Blog Majówka w Polsce poza tłumami? Oto 9 propozycji na ciche i spokojne miejsca

Majówka w Polsce poza tłumami? Oto 9 propozycji na ciche i spokojne miejsca

Gdzie wyjechać na majówkę w Polsce w 2019 roku? Kalendarz znów nas rozpieszcza, bo szykują się aż 5 dni wolnego a dla sprytnych nawet 9-dniowy wypoczynek przy zaledwie 3 dniach urlopu.  Ludzie ruszą w Polskę, Europę, może świat? I bardzo dobrze! W tym materiale rekomendujemy Polskę.

Przygotowaliśmy dla Was kilka propozycji majówki w Polsce. To idealne regiony na kilka dni pobytu. Z dala od tłumów, korków, sznurów aut. Na ogół z dala od słynnych kurortów i zatłoczonych szlaków. A piękne i zjawiskowe. Zależy nam ostatnio by głośno mówić o zjawisku „overtourism”, czyli przesycie turystycznym w wielu miejscach. Takim zjawiskiem dotykane są Tatry, Bieszczady, okolice Mikołajek, Hel, Kazimierz Dolny, Szczawnica czy Karpacz. Szansą jest odciążenie tych regionów przez inne, sąsiednie, lub te mniej znane i dużo większe, gdzie nowi turyści nie są w stanie tak mocno wprowadzić antropopresji.

Gdzie wyjechać na majówkę w Polsce? – 9 propozycji:

Pojezierze Iławskie

W północnej części Polski ciągnie się kraina zwana Pojezierzem Iławskim z głównym miastem Iława. Niektórzy uważają, że jest to brama prowadząca do Mazur, inni twierdzą, że to już są Mazury. Jeszcze inni, że Warmia a inni, że Pomezania. Ale nie to jest tu najważniejsze. Najważniejszym jest malownicze położenie Iławy nad Małym Jeziorakiem łączącym się z wiele bardziej znanym, bo najdłuższym jeziorem w Polsce – Jeziorakiem, a także to, iż dzięki połączeniu Pendolino, mieszkańcy południowej części kraju dostać się tu mogą dość szybko (jakieś 4 godziny) i bez przesiadek. Sama Iława nie jest może miastem, w którym zachowało się mnóstwo średniowiecznej architektury, choć odnowiona marina, no i tereny wokół jeziora są oczywiście wielkim atutem. Gdy sprzyja pogoda można skorzystać z rejsu po Jezioraku (historia o Panu Samochodziku. To tu) albo też udać się na rowerze do Szymbarku, gdzie znajduje się bardzo ładny zamek Kapituły Pomezańskiej. Idealne miejsce jako alternatywa do zatłoczonych Mazur.

Więcej o Iławie i okolicachZobacz wolne noclegi na majówkę w tym regionie | Zobacz stronę naszego obiektu

Kotlina Jeleniogórska

Na tak małym obszarze tyle zamków, pałaców i ogrodów? Owszem, dlatego znajduje się tu szlak o tej właśnie nazwie i potocznie Kotlina swana jest „polską Doliną Loary”. Mimo, że płynie tu tylko Bóbr. Nie jest tajemnicą, że mamy słabość do tego regionu i uważamy, że bez problemu sprawdziłby się jako plener do nowej serii Wiedźmin w Netflix. Nad Kotliną góruje Zamek Chojnik, jeden z najpiękniej położonych. Jako bazę można sobie wytypować Jelenią górę, Karpacz albo nieco zapomniane, ciche letnisko – Przesiekę, gdzie znajduje się piękny wodospad.

Więcej o Kotlinie Jeleniogórskiej | Nasz obiekt noclegowy w Jeleniej Górze| Zobacz wolne noclegi na majówkę w Jeleniej Górze

Góry Opawskie

 

Na południowym krańcu woj. opolskiego, przy granicy z Czechami znajdują się jedne z najmniej znanych polskich gór. Na najwyższym szczycie – Biskupiej Kopie do dziś ostała się kamienna zabytkowa wieża obserwacyjna z 1898 roku. Prowadzi tu kilka szlaków z Głuchołazów, Jarnołtówka czy Pokrzywnej. Ta druga miejscowość do doskonała baza na zwiedzanie okolicy i eksplorowanie malowniczego przełomu rzeki Złoty Potok. Znajduje się tu kilka hoteli, pensjonatów, kwater prywatnych i camping. A także mały park rozrywki dla rodzin z dziećmi i gospodarstwo hodowlane ze smażalnią ryb. Smacznie i niedrogo. Teren ten może być też ciekawym punktem do zwiedzania czeskiej strony Gór Opawskich, np. znanej z dawnej kopalni złota miejscowości Zlate Hory.

Więcej o Południowej Opolszczyźnie i Górach Opawskich | Zobacz wolne miejsca na majówkę w Jarnołtówku i okolicach

Pogórze Przemyskie i Góry Słonne

Gdy uznacie, że Bieszczady to już dla Was zbyt popularne miejsce i odstraszą Was sznury aut na Obwodnicy Bieszczadzkiej, tłok na połoninach i w Wetlinie, może warto zastanowić się nad ich północnymi sąsiadami? Na północ i wschód od doliny Sanu, od słynnego Skansenu w Sanoku aż po Przemyśl ciągną się jedne z najdzikszych gór i pogórzy w Polsce. Tutejsze wioski są mikroskopijne a drogi pomiędzy nimi ciągną się przepastnymi, złowrogimi lasami. Myśli się o tym, by powołać tu w przyszłości Turnicki Park Narodowy. Bardzo nam się ta głusza spodobała. Warto zahaczyć o najstarszą polską cerkiew w Posadzie Rybotyckiej ale absolutnym hitem mogą być Połoninki Pacławskie i Arłamowskie. Kalwaria Pacławska to miniaturowe miasteczko z rynkiem i drewnianą zabudową. Dziś wieś i miejsce pielgrzymkowe. Ale okoliczne wzgórza, niskie, ale bezleśne, przypominają miniatury bieszczadzkich połonin. Świetnie musi się tędy wędrować w siodle albo jechać na rowerze.

Zobacz wolne noclegi na majówkę w Przemyślu i okolicach | Sprawdź miejsce, w którym spaliśmy

Roztocze Środkowe

Roztocze to wciąż jeszcze mało odkryta, a przecież urokliwa kraina fizyczno-geograficzna, ciągnąca się od Małopolskiego Przełomu Wisły i Kraśnika aż po granicę z Ukrainą. Dzieli się na trzy części – Zachodnie, Wschodnie i Środkowe. Na terenie ostatniego znajduje się Park Narodowy i ciekawe zabytki. Roztocze często przyrównywane jest do Toskanii, ponieważ jest to najbardziej nasłoneczniony region w Polsce, nieco pofalowana rzeźba terenu, poza tym malownicze pola układające się w długie, cienkie raz jasno innym razem ciemnozielone pasy są równie wdzięcznym tematem do fotografowania jak toskańskie pola. No i spotkać tu można winnice. Choć wspaniałe widoki i przyroda są tutaj głównymi bohaterami, to jednak warto oczywiście zwiedzić Zwierzyniec ze słynnym kościółkiem na wodzie oraz browarem, czy zatrzymać się na chwilę w Szczebrzeszynie. Miłośnicy folkloru zachwycą się Zagrodą Guciów, a odkryciem dla wielu będzie bez wątpienia Rezerwat „Nad Tanwią”, gdzie płynąca rzeka tworzy małe wodospadziki zwane też „szumami”.

Więcej o Roztoczu Środkowym | Zobacz wolne noclegi na majówkę w Zwierzyńcu i okolicach  | Sprawdź miejsce, w którym spaliśmy 

Podlasie Południowe, dolina Bugu

Nieskazitelna, a nawet wciąż jeszcze dzika przyroda, niebanalne zabytki, mieszanina kultur, wierność tradycji. To bez wątpienia cechy charakterystyczne dla Południowego Podlasia. Tu można tak na sto procent odetchnąć i naładować akumulatory. Przepiękne, dziewicze krajobrazy takie jak te ciągnące się w pobliżu miejscowości Neple (Szwajcaria Podlaska), czy w okolicach Mielnika (Przełom Bugu). Fajnym pomysłem jest przemierzanie tej krainy na przykład wzdłuż malowniczej rzeki Bug, albo z nurtem Bugu, zwłaszcza, gdy z kajakami jest się za pan brat. Na trasie może znaleźć się miasto trzech kultur czyli Włodawa, Jabłeczna z zabytkowym prawosławnym klasztorem, Kodeń, gdzie do Matki Boskiej Kodeńskiej przybywają licznie pielgrzymi albo Święta Góra Grabarka i tatarskie mizary w Studziance i Zastawku. Każdy kto przybywa w te okolice powinien też odwiedzić wspaniały skansen-pensjonat Uroczysko Zaborek, z którego już rzut kamieniem do słynnej stadniny pod Janowem Podlaskim.

Zobacz wolne noclegi na majówkę w tym regionie | Sprawdź miejsce, w którym spaliśmy

Beskid Wyspowy

Rodzinne strony Marcina, choć i Ania pochodzi z okolic. Jeden z najmniej znanych, ale jednocześnie jeden z najbardziej zróżnicowanych Beskidów. Dość strome, z wysokimi wysokościami względnymi, góry, w czasie mgły wystają ponad chmurami jak wyspy. To region słynny z kwitnących sadów i przetworów z owoców a także szeregu dworów i dworków szlacheckich. Beskid Wyspowy opiera się na północy o Przełom Dunajca i Jezioro Rożnowskie a na południu o Gorce. Jest to też ulubione miejsce miłośników kolei, dzięki temu, że przechodzi tędy szlak austriackiej Kolei Transwersalnej (można jeździć okresowo pociągami retro) oraz leży najwyżej położona stacja kolejowa w Polsce. Przemieniona na pensjonat.
Nasz artykuł o Beskidzie Wyspowym będziecie mogli przeczytać w majowym numerze National Geographic Traveller.

Zobacz wolne noclegi na majówkę w Limanowej i okolicach | Sprawdź pensjonat na stacji kolejowej

Ponidzie

To kolejna propozycja głównie dla miłośników przyrody i pięknych krajobrazów – a więc kontemplujących, choć z racji tego, że i starych miejscowości, osad, a nawet grodzisk tu nie brakuje, to pewnie spodoba się też tym bardziej nastawionym na zwiedzanie. O wyjątkowości tego miejsca stanowi bez wątpienia rzeka Nida, która nieco podobnie do Bugu na wschodzie Polski malowniczo i leniwie meandruje wśród bujnej roślinności. Można nią spłynąć widokowym spływem kajakowym. Ponidzie aspiruję do miana „Polskiej Toskanii”. Krajobrazów z zielonymi albo też ukwieconymi i łagodnie opadającymi pagórkami tu nie brakuje, podobnie jak przydrożnych kapliczek i krzyży, co nadaje miejscu jeszcze większej sielskości. Jest jednak tutaj coś zupełnie oryginalnego jak na nasze polskie warunki tzn. rośliny stepowe (Rezerwat Skotniki). Wiślica i Pińczów powinny znaleźć się na trasie zwiedzania, podobnie jak Chotel Czerwony z gotyckim kościołem, Nowy Korczyn czy Busko-Zdrój.

Więcej o Ponidziu | Zobacz wolne noclegi na majówkę w Pińczowie i okolicach | Sprawdź miejsce, w którym spaliśmy

Kampinoski Park Narodowy i Chopin

W zeszłym roku, właśnie wiosną udaliśmy się śladem dworków i pałaców na zachód od Warszawy. Był to czwarty odcinek z tej serii na naszym blogu. Temat ten jest nam szczególnie bliski, a tym bardziej urzekający, że towarzyszyła nam muzyka i unoszący się „duch” Fryderyka Chopina, który inspirował się tamtejszymi krajobrazami tworząc swoje genialne dzieła. Rzeczywiście przyroda jest tu wspaniała, a Kampinoski Park Narodowy, to jedyny i unikatowy na europejską skalę park narodowy graniczący z gwarną stolicą. Zazdrościmy mieszkańcom Warszawy, że mają tak wspaniałe miejsce, by uciec na łono natury nawet w każdy weekend. Miłośnicy dworów i pałaców celować powinni w południową część Puszczy Kampinoskiej. Leszno, Kampinos, Pilaszków, Kaputy, Granica, to tylko niektóre miejsca godne polecenia. Obowiązkowym punktem powinna być Żelazowa Wola, gdzie przyszedł na świat Chopin. Miłośnicy przyrody mogą chłonąć ją spacerując  lub też jeżdżąc rowerem po Kampinoskim Parku Narodowym. Ścieżki dydaktyczne zapewne spodobają się najmłodszym podróżnikom.

Więcej o Żelazowej Woli, Chopinie i naszym szlaku dworków i pałaców | Sprawdź gdzie spaliśmy

Wasze propozycje:

Znacie ciekawe miejsca i małe regiony poza tymi najbardziej zatłoczonymi w długie weekendy? Śmiało, proponujcie w komentarzach!

Ilość komentarzy: 32 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Ola says:

    W zeszłym roku na Podlasiu czuliśmy, że trafiliśmy w dziesiątkę. Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy tutaj jedynymi turystami. W tym roku ruszyliśmy na „Mazury Garbate” i tutaj już nimi chyba naprawdę jesteśmy (a już na pewno we wsi, w której mieszkamy ;)).
    Trochę zdradzamy te Mazury z Podlasiem, bo grzechem byłoby nie wyskoczyć do Wigierskiego Parku Narodowego. Ale cisza, spokój i piękne widoki to teraz nasza codzienność, z którą trudno będzie się rozstać. W szczególności, gdy co chwilę znajduje się nowe ciekawostki w okolicy, jak stary budynek obozu harcerskiego, który został wybudowany w ramach czynu społecznego, o czym informuje tablica na fasadzie 😉

    • Wędrowne Motyle says:

      I właśnie te Garbatki chodzą nam tez po głowie jako cel wycieczki 🙂

  • Tomek says:

    Ostatnią majówkę spędziliśmy w labiryntach pod zamkiem Książ na dolnym śląsku. Mimo mega turystycznej pory w kompleksie Riese turystów było mniej niż w wakacje. 🙂 Polecam!

  • kasiaa says:

    Ja mieszkam w takim miejscu, ze ciszę i spokoj mam na co dzien 😉 szukam wiec na urlop zawsze miejsca, gdzie zawsze cos sie dzieje, jest co robic, gdzie pojsc, ale tez jednoczesnie sa tam miejsca zeby sie zrelaksowac. taki zloty srodek. Fajna miejscowka to dla mnie np. Mielno. Miasto pelne atrakcji, plaza zadbana, fajne lokale, a do tego piekny i zadbany hotel unitral. Goscie moga non stop korzystac ze spa i basenu solankowego ze strefa ciszy i wypoczywalnia. dla mnie bomba!!

  • Olka says:

    Mercure w Dosłońcu, bardzo fajny hotel, z dala od miasta. Na prawdę można odpocząć, cicha spokojna okolica, basen, dobre jedzenie

  • Kati says:

    fajny tekst z propozycją zagospodarowania na długi weekend majowy w Polsce. ja i mój Brat urodziliśmy się w Zamościu ( choc nasi Rodzice oboje pochodzą z Tarnowa w Małopolsce).Znam dobrze klimaty naszego pięknego Roztocza. Ze swej strony polecam 3 fajne miejsca: Hutki- spływy kajakowe po Wieprzu (bardzo malownicze i relaksujące). Mniej więcej w połowie trasy można zostawić kajak przy brzegu i skoczyć na pstrąga roztoczańskiego do Chaty Rybaka w Bondyrzu. I trzecie miejsce Krasnobród- miejscowość wypoczynkowa z zalewem i sanktuarium maryjnym. polecam. przetestowałam na własnej skórze i wracam. Spływ przynajmniej raz w roku:). mam namiar na bardzo fajnego człowiek od kajaków:) od 16 lat mieszkam w Krakowie. Na Roztocze wracam przynajmniej raz w miesiącu. a okresie świat Bożego Narodzenia spędzam z Rodzina ponad 2 tygodnie.

  • pawełu says:

    W tym sezonie planuję znów odwiedzić Szklarską Porębę i Dom pod Koziołkami, którego okolica zachwyca. Na miejscu dla mnie basen i barek piwny na tarasie, a dla dzieci plac zabaw i piłkarzyki. Uwielbiamy jeździć w Karkonosze, jest zielono i pięknie.

  • DawidK says:

    Na majówkę polecam Mazury i nocleg w fantastycznym Hotelu Zamku Ryn. Z zamku krzyżackiego zrobiono genialny hotel. Robi on niesamowite wrażenie. Poza estetyką budowli, hotel oferuje mnóstwo rozrywek dla dzieci i dorosłych. Tam się nie można nudzić. Co ważne, kuchnia jest wyśmienita. Tak więc majówka idealna, jak dla mnie, bo w tym roku tez jadę z rodziną.

  • Hanka says:

    Tłumów się nie boję i stawiam na Kołobrzeg. Uwielbiam morze wiosną i maj to idealny czas na pierwsze wczasy. Jak zawsze nocujemy w hotelu Aquarius i SPA/najlepszy na wybrzeżu. Można porządnie naładować akumulatory, nie tylko jodem od morza.

  • Wędrowiec says:

    Beskid niski i spływ kajakowy po rzece Ropie do Jasła rewelacja http://www.ciekaweatrakcje.com

  • Marek says:

    My w tym roku na majówkę wybraliśmy się na Kretę. Co ciekawe do samolotu jako bagaż podręczny mogliśmy zabrać maksymalnie Torbę 40x20x25. Z tego co sie orientuję to w tych tanich liniach lotniczych weszły jakieś nowe standardy, kiedyś chyba nie była to takich rozmiarów torba? Na szczęście bardzo dobrej jakości torby odpowiadające tym wymiarom znaleźliśmy w sklepie Pariso, Maja oni własne produkty, moim zdaniem jesli chodzi o torby są one bardzo dobre jakościowo

  • CzajkaTravel says:

    Bardzo ciekawe atrakcje na piesze wędrówki z dala od tłumów. I niekoniecznie tylko na majówkę ; ) Dzięki za propozycje!

  • Pogórze Przemyskie nadal czeka na odkrycie…jest tu dziko, pieknie i ludzi mało!
    https://m.facebook.com/agroturystyka.nakoncuswiata/?ref=bookmarks

  • Jarosław Kruk says:

    Michał Jurecki. Ponidzie. W świętokrzyskim stepie –  w wersji pdf

    https://docplayer.pl/5377828-Michal-jurecki-ponidzie-w-swietokrzyskim-stepie.html

  • Jarosław Kruk says:

    A jeśli Ponidzie to koniecznie warto wprzódy zaopatrzyć się ,w moim zdaniem najlepszy, przewodnik po tej ciekawej i mało znanej krainie: „Ponidzie. W świętokrzyskim stepie” Michała Jureckiego.

    • NSP says:

      I spray przeciwko komarom! Przez kilka lat mieszkałam na Warmii – myslałam, że najwięcej komarów mamy na naszych bagnach, a tu nie – Ponidzie zaskoczyło mnie ich niesamwitą ilością i zaciekłością.
      Ale poza tym polecam – niezwykły fragment kraju, zwłaszcza, jesli ktoś pochodzi z jego zachodniej cześci. Warto – dla ludzi, dla krajobrazów (pola cebuli, tytoniu i mięty), dla rozrzuconych okruchów historii, zwłaszcza tej związanej z arianami – i – oczywiście – dla turkusowych łąk stadniny koni arabskich w Michałowie!

    • Jarosław Kruk says:

      do NSP – z komarami bywa różnie – zależy od wilgotności – były lata , że było ich mnóstwo, były też takie, że komara prawie nie było 🙂 Jak wszędzie. Fakt, że Ponidzie jest naturalne i eko i jak na razie nie stosuje się oprysków na komary 🙂 mnie zabezpiecza w zupełności „off”. Warto więc – jak podpowiadasz – zaopatrzyć się a priori w środek na komary, choć na miejscu też się coś kupi bez problemu 🙂

    • Maria says:

      Potwierdzam. Ponidzie jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie czułam się jak w Tajlandzkiej puszczy. Gryzą jak szalone 😀

  • Jarosław Kruk says:

    A jeśli Ponidzie, to warto też przepłynąć Wisłę leciwym promem (póki jeszcze działa, bo za 2 lata zastąpi go most) rozgryzając podczas przeprawy zagadkę – gdzie prom ma silnik? i odwiedzić Galicję, w w szczególności czarodziejską malowaną wieś Zalipie (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zalipie_(wojew%C3%B3dztwo_ma%C5%82opolskie)), która jest odległa tylko 8 km od Nowego Korczyna. A przy okazji też Gręboszów – miejscowość rodzinną mjr. Sucharskiego, dowódcy obrony Westerplatte i ponownie przeprawić się na teren Kongresówki, drugim promem do pełnego uroku Opatowca. Zaraz na brzegu wita przybyłych brygadier Józef Piłsudski – a właściwie jego okazały pomnik – który właśnie w tym miejscu, we wrześniu 1914 r. przeprawił się przez Wisłę by stoczyć pierwsze boje ze swoimi legionistami (https://jpilsudski.org/artykuly-historyczne-pilsudski/memorabilia-pamiec-i-dziedzictwo/pomniki-miejsca-pamieci/pomniki-miejsca-pamieci/item/1953-opatowiec-pomnik-j%C3%B3zefa-pi%C5%82sudskiego) . Prom – jako bodaj jedyny w Polsce – pokonuje nurty dwóch znanych rzek – oczywiście Wisły i …. Dunajca!, rzek , które się łączą właśnie w tym miejscu. A w Opatowcu, wzorem polarnika Marka Kamińskiego i podróżniczki Elżbiety Dzikowskiej warto chwilę odetchnąć i może się posilić odwiedzając zajazd Stary Młyn i w spokoju poczytać, porozmawiać o wspaniałej historii tego sennego dziś miasteczka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Opatowiec_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie))
    Z Opatowca to już tylko rzut beretem do Bejsc z pałacem Badenich („bratem” warszawskiego Belwederu) i przede wszystkim architektoniczną perłą – kaplicą Firlejów, wzorowaną na Zygmuntowskiej na Wawelu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bejsce). Wracając z Bejsc na powrót na Ponidzie warto skręcić do Czarków (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarkowy) , zapalić świeczkę na grobach pierwszych poległych legionistów, i zjechać lessowym wąwozem do Starego Korczyna (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stary_Korczyn) – miejsca, w którym przyszedł na świat książę Bolesław Wstydliwy (https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_V_Wstydliwy), mąż św Kingi, tej od Bochni i Wieliczki (https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_Kinga). Zwiedziwszy miejscowość wrócić na powrót do Nowego Korczyna, bardzo ważnego ośrodka w średniowiecznej Polsce (https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Korczyn). To tu np., o czym mało osób wie, 46 lat przed słynnym hołdem pruskim w Krakowie w 1525 r., 9 października 1479 wielki mistrz krzyżacki Martin Truchsess von Wetzhausen złożył na zamku podobny hołd lenny królowi Kazimierzowi IV Jagiellończykowi.
    Stąd można dalej kontynuować dalej eksplorację Ponidzia i okolicznych miejsc i miejscowości. Z Nowego Korczyna warto udać się do Solca-Zdroju (15 km) by wykąpać się i poczuć smak/zapach najsilniejszych na świecie leczniczych wód siarczkowych, których wspaniale oddziałują na stawy i skórę 🙂

  • Katmar says:

    Roztocze.juz dawno jest zadeptane
    A weekend majowy rok w krok jest problem.z wynajęciem kajaka bo wszyscy na pierwsze spływy 😉
    5-10 lat temu to roztocze było jeszcze dzikie teraz trasa na Jelonek czy szumy to przepychanie się przez tłum

  • Monka says:

    Polecam wszystkim położony w lubelskim uzdrowisko Nałęczów 🙂

  • Magda says:

    Dolina Baryczy, koniecznie rowerami 🙂

  • Ewa says:

    A może znacie jakąś cichą mieścinę nad naszym morzem?

    • Agnesik says:

      Proponuję Osetnik (znane również jak Stilo). Brak tłumów, piękne plaże, urokliwe trasy rowerowe. Niedaleko Lubiatowa i Łeby.

  • Alicja says:

    https://www.facebook.com/events/185617368721015/?ti=cl jeżeli ktoś lubi kajaki to jest to super wyprawa jedną z najpiękniejszych jeszcze dzikich rzek – Bugu. Od kilku już lat w sierpniu jest spływ pod nazwą 500 kajaków – największy spływ kajakowy w Polsce właśnie po Bugu. Więc jeśli komuś nie uda się spłynąć w maju to ma jeszcze do dyspozycji sierpień.

  • Gosia says:

    To już chyba nie środkowe Roztocze, ale ja w tym roku daję na pierwszy ogień szlak skamieniałych drzew w miejscowości Siedliska. No i mój ukochany Poleski Park Narodowy – ścieżka Czachary w kompleksie Bagna Bubnów. Miodzio!

  • GK says:

    Ani Kasina, ani Skrzydlna, ani żadna inna stacja na tej linii nie jest najwyżej położoną w Polsce. Takowa to Szklarska Poręba Jakuszyce (886 m n.p.m.), a przed reaktywacją ruchu tam – Zakopane.

    • Wędrowne Motyle says:

      Nie wiedzieliśmy, że przywrócono ruch na tamtej trasie. Rzeczywiście. Zakopane nie wliczamy bo to stacja końcowa a nie przelotowa 🙂

  • An Ja says:

    Można wybrać się na Pogórze Ciężkowickie, gdzie prócz wędrówek polecam odwiedzić drewniane świątynie i urocze miasto Biecz. Obok Roztocza Środkowego polecam również wschodnią część Roztocza, gdzie na pewno udane będą spacery po Południoworoztoczańskim Parku Krajobrazowym i relaks w Horyńcu – Zdroju. Pozdrawiam!

    • Wędrowne Motyle says:

      Zdecydowanie Południowe Roztocze to nasze TOP3 najbliższych kierunków w przypadku Wschodniej Polski 🙂

Ilość komentarzy: 32 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do naszego newslettera!

Hej! I jak Ci się podoba na naszym blogu? Jeśli wszystko OK to mamy propozycję: Dołącz do ponad 95 tys. śledzących nas osób. Wysyłamy mail jedynie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, triki, promocje lotnicze i podróżnicze poradniki. *POLITYKA PRYWATNOŚCI