam znajduje się jego najwyższy szczyt: Wysoki Zamek (410 metrów).

Dlaczego Polska Toskania?

To oczywiście dość denerwujące niektórych określenie i wskazujące, że to co polskie jest z góry gorsze, jednak pomińmy uprzedzenia i użyjmy tego terminu z pewnym dystansem, wskazując pewne uwarunkowania klimatyczno-kulturowe oraz uznając, że termin „Toskania” wyszedł już poza właściwe znaczenie i jest synonimem krainy pełnej słońca, do której chce się uciec, by zmienić rytm życia. To pasuje!  Jest to najbardziej nasłoneczniony region w Polsce a żyzne ziemie i dziewicze lasy powodują, że jednocześnie atrakcyjny jeśli chodzi o życie tu lub rekreację. Idealne na rower, rajdy konne, łagodne wędrówki z kijkami (dla tych, którym górskie szlaki są np. niewskazane).

Co prawda funkcjonują tu winnice, ale nie aż tak dużo jak na Podkarpaciu czy w okolicach Zielonej Góry, niemniej region ten należy do pięciu najbardziej przyjaznych uprawie winorośli w Polsce. Miasta i wsie należą do tworów niezwykle autentycznych, mało dotkniętych przez urbanistyczne eksperymenty – zwłaszcza Zwierzyniec, Józefów, Narol czy Szczebrzeszyn. Zamiast zamków czy średniowiecznych kościołów mamy pałace i kościoły drewniane. Dynamicznie rozwija się tutaj agroturystyka, ale taka dość szeroka,rozbudowana wokół większych posiadłości rolniczych i konkretnych upraw. I podobnie jak w przypadku Południowych Moraw czy Toskanii – wiele elementów tego regionu, a już na pewno specyficzne ukształtowanie terenu: delikatne ale wyróżniające się pagórkowate wzniesienia, zagody i gęste, wąskie pola, których nie znajdziecie nigdzie indziej w Polsce. Jeśli ktoś jest mocniej zainteresowany enoturystyką (turystyka winna) w tym regionie to polecamy ciekawe opracowanie na temat Roztoczańskiego Szlaku Winnego.

Co warto zobaczyć na Roztoczu Środkowym?

Dzień 1.

Susiec

Wioska letniskowa, malowniczo schowana pomiędzy doliną rzeki Tanew i Puszczą Solską a wzgórzami Roztocza środkowego. Świetny punkt wypadowy w okolice, jeśli lubicie siedzieć w jednym miejscu. Sporo kwater prywatnych i gospodarstw agroturystycznych i szlaków turystycznych, wychodzących w czterech kierunkach. Jeden z nich kieruje do słynnych rezerwatów: Nowiny i Nad Tanwią.

Rezerwat „Nad Tanwią” zwany potocznie „Szumami nad Tanwią”

szumy nad tanwia roztocze

Istniała taka nieformalna lista miejsc nietypowych, które chcieliśmy zobaczyć w Polsce. Miejsca nietypowe to obiekty zabytkowe lub przyrodnicze, które są JEDYNE TAKIE i nie znajdziemy ich odpowiednika nigdzie w Polsce. Oto i on! Ponad 15 małych, niższych niż metr wodospadzików, zwanych szumami w leśnym uroczysku-wąwozie, na krystalicznie czystych wodach Tanwi. To się musi podobać. I po prawdzie to naprawdę, to nie jest przereklamowane miejsce. Oby jak najdłużej pozostało niezadeptane.

Rezerwat Czartowe Pole

P1380423

Drugi, bliźniaczy rezerwat, do którego trudno trafić. Należy zatrzymać się przed mostem na rzece Sopot i z leśnego parkingu ruszyć ścieżką edukacyjną, wzdłuż drewnianych pomostów. Trafimy do magicznej leśnej doliny i poczujemy się jakbyśmy byli w górach. Tak przez miliony lat żmudnie w skalnym podłożu żłobiła kanion leniwa z gruntu rzeczy rzeczka. Jadąc dalej dotrzemy do Józefowa, jednego z pięciu zabytkowych, miniaturowych miasteczek Środkowego Roztocza. W tamtejszych kamieniołomach zobaczycie na własne oczy jakie skały kroiły te dwie rzeki.

Wzgórze Wapielnia

P1380434-2

Koniecznie chcieliśmy zobaczyć jak wygląda najwyższy (kiedyś tak myślano) szczyt Roztocza, choć szczytem to trudno nazywać. Wygląda tak ^^ i ten obrazek (gdyby tylko nie chmury) byłby kwintesencją roztoczańskiego krajobrazu.
Abu tu trafić musimy skierować się do wsi Łuszczacz. Wpadnijcie tu koniecznie, bo fajnie wygląda. Zobaczycie jak specyficznie zbudowane są niektóre wsie roztoczańskie, boczne drogi tworzą labirynty pomiędzy domostwami natomiast każdy dom położony jest kilka metrów od drogi, przez co zawsze tworzy się taka specyficzna przestrzeń pomiędzy nimi.

Krasnobród

P1380478

Miasteczko jak miasteczko. Rynek, przysiółki, kilkanaście uliczek, wieża widokowa, średniej wielkości jezioro z plażą i domkami – no i mamy letnisko. Dołóżmy jeszcze dwa ciekawe zabytki – drewniana kaplica „na wodzie”, obiekt pielgrzymkowy z uwagi na ogólnoprzyjęte cudowne właściwości tutejszego źródełka i klasztor (na którego tyłach zobaczymy mikroskopijne muzeum wieńców dożynkowych). Przy drodze na Zamość znajduje się Pałac Leszczyńskich obecnie okupowany przez sanatorium.

Św. Roch

P1380453-2

Rezerwat na obrzeżach Krasnobrodu (parking to teren prywatny, wyskakujemy ze złotówki!) pośrodku którego znajduje się drewniana kapliczka ku czci Św. Rocha oczywiście. Fajne uroczysko i fajnie wyglądające wczesną wiosna oraz zapewne jesienią. Jakby ktoś trzech piwach postawił Cię tu i wmówił, że to buddyjska świątynia w Kioto – można się dać oszukać.

Bondyrz

P1380486-2

Zaglądamy tu z uwagi na drewniany młyn na Wieprzu z XIX, który o dziwo stoi i ma się dobrze. Pierwszy raz widzieliśmy taki obiekt w takiej scenerii. Ponieważ grałem w Wiedźmina (Marcin) od razu skojarzyła mi się sceneria z tej gry. Środek niedostępny, ale nie wiadomo w sumie co tam się chowa…

Guciów

P1380511

P1380523

Absolutnie odkrycie tego weekendu. Szczerze to pierwsze wrażenie po dość drogi bilecie wstępu było „serio, aż tyle?” ale po chwili wątpliwości minęły. Świetny kameralny skansenik z pełnymi pasji gospodarzami-przewodnikami wyzbyty z kiczu i świetnie rozwijający różną działalność towarzyszącą (rękodzieło, pokazy dawnych technik kulinarnych, historyczne opowiastki, wycieczki po okolicy, knajpka z kuchnią tradycyjną, żywność eko). Zasłużenie trafiło na mapy jako jedna z najciekawszych atrakcji w regionie.

Sochy koło Zwierzyńca

P1380551-2

A właściwie Góra Bukowa, na którą weszliśmy z okolic cmentarza a można też dojść od strony Zwierzyńca szlakiem czerwonym. Stąd rozpościera się jeden z najpiękniejszych roztoczańskich widoków, zwłaszcza o poranku i popołudniu. No i zgadza się – tak było. Ta ławeczka tutaj dopełnia tajemniczości miejsca, a gałęzie wokół tworzą jakby ramę obrazu, w którym widzimy charakterystyczny roztoczański krajobraz: wieś ulicówkę i pasy niekończących pól, pofałdowanych na kilku kolejnych planach.

Stawy Echo

P1380563-2

Ręką człowieka powstały na terenie roztoczańskich bagien. Z jednej strony pełnią funkcje rekreacyjne (plaża) z drugiej ekologiczne – chroni się tu wiele gatunków płazów a po drugiej stronie dziko (!!!) pasą się stada Koników Polskich, których ochroną i hodowlą Roztoczański Park Narodowy zajmuje się wciąż czynnie i skutecznie. Będziecie je mijać, gdy udacie się ze Zwierzyńca w kierunku wsi Sochy lub „odciętej od świata” leśnej osady Florianka z Izbą Leśną i ośrodkiem hodowli Konika Polskiego (zakaz wjazdu samochodów,tylko nogi lub własne stopy).

Browar Zwierzyniec

P1380572-2

Zabudowania dawnego browaru prezentują się świetnie (bardzo udana rewitalizacja) a piwo ma swoją renomę wśród birofilów. Choć należy formalnie do browaru Perła i produkcję przeniesiono do Lublina. Ale sposób zagospodarowania obiektów i dbania o markę budzi szacunek. Latem odbywa się tu mały festiwal Letnia Akademia Filmowa.

Dzień 2.

Willa Plenipotenta

P1380569-2

Wybudowana w stylu szwajcarskim (widzicie to?) obecnie siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego. Plenipotent znaczy „zarządca” a w tym konkretnym przypadku zarządca dóbr Zamojskich.

Dzielnica Borek w Zwierzyńcu

P1380595

Drewniana architektura małomiasteczkowa w postaci kilkudziesięciu drewnianych willi kryje w sobie ciekawe urbanistyczne zjawisko – ulicę Wąską, która ma raptem metr szerokości, ale jest pełnoprawną ulicą. Najwęższą w Polsce.

Kościół Św. Jana na wodzie

zwierzyniec kosciol

Klasowy zabytek! Barokowy kościół wybudowany na wyspie pośrodku stawu świetnie prezentuje się zarówno za dnia jak i wieczorem, dzięki udanej iluminacji. Co roku pod koniec maja, podczas odpustu św. Jana Nepomucena, na stawie odbywa się nietypowa widowiskowa procesja na łodziach.

Pałac Ordynacji Zamojskich

P1380605

Klasycystyczny budynek kiedyś był oficyną,podobnie jak sąsiedni dwór,stojącą obok właściwego pałacu drewnianego, który wraz z kościołem i kanałem tworzył widokową oś na wzór największych europejskich rezydencji. Dziś jest tu Technikum Leśne. Przydatna placówka.

Pałac Zamojskich w Klemensowie

P1380615

Jeszcze w latach międzywojennych stanowił siedzibę rodu Zamojskich. Później przekształcony przez Niemców na szpital polowy a jeszcze później (a jakże inaczej) na dom dziecka. Ogromny pałac z jeszcze większym parkiem przypałacowym znajduje się w miejscowości Bodaczów ale posiadłość nazywana jest „Klemensowem” od Klemensa Zamojskiego. Stąd zaledwie pół godziny drogi do Zamościa. Szkoda, że takie obiekty umierają. Choć ten póki co można uznać za „uśpiony” na razie.

Szczebrzeszyn

P1380649

Stań przed znakiem z nazwą miejscowości i zrób sobie zdjęcie. To nie wstyd. Przecież o tej miejscowości słyszeli wszyscy za sprawą językowego łamańca. Alenie wszyscy słyszeli o samym mieście, gdzie cerkiew stoi obok kilkusetletniego kościoła i synagogi. Tak na bliższych kresach kiedyś funkcjonowała wielokulturowość w praktyce. I jakoś to wszystko razem wzajemnie się uzupełniało. Szkoda tych czasów. Warto wspomnieć, że miasteczka Wyżyny Lubelskiej zamieszkiwały ogromne społeczności żydowskie. Czasami połowa mieszkańców była wyznania mojżeszowego. Za Górą Zamkową znajduje się pozostałość cmentarza Żydowskiego.

Wąwozy Szczebrzeszyńskie

P1380654

Może nie tak spektakularne jak te w okolicach Kazimierza Dolnego, ale less to less i ma swoją specyfikę. Polne drogi nagle „zapadają się” w podłożu i chowają w leśne alejki. Jest ich tu przynajmniej kilkanaście. Najwięcej pomiędzy Szczebrzeszynem a Lipowcem a Kawęczynem na czele.

Frampol

P1380668

Teoretycznie tu nie ma nic ciekawego jak staniecie na miejskim rynku i rozejrzycie się dookoła. Ale… jakbyście się unieśli nieco ponad miasteczko zobaczycie coś dziwnego. Całość zaplanowana jest na planie… pajęczyny. Wokół rynku rozchodzi się gwiaździście kilka ulic a dodatkowo dookoła kilka pierścieni kolejnych przecinających je pod kątem prostym. Frampol to urbanistyczne dziwowisko. I przez to biedne, bo za sprawą tej budowy Niemcy ćwiczyli na nim sposoby bombardowania miast. Stanowił gotową „tarczę strzelecką”.

Gdzie spać i jak zwiedzać? [+KONKURS]

Jeśli chodzi o noclegi to odpuśćcie hotele. I tak ich nie ma dużo. Tu rządzi agroturystyka, prywatne kwatery lub b&b. My wybraliśmy pensjonat Ustronie na samym końcu Zwierzyńca i było super. Swobodna atmosfera, własny sad i pasieka, przyjemny grill, totalnie odjazdowy koncert dzikiego ptactwa przez cały wieczór. Polecamy. Jeśli chodzi o zwiedzanie to Roztocze zwiedza się albo „z góry” albo „od dołu”. Czyli zaczynając w Kraśniku albo Lubaczowie. I na to wypada zarezerwować sobie kilka dni a najlepiej tydzień. Mając do dyspozycji weekend wybierzecie jedną z trzech roztoczańskich krain.

roztocze mapa trasa

konkursdanoneZaplanowaliśmy potencjalną trasę na tydzień z uwzględnieniem całego regionu. To trasa samochodowa (czy camperowa) ale niektóry mogą spróbować porzucić drogi asfaltowe na rzecz szutrowych i ruszyć rowerem. Trasa, którą zaprojektowaliśmy ciągnie się od Kazimierza aż po granicę z Ukrainą. W ramach akcji #latozdanone poproszono nas byśmy zaprojektowali jeszcze cztery inne trasy po czterech zupełnie innych regionach Polski. I zrobiliśmy to.
Jeśli chcecie wygrać campera i tygodniową podróż po Polsce wejdźcie na stronę latozdanone.pl i zobaczcie o co w tym chodzi. Tam są również wszystkie nasze propozycje tras z miejscami, mapami i filmikami. Zakładka „wyprawy”

 

Wpis powstał przy okazji akcji „Latozdanone” organizowanej przez markę Danone Polska

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 19

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Grzegorz napisał(a):

    Świetny artykuł, dziękuję 🙂 Miał być Lwów i okolice na Majówkę, ale nastąpiła zmiana planów i jednak jedziemy ze znajomymi nad Roztocze. Patrząc po zdjęciach to nie zawiodę się.

  2. Joanna Grudowska napisał(a):

    Zapraszam do Horyńca Zdroju piękna uzdrowiskowa miejscowość z ogromem atrakcji.

  3. Kasia Wunsik-Kurek napisał(a):

    Nie,no ktoś czytał w naszych myślach…właśnie tam się wybieramy

  4. Agnieszka Grochowska napisał(a):

    Najpiekniejszy region Polski! ❤

  5. Justyna Adameczek napisał(a):

    Co roku przynajmniej raz, musze tam być,a najlepiej kilka dni, kocham ten klimat…,te miejsca

  6. Brygida Fudała napisał(a):

    Byłam na wakacjach i znowu się wybieram. Polecam

  7. Mikołaj Cichomski napisał(a):

    Kocham Roztocze całym sobą, szczególnie kiedy mam okazję zwiedzać je na rowerze. Jest tam tyle niezwykłych miejsc, wcale nieskażonych masową turystyką, wystarczy tylko zaszyć się kawałek dalej od głównych miast Roztocza. Nie wyobrażam sobie,żeby nie odwiedzić tych miejsc co najmniej raz w roku 🙂

  8. Monika Rozmus napisał(a):

    Polecam byliśmy i wszyscy jesteśmy oczarowani tymi terenami <3 zagroda Guciów - polecam zupę z pokrzyw ( o ile jeszcze serwują). Sielsko anielsko - to trzeba poczuć i zobaczyć!!!

  9. Ewa Dudzińska napisał(a):

    Proste! Pochodzę z okolic i wciąż doceniam ten rejon. Tanew to świetne miejsce na kajaki, a trasy rowerowe też przyzwoite! 🙂

  10. Anita Zarówna napisał(a):

    Byłam polecam z całego serca

  11. Super w wpis, od razu zachciało mi się tam jechać, a bardzo chciałabym poznać jak najwięcej zakątków Polski 🙂 I fajnie, że każde miejsce jest opatrzone zdjęciem!

  12. Grażyna napisał(a):

    Wasze wpisy na temat Roztocza są dla mnie skarbnicą wiedzy. Wybieram się tam na parę dni już drugi raz i dzięki Wam wiem, że mam jeszcze wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia i opisania 🙂 Dzięki wielkie za taki przewodnik.

  13. Dawid napisał(a):

    Dużo dobrego słyszałem o Zagrodzie Guciów, jednak zawsze jak tam byłem, a byłem kilka razy, stykałem się z bardzo niemiłą obsługą i straszliwym nadęciem. Bardzo mnie to dziwiło, bo całe Roztocze jest przyjazne dla człowieka, jest to kraina niezwykle sympatycznych ludzi.

    • Marcin napisał(a):

      A słyszałeś o historycznej gościnności okolic Siedlisk obok Hrebenne? Tam jest nawet kapliczka przepraszająca za potraktowanie batem objawienia Maryji 🙂 ale te tereny są teraz bardziej gościnne niż kraj na zachód od Wisły.

  14. To jak podróż w czasie, kusi, by się tam wybrać 🙂

  15. Burakiewka napisał(a):

    Wow! To się nazywa ‚just in time’ – jutro jadę do Zwierzyńca 🙂

  16. Ania napisał(a):

    Miło się robi na sercu gdy czyta się o swoich okolicach 🙂 Świetnie napisane, mimo tego że ostatnie 18 lat spędziłam na Roztoczu to i tak dowiedziałam się kilku nowych ciekawostek (np. najwęższaA uliczka) 🙂 Pozdrawiam,
    Ania

  17. Moja Mapa Świata napisał(a):

    zjawiskowe miesjce! Jestem zachęcona!

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 19

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

O blogu w mediach