Rzym posiada naprawę sporo terenów zielonych – publicznych parków, zabytkowych willi, czy ogrodów, choć na pierwszy rzut oka na mapie to niekoniecznie tak wygląda. Architektura wygrywa i dominuje.
Wspaniale jest takie miejsca odwiedzać wiosną, gdy przyroda budzi się do życia, zieleń jest świeża, a kwiaty wybuchają feerią barw, roztaczając na prawo i lewo swoje słodkie zapachy. Latem, gdy temperatury dochodzą do czterdziestu stopni celsjusza odpoczynek w parku, czy ogrodzie może przynieść ukojenie podczas zwiedzania.
Niestety wówczas pożegnać się już trzeba z soczystością zieleni, która wypalona jest przez gorące słońce. Plusem jest bez wątpienia zapach pinioli, który unosi się spod opadniętych i zesuszonych igieł tych majestatycznych drzew. Słodka woń, rozgrzana słońcem ziemia i długie zasuszone piniowe igły, które szeleszczą pod spotami są nieodzownym elementem schyłku lata w Rzymie. Wspomnieniem zamkniętym w zapachu.
Ogród Botaniczny (Orto Botanico di Roma)
Jeden z największych ogrodów botanicznych w kraju, znajduje się w dzielnicy Trastevere obejmując tereny, które historycznie należały do rodziny Corsini (Willa Corsini, w której dzisiaj znajduje się kolekcja sztuki – Galeria Corsini). W czasach antycznych ciągnęły się tutaj ogrody składające się na kompleks Łaźni Septymiusza Sewera (Horti Getae). Ogród opiera się o stok Wzgórza Janikulum, a specyficzny mikroklimat i osłonięcie przed wiatrem sprzyjają tutejszym roślinom, które pochodzą z wielu stref klimatycznych.
Największą atrakcją Orto Botanico in Roma jest naszym zdaniem zagajnik bambusowy, przez który wiedzie ścieżka (jedna z największych kolekcji bambusów w Europie) oraz Ogród Japoński z charakterystycznym stawem, mostkami i roślinnością (wiosną czekają tu na odwiedzających kwitnące drzewka wiśniowe). Z wyższych partii ogrodu rozciąga się piękna panorama na Rzym.
Villa Sciarra
W niewielkiej odległości od Ogrodu Botanicznego odwiedzić można kolejny zielony zakątek – tym razem niezwykle romantyczny i nieco tajemniczy. To Villa Sciarra, której właścicielami byli przedstawiciele rodu Barberini i Sciarra, a ostatnimi prywatnymi – Henriette Wurts-Tower i jej mą amerykański dyplomata George Washington Wurts – zapaleni kolekcjonerzy sztuki. Dziś jest to park publiczny, a zabytkowy budynek – Casino Barberini jest siedzibą Włoskiego Instytutu Studiów Germańskich. W parku zobaczyć można romantyczne rzeźby i fontanny jak Fontanna Diany i Endymiona, czy Fontanna Satyrów, a także zbiór dwunastu rzeźb – Exedra Dwunastu Miesięcy i Nimfeum. Wiele XVIII wiecznych rzeźb sprowadzonych zostało tu przez Wurstów z pałacu rodziny Visconti w Brignano Gera d’Adda (północna część Włoch w rejonie Bergamo).
Monte Mario
Jeśli macie ochotę na krótki trekking w Rzymie na dodatek „przedzierając” się przez bujną roślinność niczym w dżungli to Monte Mario jest idealne. No może trochę przesadzamy ale jest tu naprawdę dość dziko i zielono – to zasługa porastającego wzgórze lasu z różnymi odmianami dębów – dość pierwotnego, o którym czasem mówi się „las rzymski”. Ciągnie się w północno – zachodniej części miasta posiadając status rezerwatu przyrody. Na jego szczycie zaś zbudowano Obserwatorium Astronomiczne. Znajduje się tutaj między innymi Villa Mazzanti, do której można dojść wyznaczoną ścieżką (lub też schodami). Trudy „wspinaczki” zapewne zrekompensowane zostaną przez piękne widoki na miasto, a także sama willa z otaczającym główny budynek piętrowymi ogrodami a nawet altanką w stylu szwajcarskim.
Laghetto w dzielnicy EUR
Prawie na końcu niebieskiej linii metra (kierunek Laurentina) znajduje się dzielnica EUR. W sumie dość rzadko odwiedzana przez turystów ale chętnie przez Rzymian (mieliśmy tego doskonały przykład pewnego wiosennego weekendu). W latach 30-tych Mussolini wybrał te tereny jako miejsce Światowej Wystawy. Stąd ta dość tajemnicza nazwa dzielnicy EUR (skrót od słów – Esposizione Universale di Roma). Ze względu na wybuch wojny targi jednak się w Rzymie nie odbyły. Uroczym miejscem jest tutaj Parco Centrale del Lago (potocznie zwany Laghetto), którego centralną osią jest długie jezioro pełniące dziś funkcje rekreacyjne, a w latach 60 podczas Olimpiady w Rzymie stanowiło arenę sportowych potyczek. Otoczone kwitnącymi wiosną drzewami owocowymi, pachnącymi krzewami, głównie tamaryszkami i trawnikami, na których wysiadują mieszkańcy przychodzący tu w wolny dzień całymi rodzinami: piknikują i bardzo dobrze się bawią.
Willa Ada Savoia
To jeden z największych parków publicznych w Wiecznym Mieście leżący na terenie niegdyś należącym do królewskiego rodu Savoia. Ma aż 160 ha powierzchni i jest chętnie wykorzystywany przez Rzymian do spacerów z czworonogami, czy też ogólniepojętej rekreacji. To co go wyróżnia, to bez wątpienia mnogość przeróżnych gatunków drzew: są tu między innymi piękne cedry (Dolina Cedrów). To takie skrzyżowanie rustykalnego parku angielskiego z ogrodem botanicznym, pełnym drzew… niekoniecznie z italskiego kręgu botanicznego. Można się tu naprawdę poczuć jak w jakimś odległym, egzotycznym kraju.
W północnej części obszaru znajduje się fragment fortyfikacji w postaci Forte Monte Antenne. W tym miejscu znajdować się miała legendarna osada etrusko-sabiśka Anienne. Na terenie parku w budynku zwanym Casino Nobile mieści się dzisiaj Ambasada Egiptu. Można podejść, ale nie za blisko. Jest tu też dość spore jezioro Lago Villa Ada.
Więcej przydatnych informacji, ciekawostek i inspirujących pomysłów na zwiedzanie Rzymu (nie tylko jego zielonych zakamarków) znaleźć można w Rzymbooku.