Home Blog geografia Zorza zimą jest wyjątkowa! Planujemy wyprawę na północ

Zorza zimą jest wyjątkowa! Planujemy wyprawę na północ

Autor: Marcin Nowak | poniedziałek, 3.12.12 | 3 komentarzy


Zima 2013 to podobno najlepszy od 50 lat okres na oglądanie zorzy polarnej. Tak twierdzą eksperci lub… świetni i skuteczni norwescy marketingowcy, planujący promocję turystyczną tego kraju. W każdym bądź razie pewnym jest, że najlepszym miejsce do obserwowania tego niesamowitego zjawiska są obszary na północ od Koła Podbiegunowego.

Aurora Borealis to rzecz, która z pewnością powinna się znaleźć na naszej Liście 50 Podróżniczych Marzeń (którą właśnie tworzymy). Decyzję jeszcze łatwiej było nam podjąć po oglądnięciu serialu dokumentalnego BBC z Joanna Lamley. Feria zielonych, białych kolorów nad szafirowym niebem to coś niesamowitego. Coś co robi na nas największe wrażenie od wielu lat. Niestety wciąż tylko na filmach i zdjęciach.


mapa arktyka zorze polarne

Kiedy najlepiej oglądać zorze?

Optymalnym okresem jest luty i marzec, choć możliwość ich zobaczenia występuje od końca listopada do końca marca. Czasami niezbędna jest cierpliwość. Nawet we wspomnianym „szczycie” występowania tego zjawiska, można z termosem i namiotem w ciemności czekać kilkanaście godzin. Choć ciemność na północy nigdy nie jest taka jak u nas. Tu powierzchnię rozświetla śnieg i gwiaździste niebo.

Gdzie szukać prognozy występowania zorzy?

Głównie serwisy norweskie, fińskie i amerykańskie. Przykładowe to: http://www.gi.alaska.edu/AuroraForecast/Europe/ lub http://www.swpc.noaa.gov/products/30-minute-aurora-forecast

Gdzie występują zorze polarne?

Pas występowania ciągnie się wzdłuż Koła Podbiegunowego, co nie znaczy, że zawsze ograniczane jest tym samym równoleżnikiem. Na mapie, którą dla Was przygotowaliśmy zaznaczyliśmy linię najczęstszego występowania zorzy. Najczęściej występuje ona nad niebem północnej Norwegii, Islandii, północnej Szwecji, północnej Finlandii i na Półwyspie Kola w Rosji. Jednak linia jest nieregularna, dzięki czemu do występowania tych zjawisk może dojść również np. na Wyspach Owczych czy północnej Syberii. Poza Europą najlepszymi rejonami do obserwowania zorzy jest oczywiście Kanada i Alaska. Najlepiej rozreklamowanym i nakierowanym na zimowych turystów miastem jest północnonorweskie Tromso i Bodo. Najpiękniejszym miejscem wydaje się być archipelag Lofotów. Wyprawa na północ nie jest tanią „imprezą”. Jeśli uda Wam się ułożyć transport w cenie 600zł w dwie strony – to jesteście szczęśliwcami. Jeśli dodatkowo wydacie np. 400 zł na noclegi i zamkniecie się w wyjeździe w 1000 zł to potraktujcie to jako bardzo dobrą cenę.

fot. arcticroute.com / flickr.com / CC

Najbardziej na północ położonym portem lotniczym w siatce Ryanair jest Skelleftea. Jego jedyne połączenie to jednak Girona a cena to minimum 250 zł w jedną stronę. W wyprawie na północ warto wziąć pod uwagę lotniska w Oslo lub Sztokholmie oraz – najlepiej – Trondheim, gdzie dolecimy z Gdańska liniami Wizzair. Z Trondheim do Bodo jedzie pociąg Northern Railway, natomiast Bodo to świetny punkt wypadowy w Lofoty, zwłaszcza promami.

Przydatne linki, związane z Lofotami:  lofoten-info.no | marenanna.no | rorbuer.no (dziękujemy naszej czytelniczce)

Nieco dalej leży Tromso, podobno najpiękniejsze miasteczko za Kołem Polarnym i mekka dla polujących na zorzę. Do Tromso można dolecieć w miarę tanio z Oslo liniami Norwegian. Ale mamy na myśli tylko promocje, rzędu 400 koron, zazwyczaj loty są dużo droższe, co na pewno nie pozwoli nam się zamknąć w 1000 zł za całość. Jeszcze dalej na północ leży Narvik, skąd latają również Norwegiany jak i SAS. Pamiętajmy, że alternatywą na północy Norwegii są tańsze, niż kolej autobusy – np. linii Nor-Way, Bussekspress, a także szwedzkiej Lanstrafiken. Podsumowując… Na północ dolecimy (głównie z Oslo Gardemoen) do Bodo, Tromso, Narviku oraz mniejszych lotnisk Barduross, Alta i Kirkenes a także Kitilla i Rovaniemi w Finlandii.

Rovaniemi widokfot. rayoplateado / flickr.com / CC

Do Rovaniemi, czyli miasta Świętego Mikołaja można spróbować dostać się również z południa Finlandii, gdyż też jedzie tu pociąg. Kolej w Finlandii jest tańsza, niż norweska – z Helsinek za koło jest pociągiem około 12 godzin. Tanie połączenia Wizzair łączą np. Turku z Gdańskiem i Budapesztem a Ryanair lata z Tampere do wielu europejskich miast. Kolej, mijając Oulu w dwóch miejscach odbija do Rovaniemi i Kolari za Kołem Podbiegunowym i wzdłuż Zatoki Botnickiej kieruje się do Szwecji. Fińska Laponia – szczegóły dojazdu

AKTUALIZACJA 2015: Mamy już fińskiego odpowiednika polskiegobusa czyli linie Onnibus, który zawiezie nas do kilku miast na północ od Turku i Helsinek 😉

fot. mrskyce – flickr.com / CC

Szwedzka północ to również Laponia, nawet właściwie jej największa część. Najbardziej turystycznym miastem jest Kiruna. Jeszcze kilkanaście lat temu kojarzona głównie z gigantyczną odkrywkową kopalnią rud żelaza, dziś miasteczko nie tylko pogórniczych hałd ale i polarnych turystów, hotelu lodowego w Jukkasjärvi. Do Kiruny kursuje linia kolejowa (zarówno z norweskiego Narviku, gdyż tam kierują się wagony ze szwedzką rudą żelaza) jak i przez Luleę do Sztokholmu, skąd za nawet 420 koron dojedziemy dziennym lub nocnym pociągiem. Oznacza to, że dolatując tanimi liniami na lotnisko Sztokholm – Skavsta (da sie bardzo tanio – Wizzair, Ryanair – do kilku polskich miast) dalej możemy przesiąść się na pociąg na północ. Więcej o szwedzkiej Laponii.

Zatoka Kola arctic expressfot. euno – flickr.com / CC

Inne alternatywne miejsca, do obserwowania tej zimy zorzy to Islandia (najtańsze doloty liniami WOW oraz AirBerlin) oraz Półwysep Kola i Murmańsk na północy Karelii w Rosji. Wbrew pozorom to również ciekawy kierunek. Najtaniej powinni wyjść tanimi liniami Ryanair przez Bergamo lub Dusseldorf do położonej przy granicy fińsko-rosyjskiej Laapenranta, dalej do Sankt Petersburga i koleją do Murmańska. Do Sankt Petersburga, który wydaje się jedyną sensowną bazą wypadową na Półwysep Kola stosunkowo tanio da się również dojechać liniami SimpleExpress z Warszawy. Sam Murmańsk jest mało ciekawy i bardzo przygnębiający, ale wiem z opowieści znajomych jeszcze z czasów Geografii, że sam Kola a konkretnie Góry Chibiny to kosmiczne miejsce.

KILKA PROPOZYCJI TANICH LOTÓW NA PÓŁNOC W LUTYM/MARCU 2013

Gdańsk – Trondheim – wylot piątek 1 lutego 18:20, powrót środa 6 lutego 12:55, Wizzair. Koszt w dwie strony 8 zł

Inne terminy lotów Gdańsk – Trondheim w lutym: wylot – środa 6 lutego 10:25 / powrót – 8 lutego 20:50, Wizzair, cena w dwie strony 26 zł. Wylot  – środa 27 lutego 10:25/ powrót – piętek 1 marca 20:50, cena w dwie strony 8 zł. Wylot piątek – 8 lutego 18:20, powrót – środa 13 lutego 12:55, cena w dwie strony 26 zł.

Gdańsk – Trondheim – wylot piątek 1 marca 18:20, powrót środa 6 marca 12:55, Wizzair, cena w dwie strony 26 zł.

 

Kilka terminów lotów Gdańsk – Trondheim w marcu: wylot środa – 6 marca 10:25, powrót- piątek 8 marca 20:50, wizzair, cena w dwie strony 44 zł. Wylot piątek 8 marca 18:20, powrót środa 13 marca 12: 55, cena w dwie strony 44 zł. Wylot piątek 29 marca 18:20, powrót niedziela 31 marca 20:55, cena w dwie strony 84 zł.

Loty Gdańsk – Trondheim w kwietniu: wylot niedziela 31 marca 18:30, powrót niedziela 14 kwietnia 20:55, Wizzair, cena w dwie strony 174 zł. Wylot wtorek 2 kwietnia 18:30, powrót niedziela 16 kwietnia 20:55, cena w dwie strony 134 zł.

Poznań –  Sztokholm (Skavsta): wylot piątek 18 lutego 16:15, powrót piątek 22 lutego 18:15, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł

Propozycje innych lotów do Sztokholmu (Skavsta): Poznań – Sztokholm (Skavsta): wylot piątek 8 lutego 16:15, powrót poniedziałek 11 lutego 18:15, Wizzair, Cena w dwie strony 8 zł (inne loty z Poznania: 15 marca 16:15 – 18 marca 18:15, cena w dwie strony 8 zł, 11 luty 16:16 – 15 luty 18:15, cena w dwie strony 8 zł. Katowice – Sztokholm : wylot sobota 2 lutego 10:10, powrót wtorek 5 lutego 12:30, Wizzair,cena w dwie strony 8 zł. Gdańsk – Sztokholm (Skavsta): wylot niedziela 24 lutego 11:45, powrót środa 27 lutego 13:30, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł (inne loty z Gdańska: 23 lutego 11:45 – 27 lutego 13:30, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł, 22 lutego 11:45 – 27 lutego 13:30, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł, 23 lutego 11:45 – 27 lutego 13:30, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł, 1 marca 11:45 – 6 marca 13:30, wizzair, cena w dwie strony 8 zł, 2 marca 11:45 – 6 marca 13:30, cena w dwie strony 26 zł). Warszawa Modlin – Sztokhomn (Skavsta): wylot piątek 1 lutego 11:00, powrót piątek 8 lutego 13:05, Wizzair, cena w dwie strony 26 zł (inne loty z Warszawy: wylot 24 lutego 10:20 – 27 lutego 12:25, Wizzair, cena w dwie strony 116 zł, wylot 27 lutego 10:20, 3 marca 12:25, Wizzair, cena w dwie strony 8 zł)

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 3

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Zorza polarna jest niesamowita! To zjawisko nigdy się nie nudzi. Pomimo, że widziałem ją kilkanaście razy, każda kolejna wywołuje intensywne emocje. I zawsze zjawia się bez zapowiedzi.
    Jak chcecie zobaczyć to wspaniałe zjawisko, niekoniecznie musicie jechać na północ zimą. Najpiękniejsze zorze, które udało mi się zaobserwować, widziałem we wrześniu, zarówno na Islandii jak i na północy Norwegii.

  2. Podróżne pisze:

    Może jeszcze dodatkowo podrzucę link do przewodnika po gminie Moskenes na Lofotach. Bardzo dużo przydatnych informacji: http://www.lofoten-info.no/M-Guide-2013-low-res.pdf

  3. Podróżne pisze:

    Bardzo rzeczowy artykuł. Dodam od siebie, że po dostaniu się do Trondheim można bezpośrednio z lotniska wziąć pociąg bezpośrednio do Bodo (nsb.no) ceny zaczynają się już od 200-250NOK.

O blogu w mediach