Pomysły I love my country! „Koronna ziemia” i zatopiona w słońcu Lanckorona

„Koronna ziemia” i zatopiona w słońcu Lanckorona

IMG_5684

Lanckorona – przez wiele wieków miasto, a obecnie wieś leżąca dosłownie niecałą godzinę od Krakowa. Nazwa miejscowości pochodzi od niemieckiego słowa Landskron czyli „koronna ziemia”. Ani to góry, ale też już nie wyżyna. Po prostu malowniczo położona sielankowa miejscowość, którą upodobali sobie liczni artyści – słowa, pędzla, dłuta. Słowem wolne duchy. Mieszkał tu na przykład Marek Grechuta – z resztą śpiewał też o Lanckoronie: Widok z balkonu willi w Lanckoronie, to panorama bitwy zwyciężonej, pola przez które nie popędzą konie, póki nie będzie zboże wykoszone…”

I dzisiaj można tu spotkać artystów – na przykład takich, którzy parają się tworzeniem przepięknej ceramiki – kubki, talerze, filiżanki ale też rzeźby. Nam przypadły do gustu szczególnie te prezentujące koty! Może to nie jakaś wielka sztuka ale naprawdę urocza i autentyczna!

Rano, gdy tu przyjechaliśmy słońce pięknie oświetlało malowniczy rynek. Właściwie to byliśmy tylko my, kilku miejscowych udających się na sobotnie zakupy do pobliskiego sklepu i kilka kotów wygrzewających się na przydomowych podjazdach. Pusto, cicho i malowniczo, głównie dzięki różowym, fioletowym i czerwonym jesiennym kwiatom ozdabiającym niemal każdy ogródek, no i dzięki złotemu światłu nadającemu wszystkim kształtom niespotykanej magii…

Z czasem przyjezdnych przybywało i to pewnie nie tylko zasługa pięknej pogody, przysłowiowej złotej polskiej jesieni ale po prostu urok tego miejsca. Tak bisko Krakowa, a po prostu inny świat! Czas stanął w miejscu i nie ukrywajmy – bardzo było nam to „na rękę”.

Za lokację miasteczka odpowiadał oczywiście Kazimierz Wielki. Zostało ono rozłożone pod Lanckoronską górą (na jej południowym zboczu), na której piętrzyła się zamek obronny, strzegący traktu pomiędzy Krakowem a Oświęcimiem. Dziś już niestety zobaczymy tylko ruiny ale można za to dojść do nich spacerkiem, który zajmie nam jakieś pół godziny-  licząc od rynku. Na miejscu możemy swobodnie poruszać się po pozostałościach twierdzy – nie można jedynie wchodzić na ruiny i robić na ich terenie ogniska – da się zrobić! Ostatnim, niestety mało pozytywnym wydarzeniem historycznym związanym z Lanckoroną jest bitwa konfederatów barskich z Rosjanami. A nawet dwie. Zamek był ich twierdzą. Niestety padł.

Więcej o naszej wizycie w Lanckoronie, zdjęcia i film przeczytacie na stronie akcji „I love my country”

lanckoronawideo

tagi:
Napisz pierwszy komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Dołącz do naszego newslettera!

    Hej! I jak Ci się podoba na naszym blogu? Jeśli wszystko OK to mamy propozycję: Dołącz do ponad 95 tys. śledzących nas osób. Wysyłamy mail jedynie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, triki, promocje lotnicze i podróżnicze poradniki. *POLITYKA PRYWATNOŚCI