Blog Szybki spacer po Puli. Mieście, które nas przekonało

Szybki spacer po Puli. Mieście, które nas przekonało

33 stopnie w cieniu, koniec wakacji, wbrew pozorom mało tłumów. Spacerując po wąskich uliczkach starej części Puli zastanawialiśmy się jakie rzymskie areny, amfiteatry, miejsca walk gladiatorów i organizowania widowisk porywających tłumy udało nam się już zobaczyć podróżując wspólnie po świecie.Wyliczyliśmy rzymskie koloseum, amfiteatr w El Jem we wschodniej Tunezji, pozostałości po amfiteatrze w Italice, czy amfiteatr w Arles. No i jeszcze amfiteatr w Ostia Antica i Pompejach. Teraz, w to upalne sierpniowe popołudnie zmierzamy w kierunku kolejnego – wybudowanego przez cesarza Wespazjana – amfiteatru w Puli. Włoskiej Poli.

Co ciekawe jest to podobno jeden z najlepiej zachowanych tego typu budowli na świecie. Na liście tej znajduje się wymienione już Koloseum i amfiteatr w El Jem. Za chwilę będziemy więc mogli powiedzieć ” widzieliśmy już niemal wszystkie najlepiej zachowane rzymskie amfiteatry na świecie” i to jest naprawdę wspaniałe uczucie. Jeszcze brakuje nam tego w Nimes, no ale trzeba mieć przecież kolejne cele i marzenia do realizacji. A wiecie, że rzymskie pozostałości są dla nas szczególnie fascynujące i często ich poszukujemy. A tu, w Puli, szukać nie musimy, bo mamy je podane jak na tacy. Do budowli w końcu dochodzi każdy,

Pula jest doskonale skomunikowana z Włochami, Słowenią, Austrią a nawet Czechami (nocny pociąg z Pragi). Paradoksalnie lepiej niż z głębią Chorwacji. Dlatego to miasto, które naprawdę bardziej przypomina mieszankę wenecko-austrowęgierską niż bałkańską. Miasto nie jest duże, choć na istryjskie warunki to „metropolia”. Wystarczy spędzić w nim kilka godzin, aby zobaczyć jego najważniejsze atrakcje i zabytki, a jeden dzień starczy aż nadto. I choć amfiteatr jest najbardziej spektakularnym i chyba najchętniej fotografowanym przez turystów zabytkiem Puli, to jest tu jeszcze kilka innych wspaniałych obiektów. Są też klimatyczne wybrukowane śliskimi, białymi kamieniami uliczki, które tuż przed zachodem słońca rozbłyskują ciepłym, miękkim światłem, a kawiarenki zapełniają się ludźmi, którzy po całym dniu plażowania albo też zwiedzania szukają chwili relaksu i wytchnienia. Takie miejsca uwielbiamy, choć wieczorem rzeczywiście robi się trochę tłoczno i gwarno.

Swój spacer zaczynamy w niemal pustym mieście, a kończymy, przeciskając się przez tłumy opalonych turystów. Często słychać język polski, zwykle jednak niemiecki i włoski. Jest mnóstwo rodzin z małymi dziećmi, są też całe grupy młodych roześmianych wczasowiczów, ale i pary o skroniach przyprószonych siwizną. Nic w tym dziwnego, Istria, której największym miastem jest Pula od lat nieprzerwanie cieszy się sporym zainteresowaniem przyjezdnych z różnych stron. My tylko na chwilę zatrzymujemy się w knajpce przy dawnym forum, po to by coś przekąsić i wypić kawę i udajemy się na krótki, ekspresowy wręcz spacer po Puli.

Łuk Sergiusza

Przez mieszkańców Puli nazywany jest także Złotą Bramą. To z nim przywitaliśmy się najwcześniej. Wznosi się przy przy końcu ulicy Sergijevaca, którą przejść można dalej na dawne rzymskie forum.  Kiedyś wpisany był w mury miejskie stanowiąc bramę wjazdową do miasta. W jednej z kawiarni na wspomnianym placu wznosi się także figura irlandzkiego pisarza Jamesa Joyce. Turyści chętnie robią sobie z nim zdjęcia. Z łukiem triumfalnym wybudowanym dla upamiętnienia piastujących ważnie urzędy trzech męskich członków rodu Sergiuszy w I wieku także. Taką pamiątkę sprawiła im Salwia Postuma – żona jednego z nich. Choć leciwy, to zachował się naprawdę w dobrym stanie.

Forum rzymskie

Na dawnym rzymskim forum postanowiliśmy zatrzymać się w jednej z knajpek, by coś zjeść. Posiłek albo kawa w takich okolicznościach należą do jednych ze wspanialszych doświadczeń. Otoczeni wspaniałymi budowlami od których nie sposób oderwać wzrok. Taką bez wątpienia jest niewielka, acz niezwykle elegancka Świątynia Augusta oraz pochodzący z XIII wieku budynek Ratusza. To wszystko jakby północnowłoskie, weneckie. Mniej bałkańskie.

Amfiteatr rzymski

Nieco poza centrum miasta w niewielkiej odległości od portu wznosi się najważniejsza i najbardziej znana atrakcja turystyczna miasta. To amfiteatr wzniesiony za panowania cesarza Wespazjana (I w n.e.), następnie rozbudowana przez ród Flawiuszów. Mógł on pomieścić aż 23 tysiące ludzi. Imponujące, prawda? To niezwykle solidna konstrukcja, która niegdyś stanowiła między innymi arenę walk gladiatorów, także dziś jest często wykorzystywana jako piękna scena podczas koncertów, czy innych widowisk, vide niedawny finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Ciekawe jest to, że amfiteatr można przejść dookoła i jeśli nie planujemy, albo nie mamy czasu żeby wejść do środka, to i tak wiele zobaczymy. Jak na dłoni.

Twierdza

Nad Pulą wznosi się forteca, na którą warto udać się o zachodzie słońca, albo tuż przed podczas tzw. złotej godziny. Oprócz tego, że mieści się tu Muzeum Historyczne Istrii, to jeszcze znajduje się punkt widokowy, z którego wspaniale prezentuje się zwłaszcza amfiteatr. Gdy słońce nie jest już tak wysoko na niebie, jasne ściany budowli pięknie odbijają promienie słoneczne, a bezchmurne błękitne niebo staje się doskonałym tłem tego widowiska.

Pozostałości teatru i rzymska mozaika

Idąc murami twierdzy warto zwrócić uwagę na pozostałości po dawnym teatrze. Z tej perspektywy prezentuje się bardzo dobrze. W niektórych miejscach, także wśród współczesnych zabudowań mieszkalnych wznoszą się pozostałości po rzymskich budowlach i murach miejskich. Jedną z piękniejszych pamiątek po tamtych czasach jest wspaniale zachowana mozaika podłogowa z willi bogatego Rzymianina. Szukając jej wśród uliczek i budynków koniecznie trzeba kierować się znakami. Dość dobrze jest ukryta przy wewnętrznym placyku tuż obok sklepu.

Katedra

Na Placu św. Tomasza, otoczona kawiarnianymi parasolami wznosi się Katedra Wniebowzięcia NMP. Jej historia sięga wczesnego średniowiecza, jednak pod panowaniem Wenecjan została ona przebudowana, by zyskać kształt taki jaki widzimy dzisiaj. Wcześniej w tym miejscu stała świątynia Jowisza. Dopełnieniem jasnej bryły kościelnej jest korespondująca kolorystyką, wolno stojąca dzwonnica. Wewnątrz zachowały się bizantyjskie mozaiki z V-VI wieku.

Na południe od Puli, Kamenjak

Pula może być doskonałą bazą wypadową wgłąb i na zachód Istrii. Okolice sprzyjają też wypoczynkowi. Dość powiedzieć o znanych i lubianych przez Polaków kurortach: Novigrad, Porec, Rovinj. Ale np. taka Premantura, położona na samym południowym koniuszku półwyspu. Okolica to Park Narodowy Kamenjak, chroniący faunę i florę dzikiego i urokliwego półwyspu, otoczonego krystalicznie czystą wodą i wypchanego turkusowymi zatoczkami. Niestety w sezonie też masą ludzi. Ale Kamenjak jest pojemny i dla chcącego nic trudnego ze znalezieniem jakiegoś ustronnego miejsca na plażowanie. Za wjazd na teren rezerwatu samochodem trzeba zapłacić 70 kun. Na samym południu znajdują się plaże Mała i Duża Kolumbarica, ulubione miejsce tych którzy do wody wolą skakać z klifu niż w niej pływać 🙂

Pomiędzy Pulą a Opatiją, gdzie mieszkaliśmy, istnieje połączenie autobusowe przez Labin (Arriva i Brioni). Około 8-10 razy dziennie. Samochodem zajmuje to 1,5 godziny.

Więcej o Puli i zachodniej części Istrii przeczytacie u Pawła na blogu Osmol.pl

Ilość komentarzy: 2 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  • An Ja says:

    Istria to moje ulubione miejsce w Chorwacji, a w szczególności Przylądek Kamenjak. Nigdzie nie wypoczywam tak jak tam 🙂 P.S. Na Przylądku Kamenjak jest obszar chroniony, ale nie jest to park narodowy 😉

  • Przepiękna architektura! Marzy mi się zwiedzanie takich miejsc, ale chyba muszę sobie to zarezerwować na przyszły rok 🙂 Pozdrawiam!

Dołącz do naszego newslettera!

Hej! I jak Ci się podoba na naszym blogu? Jeśli wszystko OK to mamy propozycję: Dołącz do ponad 90 tys. śledzących nas osób. Wysyłamy mail jedynie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, triki, promocje lotnicze i podróżnicze poradniki. W maju wyślemy Wam jako pierwszym ekskluzywny prezent. Za darmo!