Home Blog Ciekawostki "Zawsze marzyłem o nocy na pustyni". Nie ma problemu! 7 miejsc, gdzie łatwo da się to zrobić

„Zawsze marzyłem o nocy na pustyni”. Nie ma problemu! 7 miejsc, gdzie łatwo da się to zrobić

Autor: Wędrowne Motyle | poniedziałek, 9.07.12 | 2 komentarzy

Każdy ma jakieś podróżnicze marzenia i cele. Jednym z naszych było spanie na prawdziwej pustyni. Zazwyczaj jest tam bezchmurne niebo, zachody i wschody słońca wyglądają niesamowicie, adrenaliny dodaje rozklekotany namiot lub średniej jakości obóz. Beduini czy Berberowie uczynili to jednym ze sposobów na życie i na zarobek. W większości państw, gdzie da się łatwo dojechać z Polski są organizowane wyprawy na pustynię. Na 2, 3, 4 a nawet więcej dni.

maroko wycieczki na pustynie

Maroko, wydmy niedaleko Merzougi - obóz Beduinów / fot. Marcin Nowak

Najprościej chyba zrealizować swoje marzenie na Pustyni Błędowskiej, ale dopiero po 2013 roku. Władze gminy Klucze zamknęły ją całkowicie dla ruchu turystycznego. Rozpoczyna się wielkie odminowywanie obiektu i karczowania sosny kaspijskiej, która spowodowała, że nasza pustynia przestała być pustynią. Spore połacie piasków znajdziecie również na Pustyni Starczynowskiej koło Częstochowy oraz w Słowińskim Parku Narodowym, ale ta oczywiście nie wolno biwakować.


sahara turysci na wielbladach

fot. Marcin Nowak

TUNEZJA – A prawdziwe pustynie? Chyba najtaniej i najprościej zrobić to w Tunezji. Sporo wycieczek fakultatywnych z popularnych kurortów organizuje 2 lub 3-dniowe wycieczki na południe, w skład których czasami wchodzi nocleg na piasku. Niestety fragment Sahary w Tunezji nie należy do najbardziej spektakularnych, poza tym jest to w dużej mierze strefa zmilitaryzowana. Zorganizowane karawany i kampingi wyruszają z Douzu. Zwolennicy samodzielnych eskapad pojadą zapewne do El Bormy albo Ksar Ghilane, położonego głęboko po drugiej stronie pustynnego Parku Narodowego Jebill. Naszym zdaniem wycieczki fakultatywne na południe tylko w kilku procentach korzystają z potencjału Sahary. Niestety niektóre kończą się krótką przejażdżką na wielbłądzie, po czym autobusy zawracają na północ. Słabe!

fot. Marcin Nowak

MAROKO – Ma zdecydowanie większe pole co popisu, niż Tunezja. Pustynia pojawia się tu w trzech miejscach w tym jednym w sposób totalny – wyrastając nawet 300 metrów ponad powierzchnię. My spaliśmy w pustynnym obozie Berberów kilka kilometrów od Merzougi – to mekka miłośników pustynnych wycieczek, wioska, położona niedaleko Erfoudu na południowym wschodzie Maroko. Można tu samodzielnie dojechać z Marakeszu lub Agadiru przez Ourzazat, albo z Fezu przez ElRachidie. Jednak wycieczki z lokalnymi biurami z Fezu czy Marakeszu to też nie jest głupi wybór. Przy okazji odwiedzicie zapewne ksary południowego Maroko czy wąwozy Todra i Dades. Ogromna piaszczysta łacha piasku ma 100 na 50 km, wzdłuż niej rozłożyło się mnóstwo oberży, kampów, hoteli. Można nawet wypożyczyć narty i śmigać na nich po wydmach. Mniej popularne, ale równie piękne są okolice Zagory a dokładnie Mhamid. Tutaj pustynia jest na pewno niższa, może mniej pomarańczowa, ale za to większa. I w wielu miejscach z piasków wyrastają fantastyczne zazwyczaj ciemne formacje skalne. Zaletą Mhamid jest to, że jest położona bliżej Marakeszu i Agadiru. Jeżdzą tu też autobusy! Na dalekim południu Maroko, praktycznie najdzikszym miejscu w tym kraju, na pustynię można się udać z Zagu lub Tarfai, jednak tu liczyć musicie na siebie i na kierowcę z toyotą 4×4, bez której się nie obejdzie.

pustynia egipt

fot. mat. prasowe egipt.travel

EGIPT – Posiada najbardziej skomercjalizowane wyprawy na pustynię. W biurach i u rezydentów aż roi się od propozycji „całodniowej wyprawy do wiosek Beduinów na pustyni” z wielbłądami czy samochodami terenowymi. Należy pamiętać jednak, że tak naprawdę udajemy się na półpustynię. Zwłaszcza z kurortów nad Morzem Czerwonym. Pas pomiędzy doliną Nilu a wybrzeżem Morza Czarnego to nie jest prawdziwa Sahara, choć znajdują się wyjątki, ukryte w górskich kotlinach. Lokalne biura egipskie organizują najczęściej wycieczki z jedną nocą na pustyni, dwie noce to rzadkość. Ze względu na szerokie uprawnienia egipskiej policji turystycznej samodzielne wyprawy z plecakiem są prawie niemożliwe. Aby zobaczyć potegę Sahary trzeba rzucić wzrokiem raczej na zachód od Nilu. Niemniej prawdziwa pustynia, najbliżej miejsc, gdzie wypoczywają turyści to np. północno-zachodnia część Półwyspu Synaj i okolice wielkiej oazy Fayum. Prawdziwe wyprawy do odosobnionych od świata oaz to kilkudniowe wyprawy, śladem tzw „pustynnej pętli”, zahaczające np. o oazy Farafra, Wadi Natrum, Dachla. To przepiękne zakątki Egiptu, gdzie do dziś archeolodzy poszukują śladów zaginionej mitycznej „perskiej armii” – 40 tys. żołnierzy, których pochłonęła burza piaskowa.

pustynia wadi rumm

fot. CC - David Jonglez

JORDANIA – To chyba najpiękniejszy z możliwych noclegów na pustyni blisko ludzkiej cywilizacji. Oczywiście myślimy o słynnej Wadi Rum – jednego z przyrodniczych cudów swiata, gdzie niesamowite formy skalne wyrastają z czerwonej jak cegła pustyni. Do tego wąwozy, oazy, koryta rzek porośnięte wiosną niesamowitą ilością kwiatów. I to właśnie wiosna jest najlepszym momentem na wizytę tutaj. Choć latem praktycznie co noc niebo jest bezchmurne a gwiazdy tak intensywne jak w planetarium. W przeciwieństwie do Maroko obozy czy też campingi beduińskie są dosyć dobrze zorganizowane i wyposażone – są nawet łazienki. Stosunkowo małą odległość od turystycznej Akaby nad Morzem Czerwonym pozwala dotrzeć tu wielu turystom plażowo-hotelowym. Są organizowane wycieczki fakultatywne, ale z organizacją pobytu samodzielnie też nie powinno być problemu. Najlepiej kierujcie się po prostu do miejscowości Ramm. Noc z gwiazdami na Wadi Rumm

pustynia dubaj

fot. dubaisafaridesert

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE – Ostatni popularne zarówno wśród polskich biur podróży. Już nie takie drogie jak kiedyś (wycieczki nawet za 2 tys. zł). Do Dubaju można jednak coraz częściej dolecieć niedrogo z Polski. Niedrogo tzn. np. za 1000-1500zł. Sporo biur turystycznych z Dubaju czy Abu Dabi organizuje wyprawy wgłąb kraju terenówkami 4×4, przy czym już wcześnie rano wracają do miast. Są to jednak drogie imprezy, bo przecież typowym turystą w ZEA nie jest niskobudżetowy backapers, ale raczej zamożny turysta z zachodu. Na szczęście z samodzielną wyprawą nie powinno być problemu, bo na pustyni w ZEA znajduje się sporo małych wiosek z podstawową infrastrukturą.

radżastan pustynia

fot. koshi koshi / CC

INDIE – W Radżastanie przy granicy z Pakistanem znajduje się olbrzymia pustynia Thar. Kilka turystycznych kampingów organizują biura turystyczne z Osian, Bikaner czy Phalodi, ale tak naprawdę – jak to w Indiach – uda Wam się samodzielnie obozować na pustyni lub za śmieszne pieniądze pojechać w 2 lub 4 osoby z przewodnikiem z Delhi. Jedna uwaga – pustynia w Indiach to nie Sahara. Nie liczcie tu na olbrzymie wydmy. W Maroko spotkaliśmy dwóch Polaków, którzy opowiadali, że wyprawę na pustynię Thar z Delhi na 3 dni z wielbłądami, przewodnikiem-kucharzem zorganizowali za kilkanaście dolarów. Tylko warto zaopatrzyć się w zapasy wody, albo zbadać czy nasz przewodnik nie jest zaprzyjaźniony z islamskimi bojówkami z Pakistanu 😉

uzbekistan pustynia

fot: visituzbekistan.travel

UZBEKISTAN, TURKMENISTAN – PRawdopodobnie nowy, popularny kierunek wyjazdów za jakieś 5-10 lat. Powoli eksplorowany przez niezależnych turystów. Plusem terenó pustynnych pomiędzy szlakami Jedwabnego szlaku jest, że najczęściej można nocować w pustynnych obozach jurtowych. Np. Aydar Yurt Camp w Uzbekistanie. Najpiękniejsze tereny pustynne znajdują się wokół miasta Zarafshan.

A ponadto? Gdzie jeszcze można dotrzeć i np. nocować na pustyni, gdy się nie jest podróżnikiem – włóczykijem?

W Izraelu na pustyni Negev. W Algierii, choć to wciąż niebezpieczne. W RPA i Namibii, choć to nie są wyprawy na każdą kieszeń. W Iranie niedaleko Persepolis np. i tu tanio dolecicie przez Stambuł. W Syrii, cle chyba nie teraz, gdy trwa tam wojna domowa. Ciekawe kierunki to też Rosja – okolice Astrahania, Kazachstan. Pustynia Gobi lub Takla Makan w coraz bardziej dostępnych dla nas Chinach. Możecie też udać się do północno-zachodniego Meksyku w okolice Półwyspu Kalifornijskiego lub do samej Kaliforni w USA. Na koniec ciekawostka – spore połacie piasku znajdują się na Fuertaverturze. To taka minipustynia Kanaryjska.

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 2

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Karolina pisze:

    oooo, baaardzo rozbudzacie uśpione marzenia…

  2. Anna pisze:

    Mielismy przyjemność wybrac sie w ZEA na pustnie. Niestety trochę byliśmy roczarowani, fakt faktem sama przejazdzka 4×4 super ! niesamowite emocje, polecam każdemu! . Ale pustynia obok Dubaju to nic innego niż ‚urban farm’ ;( a nie prawdziwa dzicz..

O blogu w mediach