Graz. Idealny na 2-3 dniowy przystanek w drodze na południe albo na znacznie dłużej
Kwitnące gęsto już pod koniec kwietnia kasztanowce ustawiły się jak w żołnierskim szeregu wzdłuż najważniejszych alejek parku miejskiego otulającego stare miasto od wschodu. Pod murami resztek twierdzy na wzgórzu Schlossberg jak w ukropie pracują na kwitnących wisteriach bataliony pszczół. Są tak samo głośne jak szumiące w dole wody bystrej rzeki Mury schowane między kępami bzów. Graz wita nas.

Materiał przygotowany we współpracy reklamowej z Region Graz.
To drugie co do wielkości miasto w Austrii, liczące około 300 tysięcy mieszkańców i stolica regionu Styria. Należy do najpiękniejszych w Austrii i Alpach, choć znajduje się już u ich wschodnich krańców i jest pod przemożnym wpływem ciepłego, łagodnego klimatu Kotliny Panońskiej. Wszystko kwitnie tu 2 tygodnie szybciej, niż np. w Wiedniu czy Salzburgu. Panuje tu specyficzna atmosfera, niby jesteśmy w Austrii ale wyraźnie wyczuwa się tu południowy, śródziemnomorski flair. Plus mocny studencki oddech. Jego Stare Miasto z dachami przykrytymi w większości przez pomarańczowe dachówki wpisane zostało na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

To miasto z jednej strony pielęgnujące tradycje, a z drugiej nowoczesne, co przejawia się chociażby w jego architekturze, czy w menu restauracyjnych. Graz ma niezwykle bogatą ofertę kulturalną i posiada kilka ciekawych tytułów jak chociażby: Miasta Designu (2011), Europejskiej stolicy Kultury (2003), czy od 2008 roku Kulinarnej Stolicy Austrii.

To miasto o długiej i ciekawej historii, licznych, zaskakujących zakamarkach, a także zielonych enklawach, z których korzystają nie tylko turyści ale przede wszystkim mieszkańcy. Wydaje się, że żyje się tu dobrze.
Graz jest idealnym przystankiem podczas podróży na południe ale z racji na swoje niezwykle interesujące okolice, także na kilkudniowy urlop czy dugi weekend. O czym chcemy Was przekonać w tym artykule.
Co zobaczyć w Grazu?
Wzgórze zamkowe (Schlossberg)

Mało jest takich miast w Europie, które miałyby w swoim ścisłym centrum wysokie wzgórze czuwające nad nim od wieków. Właściwie zauważyć można, że tkanka miejska, którą widać z owej góry jedynie jako ciąg regularnie ułożonych, identycznych czerwonych i pomarańczowych dachów, zamyka w swoim serdecznym uścisku Schlossberg. Otaczając go z każdej strony. A to właśnie tutaj, na tym nieco ponad 470 metrowym wzgórzu wszystko się zaczęło. Ba! Nawet nazwa miasta wzięła się właśnie dokładnie stąd – od niewielkiego zamku (słowiański/słoweński Gradec). Ale nie zawsze pozostawał on niewielkim. Wręcz przeciwnie.


Swego czasu zyskał nawet sławę największej twierdzy wszechczasów! A już na pewno głównej twierdzy Habsburgów, chroniącej imperium przed Osmanami. Wszystko za sprawą szeroko zakrojonej rozbudowy, która trwała od XVI wieku (dzieje tego miejsca zagłębić można w ciekawym i nowoczesnym muzeum – Graz Museum Schlossberg). Dziś po potężnej fortecy pozostało niewiele ale to, co trwa stanowi nie tylko symbol Gazu ale także niezwykle piękną pamiątkę przeszłości. Mowa o XVI – wiecznej Dzwonnicy (Glockenturm), w której piwnicach mieściło się ciężkie więzienie twierdzy oraz pamiętająca czasy średniowiecza lecz przystrojona renesansowym odzieniem słynna Wieża Zegarowa (Uhrturm). Przyjrzyjcie się jej potężnej tarczy zegarowej, zapewne dostrzeżecie, że coś tam jest nie tak jak powinno. Zostawimy Wam to jako zagadkę.
Wzgórze Zamkowe jest miejscem naprawdę wyjątkowym nie tylko ze względu na to, co zostało opisane powyżej ale również dlatego, że gwarantuje piękne widoki na miasto i okalające je zielone wzgórza. Samo także jest niezwykle zielone, zwłaszcza wiosną, gdy kwitną tu tulipany, bzy, glicynie i roztaczające słodki aromat róże, a nawet drzewka cytrynowe (Ogród Herberstein ze śródziemnomorską roślinnością). To miejsce idealne na spacery, randki, sesje zdjęciowe (świetnie wychodzą w urokliwym Pawilonie Chińskim), pikniki lub romantyczną kolację (np. w zabytkowym Domku Starcke’a), udział w wydarzeniach kulturalnych i błogi odpoczynek po intensywnym dniu.

Kolejką czy windą? Na Schlossberg dostać się można w różnoraki sposób. Jednym z najprzyjemniejszych jest skorzystanie z zabytkowej kolejki linowo-terenowej Schlossbergbahn. Przejażdżka trwa niecałe dwie minuty ale gwarantuje świetne widoki (dolny przystanek znajduje się tu: https://maps.app.goo.gl/hAth2G5CwJC8crvv6). Kolejną jest przeszklona winda, do której wchodzi się przy Schlossbergplatz. Tam też skorzystać można z imponujących 260 kamiennych schodów wiodących na szczyt wzgórza. Inną opcją, także dla piechurów będzie trasa wiodąca przyjemną Aleją Grabową (Hainbuchenallee) z okolic Karmeliterplaz w okolice Wieży Zegarowej. Dla odważnych istnieje możliwość skorzystanie z szybkiej zjeżdżalni The Schlossberg Slide.
Katedra i Mauzoleum Habsburgów

Główna świątynia w Grazu wzniesiona została w XV wieku w bezpośrednim sąsiedztwie rezydencji cesarza Fryderyka III jako kościół dworski. Na przestrzeni dziejów przechodziła ona przebudowy, zyskując nowych gospodarzy – jezuitów i widoczny po dziś dzień barokowy sznyt. Jednak gotyckie elementy wciąż są dostrzegalne w jej architekturze i elementach dekoracyjnych. Takim jest bez wątpienia zachowany na fasadzie kolorowy ale nieco już poblakły (co wcale nie dziwi) fresk prezentujący plagi, które nawiedziły miasto pod koniec XV wieku. Wewnątrz zaś warto swą uwagę skierować na wykonane z kości słoniowej i kunsztownie zdobione relikwiarze z nabożnością ulokowane po dwóch stronach ołtarza głównego. To pamiątka ślubu Paoli Gonzagi z Mantui z Leonardem z Gorycji.
Tuż przy katedrze wznosi się mauzoleum i kościół św. Katarzyny, których niebieskie kopuły odznaczają się pośród czerwono-pomarańczowych dachów okolicznych zabudowań. Budowla jest dziełem XVII – wiecznego włoskiego artysty – Giovanniego Pietro de Pomis tworzącego na zlecenie cesarza Ferdynanda II. Za sprawą wyjątkowej kopuły chroniącej kaplicę grobową stała się ona budowlą niezwykle oryginalną – jedyną taką poza Italią. Mauzoleum Habzburgów jest miejscem wiecznego spoczynku między innymi cesarza Ferdynanda II ale też jego matki Marii Bawarskiej. W kościele warto zwrócić uwagę na malowidło prezentujące Bitwę pod Wiedniem z 1683 roku. Na próżno tu jednak szukać wizerunku Jana III Sobieskiego, jest za to cesarz Leopold I, który zlecił wykończenie wnętrza świątyni.
Do Mauzoleum można wejść w okresie od kwietnia do października we wszystkie dni tygodnia za wyjątkiem poniedziałków w godzinach od 9:00 do 18:00. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej.
Podwójne Spiralne Schody i Ogród Zamkowy (Burggarten)

W tej części Grazu (tzn. w sąsiedztwie katedry i mauzoleum) warto zajrzeć jeszcze na renesansowy dziedziniec dawnego Kolegium Jezuickiego (dziś Seminarium Duchowne i Muzeum Diecezjalne) obok którego wznosi się tzw. Stary Uniwersytet (XVI wiek). To największy dziedziniec w mieście, a trzeba wiedzieć, że takich zaułków jest w nim całkiem sporo (o czym napiszemy nieco później). Nie zdziwcie się jak zobaczycie tam, i to przez cały rok, bałwanka stojącego na brzegu niewielkiej kałuży i zwróconego w stronę zegara na wieżyczce budowli. Najwyraźniej przypomina o upływającym czasie.

O nim nie pozwalają też zapomnieć podwójne spiralne schody (Doppelwendeltreppe), rozchodzące się w dwie strony, a następnie łączące i znów biegnące każde oddzielnie, co daje wspaniały i zaskakujący efekt. Są one jedną z późnogotyckich pozostałości po dawnym zamku cesarskim (dziś część Grazer Burg jest siedzibą władz Styrii). Stąd już rzut kamieniem do zielonej czyli dawnego zamkowego ogrodu pełnego zabytkowych drzew, fontann i małej architektury z pięknie odrestaurowaną Oranżerią na czele.
Carillon to atrakcja znana nam z niektórych europejskich miast, teraz także i z Grazu. Codziennie o godzinie 11:00, 15:00 i 18:00 tłumy gapiów wznoszą swoje głowy w stronę budowli Glockenspiel na pełnym stolików restauracyjnych Glockenspielplatz. Łukowe okna trzy razy dziennie otwierają się w i ukazują obracającą się w rytm dzwonków parę ubraną w tradycyjne stroje. Spacerując po mieście warto zaplanować sobie krótki przystanek w tym właśnie miejscu.
Rynek (Hauptplaz) i Schlossbergplatz


W sercu Hauptplatz stoi fontanna z pomnikiem arcyksięcia Jana (XVIII/XIX wiek) będącego ulubieńcem mieszkańców Grazu i Styrii w ogóle (wprowadził liczne reformy, przyczynił się do rozwoju miasta i regionu) w towarzystwie alegorii czterech rzek. Ratusz, choć imponujący i piękny pochodzi z końca XIX wieku. Ten plac bez wątpienia tętni życiem, mieliśmy okazję przekonać się o tym, zaraz po przyjeździe do Grazu gdzie przywitała nas huczna impreza sportowa. Tutaj też zatrzymuje się wiele tramwajów, bowiem po Grazu i jego najbliższych okolicach bardzo wygonie poruszać się właśnie tym środkiem lokomocji. Przez centrum zaś poruszać się można tramwajem zupełnie za darmo. Ale trzeba też uważać i zanim będzie chciało się (będąc zapatrzonym i zaaferowanym mnogością pięknych budowli) przejść na drugą stronę ulicy, dobrze się rozejrzeć.


Zupełnie inna atmosfera panuje na nieodległym ale o wiele bardziej kameralnym Schlossbergplaz skąd można dostać się wspomnianymi już kamiennymi schodami, a także windą na Wzgórze Zamkowe. Ładnie prezentuje się stąd Wieża Zegarowa, a nie bez znaczenia jest także fakt, iż to właśnie tutaj wznosi się najstarszy, bo XIII wieczny budynek w całym mieście (można wejść, gdyż istnieje tu dziś kawiarnia i bar – Cafe-Bar Reinerhof) oraz wejście do sztolni wykutych w skale (częściowo wykorzystywane do celów kulturalnych i turystycznych).
Kosmici z Grazu. Choć tak naprawdę tylko jedna budowla określana jest przez mieszkańców mianem „przyjaznego obcego” i jest nią Kunsthaus, to nam jeszcze jedna doskonale do takiego opisu pasuje. Zacznijmy jednak od Kunsthaus, który pojawił się w mieście w 2003 roku za sprawą architektów Colina Fourniera i Petera Cooka , gdy było ono Europejską Stolicą Kultury. Budowla stała się nowym symbolem miasta i jest galerią sztuki współczesnej będąc częścią potężnej instytucji kulturalnej jaką jest Universalmuseum Joanneum. Innym kosmitą, który, tym razem wylądował na środku bystrej rzeki Mur, jest Murinsel – czyli przeszklona wysepka w kształcie muszli (albo, jak kto woli, statku kosmicznego), która połączona jest z brzegami rzeki dwoma kładkami. Najładniej prezentuje się wieczorem, gdy jest podświetlona. Ona także pojawiła się na mapie miasta w 2003 roku.
Kamienice, pałace i dziedzińce

Szczerze mówiąc nie jest wcale trudno w Grazu zauważyć kamienice, które wyróżniają się niebywałym urokiem – zdobieniem, detalem architektonicznym, zaskakującą barwą elewacji. Wymienimy tu zapewne tylko kilka ale radzimy rozglądać się spacerując po mieście. Pierwszą kamienicą jest Luegghaus (na rogu Sporgasse), która oprócz tego że ma podcienie, to jeszcze delikatne, roślinne zdobienia na fasadzie oraz niebieskie okiennice; zupełnie inna jest drewniana fasada piekarni dworskiej (Hofbäckerei Edegger-Tax przy Hofgasse) ze złotym dwugłowym orłem wiszącym nad głównym wejściem, a jeszcze inna – pokryta szczelnie XVIII – wiecznymi freskami, które sprawiły, iż kamienica nosi miano „Malowanego Domu” (Gemaltes Haus przy Herrengasse).

Zajrzeć koniecznie trzeba na klatkę schodową Pałacu Attems, który zachwyci swoimi barokowymi zdobieniami szczególnie na sklepieniach, a także ciekawym dziedzińcem. No właśnie, bo niepozorne zakamarki i dziedzińce są kolejnymi perełkami miasta. Naszymi ulubionymi stały się: dziedziniec Pałacu Zakonu Krzyżackiego wybrukowany kamieniami z rzeki Mur oraz gotycki krużganek Klasztoru Franciszkanów (obok wznosi się Kościół Wniebowzięcia NMP i urokliwy zakątek pełen knajpek i niezwykłej atmosfery – zwłaszcza wieczorami).
Zbrojownia (Landeszeughaus) i Budynek Parlamentu (Landhaushof)

Jeśli mielibyśmy wybierać tylko jedno, spośród mnogości muzeów jakie oferuje Universalmuseum Joanneum, to bez wątpienia byłby to Państwowa Zbrojownia. Ze względu na wspaniały, zabytkowy XVII – wieczny budynek w jakim się znajduje ale przede wszystkim z powodu kolekcji, którą posiada. Dowód na ważną rolę Grazu w systemie obronnym Habsburgów. To około 32 tysiące eksponatów prezentujących historyczną broń z doskonale zachowanymi zbrojami (także konną z XVI wieku), mieczami, hełmami, pistoletami, szablami itd. z okresu od XV do XIX wieku. Na ostatnim piętrze historycznej zbrojowni zwykle pozostaje jedno uchylone okno. Wyjrzyjcie przez nie, a zobaczycie wspaniałą perspektywę na kolejną atrakcję miasta. To dziedziniec gmachu parlamentu.


Historyczny budynek jest siedzibą styryjskiego parlamentu. Można tylko pozazdrościć pracy w tak pięknym miejscu, zwłaszcza chodzi o renesansowy, arkadowy dziedziniec, który został zaprojektowany przez włoskiego artystę Domenico dell’Allio. Organizowane są tu przeróżne wydarzenia kulturalne. Naprawdę zachwyca i jest niezwykle fotogeniczny. Co ciekawe niektórzy z Was, po zobaczeniu zdjęcia z arkadami uznało, że jest to Wawel.
Landeszeughaus, podobnie jak większość muzeów w Grazu, jest zamknięty w poniedziałki. Istnieje możliwość zwiedzania z przewodnikiem. Więcej szczegółowych informacji znajdziecie na stronie obiektu. Jeśli planujecie zwiedzanie większej liczny muzeów a także poruszanie się komunikacją publiczną, to rozważcie zakup Graz Card (na 24, 48 lub 72h).
Pałac Eggenbergów

Ruszamy tramwajem linii nr 1 nieco poza centrum Grazu do miejsca przepełnionego wspaniałą przyrodą, historią, a także nawiązaniami do astronomii, wszechświata i czasu. Na dodatek również wpisanego na listę UNESCO. Trzeba przeznaczyć sobie na zwiedzanie barokowego pałacu i rozległego parku z Ogrodem Planetarnym, a także muzeów (Galeria Starych Mistrzów, Gabinet Monet oraz bardzo ciekawe Muzeum Archeologiczne) które znajdują się na tym obszarze przynajmniej pół dnia (choć przydałoby się znacznie więcej). A kto stoi za tym znakomitym założeniem architektonicznym?

Architekt Giovanni Pietro de Pomis i książę Hans Ulrich von Eggenberg, za którego pleceniem w 1625 roku wybudowano pałac z 12 bramami, które symbolizować miały miesiące, 4 wieżami nawiązującymi do pór roku oraz oknami zewnętrznymi w liczbie 365, co oczywiście odnosi się do dni w roku. No i jeszcze Sala Planet, która dopełnia całości będąc niejako sercem pałacu. Coś nam to może przypominać, prawda? Zamek Krzyżtopór w Ujeździe.
Szczegółowe informacje na temat zwiedzania (zwłaszcza wnętrz pałacowych, które dostępne są jedynie z przewodnikiem) można znaleźć na stronie internetowej obiektu. Uwaga! Płatny jest także sam wstęp do parku.
Bazylika Matki Bożej Pocieszenia i Ogród Botaniczny

Potężna, barokowa bazylika położona jest na wzgórzu Purberg w dzielnicy Mariatrost, na którego szczyt wiodą schody przekraczające liczbę 200. Nie zraża to, a może wręcz przeciwnie, zachęca licznych pielgrzymów, którzy chętnie przybywają tu by oddać cześć cudownej figurze Matki Bożej Łaskawej. A robią to już od XVII wieku. Wnętrze jest niezwykle bogate i, jak na barok przystało, pełne zdobień, wyrazistych, symbolicznych malowideł i złotego koloru.
Z centrum Grazu dostać się tu można linią tramwajową nr 1 (aktualnie jest częściowo przebudowywana, więc konieczna jest przesiadka do autobusu zastępczego) na ostatni przystanek Mariatrost. Obok niego znajduje się otwarte jedynie w soboty muzeum tramwajów ale tez wygodny parking Park&Ride, jeśli ktoś wjeżdża do miasta od wschodu. Bazylika otwarta jest codziennie od godziny 7:00 do 19:00.

Dokładnie tą samą linią tramwajową ale wychodząc na wcześniejszym przystanku (Botanischer Garten) dostaniemy się do Ogrodu Botanicznego, który zlokalizowany jest w pięknej dzielnicy willowej Grazu, Geidorf. Choć ma na stanie trzy szklarnie prezentujące rośliny z różnych stref klimatycznych, to przyznać trzeba, że jest dość skromny (ale może być to tylko nasze wrażenie po wizycie w wielu tego typu miejscach). Na pocieszenie dodamy, że wstęp jest zupełnie darmowy, choć warto oczywiście zostawić drobną darowiznę (otwarte codziennie w następujących godzinach: 16 września – 14 maja: 8:00 – 14:30, 15 maja – 15 września: 8:00 – 16:30).

Co i gdzie zjeść w Grazu?
Graz posiada od 2008 roku tytuł Stolicy Kulinarnej. Wcale nas to nie dziwi, bo naprawdę może pochwalić się zarówno swoimi wyjątkowymi produktami lokalnymi, daniami i recepturami jak i lokalami gastronomicznymi serwującymi tradycyjne potrawy oraz wspaniałymi targami rolniczymi. W mieście znaleźć można kilkanaście targowisk z produktami wprost od lokalnych rolników. Największym i cieszącym się długą historią jest Bauernmarkt Kaiser-Josef-Platz położony przy Operze (otwarty od poniedziałku do soboty w godzinach 6:00 – 13:00). My znaleźliśmy tu typowe dla Styrii produktu jak chociażby ciemnofioletową fasolę wielokwiatową (Käferbohne), wyśmienity olej z pestek dyni (Steirisches Kürbiskernöl), czy intensywny chrzan styryjski (Steirischer Kren) ale też swojski chleb, domowe ciasta, jabłka, wędliny, soki, czy lokalne wina. Na targu tym przysiąść można w jednym z niewielkich lokali na kawę, czy przekąskę. Dowiedzieiliśmy się, że mieszkańcy Grazu bardzo chętnie to robią zwłaszcza latem.

Jeśli chodzi o tradycyjne danie to jest nim bez wątpienia Steirisches Backhendl czyli smażony na złoto styryjski kurczak w panierce. Często podaje się go z sałatką ziemniaczaną lub sałatką na bazie wspomnianej fasoli z dodatkiem octu jabłkowego i oleju z pestek dyni. Tego dania w mistrzowskim wydaniu skosztowaliśmy w jednej z najstarszych restauracji w Grazu Der Steirer (konieczna rezerwacja stolika, bo choć nie jest tanio, to gości zawsze pełno).
Co zobaczyć w okolicach Grazu?
Sielskie Thal

Niewielka miejscowość położona bardzo blisko Grazu, właściwie to w sąsiedniej dolince, tuż za pierwszą górą. A więc nie można w tym przypadku powiedzieć „za górami, za lasami”. Można za to pokusić się, gdy ma się trochę więcej czasu i ładną pogodę, by dojść tam pieszo z Grazu. Miasteczko zawsze kojarzyło nam się z znanym na całym świecie aktorem Arnoldem Schwarzeneggerem, ponieważ to właśnie tutaj się urodził i mieszkał przez niemal 21 lat (jego rodzinny dom to dziś muzeum – Arnold Schwarzenegger Museum).

Odkąd jednak odwiedziliśmy Thal, będzie nam się kojarzyć raczej z fantazyjnym kościołem pod wezwaniem św. Jakuba, który został przebudowany w spektakularny sposób (dominują motywy muszli św. Jakuba) przez artystę Ernsta Fuchsa, przedstawiciela wiedeńskiej szkoły realizmu fantastycznego. Kolejną atrakcją, tym razem już przyrodniczą jest tutejsze jezioro Thalersee, no i przepiękne, sielskie krajobrazy styryjskiej prowincji.
Bärnbach i bajkowy kościół

Jeśli podejrzewacie, że wspomniany wyżej kościół jest jedynym tak oryginalnym w okolicach Grazu, to bardzo się mylicie. Ponieważ w miejscowości Barnbach słynącej z długiej tradycji wytwarzania szkła i wydobycia węgla, wznosi się kościół pod wezwaniem św. Barbary ozdobiony w latach 80′ XX wieku przez innego, acz równie oryginalnego artystę – Friedensreicha Hundertwassera. Już z oddali widać złotą, odbijającą światło cebulastą kopułę wieńczącą fantazyjną wieżę kościelną. Zauważymy tu mnogość kolorów, dekoracji wykonanych z ceramiki i szkła oraz symbolikę odnoszącą się do wszystkich religii świata, ale bez wątpienia nie dostrzeżemy tu nic oczywistego czy pospolitego. Na kompleks składa się jeszcze salka parafialna i plebania – tak samo kolorowe i zaskakujące co bryła samego kościoła oraz piękny, wiosną kwitnący ogród.
Dosłownie rzut kamieniem od Barnbach znajduje się Piber, niewielka osada, którą austriacy dobrze znają z prestiżowej stadniny koni rasy lipicańskiej. To te same, które dumnie wystepują w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu. W pogodne dni pasą się na polach wokół miejscowości.
Burg Rabenstein w Frohnleiten


Zamczysko jest pięknie położone nad zieloną doliną rzeki Mur nieopodal urokliwego i bardzo pocztówkowego miasteczka Frohnleiten. Zdaje się wyrastać z szarej skały dając wrażenie twierdzy nie do zdobycia. Zamek ma prawie 900-letnią historię, a jego pierwotnym przeznaczeniem była ochrona biegnącego tutaj szlaku handlowego. W okolicach można zresztą dostrzec wiele pozostałości po innych tego typu obiektach, jednak ten zachował się naprawdę w dobrym stanie. I dzisiaj zaprasza turystów na zwiedzanie i przeróżne wydarzenia jak chociażby jarmark adwentowy. Ale to także idealne miejsce na wesele, czy inną zamkniętą imprezę. Naszej uwadze nie umkną zapewne nowoczesne elementy architektoniczne składające się na ten wyjątkowy kompleks – przeszkolona winda, którą dostać się można z parkingu u stóp skały do zamku oraz wiszący ponad jego bryłą, szklano – stalowy prostopadłościan (Hochegger Keusche – od nazwiska poprzedniego właściciela zamku) – idealny punkt widokowy, będący też miejscem kameralnych wydarzeń.
Informacje na temat możliwości zwiedzania z przewodnikiem i wydarzeń jakie organizowane są na terenie zamku znaleźć można na jego oficjalnej stronie internetowej.
Stift Rein w Eisbach

Uwielbiamy takie miejsca. Tu niezwykle długa historia i sztuka idą w parze, a natura i cisza dopełniają całości. Sacrum spotyka się z profanum, a mijający czas można dostrzec w formie namacalnej – w postaci ledwie widocznych łuków, nisko położonych posadzek i fundamentów, staruch murów, które na przestrzeni wieków obrosły nowymi, niczym andrut albo wielopiętrowy tort. To miejsce jest zupełnie wyjątkowe w skali Europy i świata, ponieważ pochodzi z 1129 roku i jest to najstarszy na świecie nieprzerwanie zamieszkany klasztor cysterski. Prawie 900 lat!
To niebywałe. Został on ufundowany przez margrabiego Leopolda I, którego szczątki zostały odnalezione i obecnie wyeksponowane dzięki przeszklonej podłodze w podziemiach zabytkowej kaplicy. Zwiedzając opactwo odnaleźć można romańskie i gotyckie ślady architektoniczne świadczące o jego najstarszej historii (Galeria Opacka i Stary Dziedziniec Klasztorny) ale także zagłębić się w czasy o wiele późniejsze z monumentalnym i nieznającym umiaru barokiem (wnętrza i zdobienia bazyliki).

Teren klasztoru jak i bazylika jest ogólnodostępna, natomiast żeby wejść do pomieszczeń klasztornych (w tym pięknej, zabytkowej biblioteki) trzeba skorzystać z wycieczki z przewodnikiem. My mieliśmy niezwykłe szczęście być oprowadzanym przez Panią doktor historyk opactwa Elisabeth Brenner, która na co dzień już od wielu lat zajmuje się pracą badawczą na terenie tego obiektu. Więcej informacji, także dotyczących tematycznych wizyt z przewodnikiem znaleźć można na stronie klasztoru.
Skansen Austriacki w Stübing (Österreichisches Freilichtmuseum Stübing)

Jak najlepiej poznać lokalną tradycję, zwyczaje, codzienne życie ludzi zamieszkujących dany teren i ich najbliższe otoczenie w jakim się poruszali i kształtowali swój los? Odpowiedzią zawsze jest skansen lub też, jak kto woli, muzeum na powietrzu. Ten w Stübing jest największym w Austrii i odzwierciedla wiejskie mikroświaty we wszystkich krajach związkowych w kraju. Także Styrię, która podzielona jest na regiony i posiada w skansenie największą reprezentację zabytkowych, drewnianych budowli. Bardzo interesująca jest ścieżka widokowa poprowadzona grzbietem wzgórza ponad zabudowaniami skansenu, co pozwala spojrzeć na niego całościowo, z perspektywy.
Skansen zamknięty jest w poniedziałki. Szczegółowe informacje o godzinach otwarcie oraz licznych wydarzeniach jakie się tam odbywają, sprawdzić można na stronie Österreichisches Freilichtmuseum Stübing. W kawiarence pyszne, domowej roboty jabłeczniki!

Zakwaterowanie. W Grazu nocowaliśmy w bardzo dobrze ulokowanym Hotelu Weitzer (świetne śniadania!). Znajduje się on w samym centrum miasta, blisko najważniejszych atrakcji oraz tuż nad rzeką Mur.
Materiał powstał we współpracy z Region Graz. Jest jednak materiałem autorskim i mieliśmy całkowicą swobodę w jego realizacji. Bardzo dziękujemy naszym wspaniałym przewodniczom po mieście i okolicznych zabytkach: Sigrid Alber, Ursuli Puff oraz Elisabeth Brenner.





Hej! Mamy nadzieję, że podoba Ci się na naszym blogu. Dołącz do ponad 20o tys. śledzących nas osób. Ale w najlepszej, najwygodniejszej formie. Do naszego newslettera. Otrzymasz na powitanie ponad 80 stron ebooka o podróżowaniu do Azji Pd.-Wsch. Wysyłamy mail maksymalnie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, inspiracje podróżnicze *