Blog Podróżuj Do Tutaj: Zielony Bytom i jego równie zielone okolice

Podróżuj Do Tutaj: Zielony Bytom i jego równie zielone okolice

Lasy z drzewami przypominającymi baśniowe stwory, park, który stanowi substytut górskich wędrówek, zabytkowe aleje wieloletnich dębów, zalany kamieniołom, zwany potocznie „Malediwami”, pałac zachwycający swą fasadą, czy malowniczy ogród prawie w sercu aglomeracji. Gdzie można znaleźć takie cuda? W jakim kraju? Odpowiedź może Was nieco zaskoczyć. W naszym mieście Bytomiu i jego najbliższych okolicach. W tym wpisie chcemy zachęcić Was do jednego – nauczyć się podróżować bez względu na kilometry, status granic i sytuację. Podróżujcie blisko domu. To może być piękna i dająca wiele satysfakcji przygoda. Oto nasza.

O co chodzi? Jakieś 5 lat temu pisaliśmy w jednym z naszym wpisów „Podróże to nie odległości. Podróżuj do Tutaj, bo możesz” i wymyśliliśmy taki dość dziwny hasztag #PodrozujDoTutaj, w którym, od czasu do czasu publikowaliśmy na instagramie materiały o Śląsku. On przycichł, wtedy, gdy ruszyliśmy dość intensywnie w świat. Ale nie umarł.

Niedawno, za sprawą Bartka Szaro z bloga „Paragon z Podróży” i dzięki jego pomysłowi na wspólne pobudzenie mikroturystyki i mikropodóży, odkopaliśmy go i daliśmy drugie życie w obliczu wiosennej blokady granic. Bartek zaprosił innych blogerów, powstała super ciekawa akcja społeczna, w której filozofia „podróżuj do tutaj” mogła dostać skrzydeł i powędrować po całej Polsce.

Oprócz #podrozujdotutaj dołożyliśmy tej akcji jeszcze hasztag #polskaokrok i całą serię oznaczeń dla wszystkich uczestników: np. #krokodbytomia #krokodwarszawy czy #krokodpoznania

W akcji tej bierze udział szesnastu twórców internetowych. Większość z nich to nasi znajomi. Naszym celem jest pokazanie ciekawych i atrakcyjnych turystycznie miejsc blisko miasta naszego zamieszkania (zazwyczaj wojewódzkiego) oraz przynajmniej jednego atrakcyjnego i mało znanego miejsca w nim samym. W naszym przypadku jest to Bytom oraz jego okolice – idealne na krótkie wycieczki, kilkugodzinne wypady. I tak też wyglądały nasze „podróże” w maju. Albo bez cudzysłowu. Po prostu podróże.

Okolice krok od Szczecina – Antek w Podróży, Okolice krok od Zielonej Góry – Jolanta Paczkowska, Okolice krok od Lublina – Życie w Podróży, Okolice krok od Bydgoszczy – Wieczna Tułaczka, Okolice krok od Poznania – Bieguni, Okolice krok od Białegostoku – Głodny Świata, Okolice krok od Łodzi – Ready For Boarding, Okolice krok od Olsztyna – Szalone Walizki
Okolice o krok od Krakowa – Powroty.do, Okolice o krok od Rzeszowa – Bartek Szaro, Okolice o krok od Ostrowca – Życie jest Piękne, Okolice krok od Opola – Człowiek Przygoda

Mogłoby się wydawać, że będziemy mieli problem z pokazaniem takich miejsc. Mieszkamy przecież w Bytomiu. Mieście brykającym się z wieloma stereotypami. Ale nie – nic z tych rzeczy! Miasto, w którym przyszło nam żyć oraz okolica, którą znów na nowo eksplorowaliśmy, jest tak interesująca i tak zróżnicowana, że musieliśmy dokonywać selekcji i wybierać te, które naszym zdaniem są najfajniejsze. I wiecie co? Po raz n-ty uświadomiliśmy sobie, że nasze śląskie miasta są niezwykle zielone, właściwie jeszcze bardziej chyba niż kilka lat temu. Obfitujące we wspaniałe lasy i parki, mnóstwo jezior, ciekawostek geologicznych. Nasze najbliższe okolice świetnie się nadają do pieszych wędrówek, czy rowerowych wojaży.

Pamiętajmy, że czerpanie satysfakcji z każdej, tej nawet najmniejszej wyprawy (mikrowyprawy) świadczy o naszej podróżniczej „dojrzałości”. Nie ma co żałować tych podróży, które z wiadomych powodów się nie odbyły, lub tych, które nie będę mogły się odbyć w najbliżej przyszłości. Eksplorujmy naszą najbliższą okolicę i uczmy się dzięki temu podróżniczej uważności.

Plansza do gry:

Podejmijcie nasze wyzwanie i przygotujcie podobną „planszę” dla siebie. Wielu naszych czytelników bawi się w to już od kilku tygodni, podpatrując zasad na instragramie. Wersja full to odnalezienie 9 ciekawych miejsc (zgodnie z kierunkami pn-zach, pd-zach, pd-wsch i pn-wsch) a wersja podstawowa to odnalezienie 5 ciekawych miejsc.

1. Na północ od Bytomia – Dolina Rzeki Stoły:

Pniowiec i Boruszowice

Pniowiec jest częścią Tarnowskich Gór – ich północną, niezwykle zieloną, bo położoną na terenie Lasów Lublinieckich dzielnicą. Ale nie tylko lasy są tu wielką atrakcją. Wiedzą to zwłaszcza miłośnicy łowienia ryb i spacerów w towarzystwie rechotu żab. Staw albo też Zalew Pniowiec prezentuje się naprawdę malowniczo. Wzdłuż brzegów porozkładano ławeczki, a na małą wyspę pośrodku tafli wody przejść można niebieskim mostem. Wielu tu rybaków. Widać, że bywają tu często i dobrze się znają, bo słychać strzępki rozmów unoszące się ponad lustrem wody. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by umilać sobie czas rozmową, nawet jeśli siedzi się na przeciwległych brzegach zalewu. Szkoda tylko, że jeszcze nie zakwitły lilie wodne. Ścieżki spacerowe przez las zachęcają do długich wędrówek wśród drzew.

Z Pniowca jest „rzut berem” do Boruszowic, przyjemniej wioski z ciekawą zabudową, przez którą przepływa niepozorna rzeka Stoła. Niskie, wybudowane z czerwonej cegły domy, ozdobione są ogrodami, które o tej porze roku mienią się wieloma kolorami. Jest spokojnie, cicho, pusto. To tutaj właśnie biegła niegdyś granica między Polską i Niemcami. Tak samo w sumie jak u nas w bytomskiej dzielnicy. Boruszowice znalazły się po stronie polskiej i stacjonowała tu jednostka straży granicznej. Świadectwem po tych czasach niech będzie nazwa niewielkiego cieku wodnego przepływającego po północnej stronie lasów i wsi czyli Graniczna Woda. Wokół Boruszowic ciągną się oczywiście gęste lasy, a okoliczne pola mienią się intensywnie żółtą barwą dojrzałego już w pełni rzepaku.

Brynek

Około 30 minut od naszego mieszkania, w powiecie Tarnogórskim, we wsi Brynek, w dolinie rzeki Stoły,  znajduje się jeden z naszych ulubionych, a także jeden z ładniejszych pałaców w Śląskim. Jego charakterystycznym elementem są dwie wieże z cebulastymi kopułami, a także wspaniałe założenie parkowe, które go otacza. Pałac od 1904 roku znajdował się w rękach zasłużonego rodu Donnersmarcków, a dziś mieści się tutaj Zespół Szkół Leśnych i Ekologicznych wraz z internatem. Do kompleksu pałacowo-parkowego przylega niewielki Ogród Botaniczny, a w jego skład wchodzi także Kaplica św. Franciszka z Asyżu i dawne pomieszczenia gospodarcze wybudowane z charakterystycznej dla naszego regionu czerwonej cegły. To doskonałe miejsce na sesje zdjęciowe, zwłaszcza nowożeńców, a także idealne na odpoczynek wśród ciekawych, często egzotycznych okazów drzew i krzewów.

Więcej o dworach, pałacach i zamkach województwa śląskiego, a także o znamienitych rodach pisaliśmy tutaj

2. Na zachód od Bytomia:

Rezerwat Przyrody Las Dąbrowa

Na obrzeżach miasta Gliwice, tuż przy ulicy Kozielskiej i Gliwickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej z jednej strony oraz przy ogródkach działkowych i połaciach uprawnych pól z drugiej, ciągnie się zielony „świat”, w którym królują dęby. To najmłodszy rezerwat przyrody w naszym województwie, istnieje od 2008 roku. Nosi nazwę Rezerwat Przyrody Las Dąbrowa i wchodzi w skład Nadleśnictwa Rudziniec. Oprócz imponujących, rozłożystych dębów chroni się tu także inne gatunki drzew charakterystycznych dla lasu grądowo-łęgowego. Wspaniale jest się wybrać tu na spacer o każdej porze roku, choć wiosną runo leśne pokrywa się białym kwieciem roztaczając słodkie zapachy. Wytyczono tu interesującą i oznakowaną ścieżkę edukacyjną. Przez rezerwat wiedzie też Szlak Powstańców Śląskich.

W sąsiedztwie Gliwic (które przy okazji także polecamy zwiedzić) wiele jest bocznych dróg i ścieżek odznaczających się szpalerami starych drzew. Tworzą one korytarze nad drogami, chroniąc przed deszczem, a w słońcu przepuszczając przez swoje listki promienie słoneczne. Uwielbiamy to! Jedną z nich jest aleja dębowa znajdująca się bardzo blisko opisanego powyżej Rezerwatu Przyrody Las Dąbrowa. Przy jej końcu wznosi się mała kapliczka, a idąc dalej prosto wejść już można na teren rezerwatu.

3. Na południe od Bytomia – Mikołowskie Wzgórza

Mikołów-Mokre Ogród Botaniczny

Powstały w 2003 roku Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie, bo tak brzmi pełna jego pełna nazwa, jest kolejnym przykładem na to, że nasze najbliższe okolice i całe nasze województwo mieni się odcieniami zieleni, a nie czerni i szarości, jak wciąż wielu jeszcze uważa. Ogród dzieli się na dwie części Ogród Żółty i Ogród Czerwony. Jego nadrzędnym celem jest ochrona cennego terenu obejmującego sołectwo Mokre z bogactwem rzadkich roślin, zwierząt i krajobrazu takiego jak wzgórza, wąwozy, wapienne wyrobiska, kamieniołomy, doliny potoków. Prowadzone są tu badania naukowe, ale też dużą wagę przykłada się do edukacji przyrodniczej dzieci i młodzieży. Miejsce jest idealne zarówno na długie spacery, jak i na zabawę (place zabaw dla dzieci). Z wieży widokowej rozciąga się widok na całą Metropolię, a przy dobrej pogodzie, patrząc w drugim kierunku, zobaczymy nawet Beskidy.

4. Na wschód od Bytomia:

Park Gródek – „Polskie Malediwy”

Park Gródek w Jaworznie jest doskonałym przykładem na to w jaki sposób można wykorzystać miejsce dawnej działalności przemysłowej do celów turystyczno-rekreacyjnych. Ale żeby aż Malediwy?  No może to lekka przesada ale, wystarczy spojrzeć na zdjęcia – zwłaszcza z góry i w słoneczny dzień, by rzeczywiście zauważyć jakieś podobieństwa. W miejscu tym znajdował się niegdyś kamieniołom. Dawne wyrobiska dolomitu zalane zostały wodą, która przybiera turkusowej barwy (jak widać na zdjęciach wody w zbiorniku ubywa). Po tafli Zbiornika Wydra spacerować można specjalnie przygotowanymi pomostami. No cóż, Park Gródek, może jednak przywołać egzotyczne skojarzenia. Ale może niech zostanie jednak po prostu Parkiem Gródek o długiej przemysłowej przeszłości – dawnym zakładem dolomitowym, którego działalność skończyła się wraz z zalaniem wyrobisk. Obok znajduje się drugi, większy i głębszy zbiornik zwany Kamieniołomem Koparki. To miejsce, które odwiedzają płetwonurkowie. Pod wodą znajdują się ponoć różne ciężkie maszyny, w tym koparki.

5. W samym Bytomiu:

Rezerwat Segiet

Kolejna zielona enklawa, którą śmiało można zaliczyć do jednego z najpiękniejszych miejsc w naszej Metropolii, a od niedawna określać mianem ważniejszej lokalizacji turystycznej na południu Polski. Tutaj też załapała nas ekipa TV, by zrobić materiał o naszych podróżach. Wspomniany obszar, wraz z sąsiednim terenem rudonośnym i kopalniami – Sztolnią Czarnego Pstrąga i Srebra w Tarnowskich Górach, zostały wpisane na listę UNESCO. Jesteśmy z tego bardzo dumni. To jeden z najciekawszych w całej Polsce rejonów nie tylko poprzemysłowych, gdzie można obserwować, jak przyroda na nowo przejęła po człowieku tereny górnicze, dziś już kompletnie schowane, zapomniane, śladowe. Gdzie kamieniołomy stały się dzikimi kanionami, a hałdy popłuczkowe pomarańczowymi górami, jak w Australii. Jedynie Rezerwat Segiet, fragment prastarej Puszczy Śląskiej sprzed ponad 300 lat, ostał się w prawie niezmienionej formie i zachwyca gigantycznymi bukami. Naprawdę się cieszymy, że mamy takie miejsce w swoim mieście.

Bytom-Miechowice

Jeśli na rower, albo na długi spacer z rodziną, to tylko do Miechowickiej Ostoi Leśnej. To tutaj, 7 km od naszego domu, wciąż na terenie miasta Bytom (w dzielnicy Miechowice) odkryliśmy potężne  drzewa niczym „tolkienowskie enty” i uroczy domek leśniczego, a nawet śródleśne jeziora, liczne oczka wodne, polany i dolinki – w tym Dolina Trzech Stawów. Ale to wspomniane drzewa stały się tutaj naszym numerem jeden. Oprócz znanych nam, rodzimych gatunków, jak chociażby dęby szypułkowe, podziwiać tu możemy też gatunki egzotyczne jak jodły kalifornijskie. To jednak buki purpurowe okazały się szczególnie imponujące – ich intensywnie czerwone liście, szerokie pnie i grube, rozłożyste konary zawojowały naszą wyobraźnią.

Obszar ten niegdyś stanowił własność bogatego rodu Tiele-Winckler – stąd egzotyczne nasadzenia. Na tutejszym krajobrazie swoje piętno odcisnęła także długa i intensywna działalność górnicza. Stąd liczne zapadliska, czy wąwozy.

W centrum wspomnianej dzielnicy, w Parku Ludowym (nazwa jest starsza niż PRL), znajdują się fragmenty (oficyna) dawnego przepięknego neogotyckiego pałacu Tiele-Wincklerów w duchu Tudorów, obecnie poddane rewitalizacji. Za to wielkie brawa i podziękowania dla Dedydentów!
Sam park, mimo, że park miejski, to jako, że był częścią założenia pałacowego, ma w sobie również potężne, nawet 200-letnie drzewostany. Aż trudno niektórym uwierzyć, że znajdujemy się w mieście, które w mediach kojarzyło się głównie ze szkodami górniczymi. Te owszem, są problemem, ale jak widać kilka metrów obok warto zadrzeć głowę do góry.

Park Fazaniec i okolice

 

Jesteśmy już całkowicie blisko domu. Na koniec. Kilka kroków od naszego mieszkania, właściwie „za rogiem” bloki bytomskiej dzielnicy Szombierki, w której mieszkamy od niemal 10 lat, zmieniają się w leśny park, w którym poczuć się możemy jak w górach. Naprawdę! Wszystko za sprawą naszego Fazańca, który ostatnimi czasy, stał się jednym z najbardziej ulubionych miejsc spędzania czasu na powietrzu. Zwłaszcza rano, kiedy jest tu zupełnie pusto. Nazwa parku wzięła się od niemieckiego słowa „fasan”, które oznacza „bażant”. W XIX wieku teren dzisiejszego parku stanowił miejsce hodowli tych ptaków czyli bażanciarnię. Dziś dzikie bażanty można spotkać jeszcze na obrzeżach parku, przemykające przez pobliskie pola wiodące do przyległej dzielnicy. Park jest wyjątkowy głównie ze względu na swoje bardzo zróżnicowane ukształtowanie terenu. Ścieżki spacerowe wiodą na różnych poziomach, co sprawia, że naprawdę możemy poczuć się tu jak w górach. Za każdym razem możemy też wybrać inną trasę. W zależności od nastroju – bardziej dziką albo bardziej zagospodarowaną. Od kilku lat park przechodzi rewitalizację – to widać, bo z roku na rok jest piękniejszy.

Gdzie zjeść? Nasza ulubiona restauracja

Stara Piekarnia to niezwykle klimatyczna knajpka położona w Miechowicach w uroczej, ceglanej kamienicy. Czerwony budynek mieści w sobie apartamenty, salę bankietową, ale restauracja umiejscowiona jest, jak nazwa wskazuje, w starej piekarni, z przepięknymi detalami, zdobieniami i elementami kultury śląskiej. Posiada niezwykłe podwórko w bardzo śląskim klimacie i szczyci się dobrą kuchnią. I nie jest droga, mimo, że należy do jednych z najlepszych w tej części Śląska. Często wracamy i zawsze polecamy. Niekoniecznie na klasyk czyli roladę z kluskami i modrą, ale na masę innych smacznych dań.

Wyzwanie 9 miejsc

Dla ciekawskich, albo tych, którzy chcieliby pokusić się o realizację pełnego wyzwania (czyli wyzwania 9 miejsc). My także mamy je za sobą i prezentujemy te miejsca, które wybraliśmy jako „kandydatów pośrednich”.

Północny – zachód. Wyżyna Śląska i falujące wzgórza wokół Wielowsi

Wielowieś, Księży Las, Kamieniec ewentualnie Zbrosławice i dolina Dramy. Idealne tereny na rower czy zabawy z dronem. Zwłaszcza w sezonie kwitnienia rzepaku

Południowy-zachód. Zamek w Chudowie

Trochę naciągane, bo lepiej pasują Rudy (kiedyś zwane Raciborskimi). Ale na pograniczu stref na mapie znajduje się mała wioska Chudów. Pozostałości renesansowego zamku, w którego odrestaurowanej wieży mieści się dziś ciekawe muzeum, to nie jedyna atrakcja wsi. To także przyległości zamkowe, mnóstwo zielonego terenu idealnego do spędzenia czasu na łonie przyrody, oberża, bar i stara topola Tekla, która szczyci się tym, że jest najgrubszą kanadyjską topolą jednopienną w Polsce. Można wejść do jej wnętrza i przekonać się o tym. Opiekę nad zamkiem piastuje Fundacja Zamek Chudów.

Południowy-wschód. Trójkąt 3 Cesarzy

Niezwykły zabytek na styku 3 miast, miejsce styku trzech wielkich imperiów z czasów, gdy Polska nie istniała. Aktualnych zdjęć brak. Ale nadrobimy 😉

Północny-wschód. Punkty widokowe: Góra Dorotka, Góra Siewierska i sam Siewierz z pięknym zamkiem

To jedyne w tym zestawieniu tereny zagłębiowskie. Bo Zagłębie Dąbrowskie jest częścią woj. śląskiego oraz Metropolii. Stąd ukłon w stronę Siewierza i okolic. Jedno z najpiękniejszych miasteczek regionu a widok z Góry Siewierskiej zapiera dech: Widać Bytom, Katowice a przy dobrej pogodzie i Beskidy w tle.

A tak BTW  – w następną podróż ruszamy… opisywać dla Was Jurę razem ze Slaskie.Travel

Ilość komentarzy: 24 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Jędruś says:

    Oj jak szanuję za pokazanie światu, że na Śląsku na prawdę jest zielono, a nie tylko kopalnie!

  • AB OBO says:

    No to chyba wiemy, gdzie wybierzemy się na firmowy wyjazd integracyjny, jak już będzie można 🙂
    Dziękujemy za inspirację!

  • Irmina says:

    Jak zielono! Same piękne miejsca wybraliście. Oglądając wasze zdjęcia poczułam się jak Ania z Zielonego Wzgórza:)

  • Kwal says:

    Szanowna Pani proszę się nie wygłupiać z tą maską. Kobiecie na Pani poziomie to naprawdę nie wypada, żeby tak bezceremonialnie poddawać się ogólnonarodowej tresurze i głupocie…
    Pozdrawiam
    K.w.

    • Wędrowne Motyle says:

      Szanowny Panie a zapłaciłby Pan za nas mandat? Są zasady to się ich należy trzymać, do czego też zachęcamy naszych czytelników. Masa ludzi specjalnie podpytywała nas czy mamy maski tu i tam.

    • Adaś says:

      przepisy to przepisy…

    • Grzegorz says:

      Proszę wybaczyć, ale głupotą to Ty autorze tego wpisu się wykazujesz. Nie chcesz, nie noś maseczek ani nie zachowuj bezpieczeństwa, ale jeśli zachorujesz ciężko Ty albo ktoś z Twoich bliskich, bo uważałeś to za głupotę, to będzie to tylko Twoja wina. Nie daj Boże ktoś umrze, bo go zaraziłeś. Na sumieniu możesz mieć ludzkie życie. Co za egoistyczne podejście.

    • Maniek says:

      Podzielam pana zdanie co do masek. Przepisy mają mieć sens chyba ze ktoś czuje się zwolniony z myślenia. Co do mandatów to jednak każdy sam decyduje.

  • Izabela says:

    Dla mnie nawet Park w Chorzowie (WPKiW czyli Park Śląski) jest genialny. Świetny na wypoczynek zarówno na rowerze jak i na spacer.
    W Tarnowskich Górach mamy też park w Reptach Śląskich (GCR)- polecam zejść z głównych traktów i pochodzić tymi mniej uczęszczanymi ścieżkami.
    Śląsk jest piękny 🙂
    Pozdrawiam z TG

    • Adam says:

      Chciałbym, żeby taki Park Śląski był w kazdym mieście. Tak powinny wyglądać parki śródmiejskie.

  • Madzia WT says:

    To jeszcze jeden artykuł napiszcie. Myślę, że bez problemu znajdą się kolejne ciekawe miejsca w okolicy! 😉 😀

    • Wędrowne Motyle says:

      Właśnie skończyłem montowac film 🙂 Będzie też nieco wiecej, inaczej

  • Gosia says:

    W tym roku podjęliśmy decyzję: ZOSTAJEMY W POLSCE! Te miejsca które tutaj pokazujesz są wspaniałe. Mi najbardziej spodobały się te Polskie Malediwy. W Sierpniu wybieramy się do Zakopanego, ale już teraz wiem, że chcę włączyć w naszą wakacyjną przygodę przynajmniej kilka miejsc z powyższej listy. Urlop przedłużymy zatem o jakieś 3 dni 🙂

  • Tomek says:

    Jak zwykle fenomenalne zdjęcia. Mam nadzieję, że Bytom i Jura to dopiero początek serii o śląsku:)

  • Marcin says:

    Hahah
    5 lat temu to śmialiście sie ze Śląska ze nic tu nie ma

    • Wędrowne Motyle says:

      Proszę przeczytać jeszcze raz tamten artykuł 🙂 ze zrozumieniem 😉

  • Anna says:

    Daliście ciekawy pomysł. Choć okolice Pszowa na śląsku nie obfitują w takie miejsca, jak u Was 🙂 I jeszcze granica na jednym z kwadratów 😮 Co z takim wypadku począć?

  • Ania says:

    Nasz Bytom wspaniały! 🙂 Mieszkając na Stroszku nie trudno wspomnieć o Księżej Górze z parkiem i ogrodem botanicznym w Radzionkowie oraz Kopcu Wyzwolenia w Piekarach Śląskich 🙂 ponadto zaraz obok Segietu znajdują się Dolomity i stare wykopiska (czerwone klify..) Pozdrawiam!

  • Aneta Jokisz says:

    Świetne zestawienie. Ja bym tutaj dodała jeszcze kilka miejsc 🙂 a i przy Zamku w Chudowie warto dodać Topolę Tekle z drzwiami i okienkiem 😁 Widzę, że bylibyśmy sąsiadami, bo niedaleko w wieżowcach przez jakiś czas mieszkaliśmy i pamiętamy ten park, który był wtedy jeszcze zapuszczony, ale swój urok ma. Pięknie go odremontowali. Szombierki często nadal odwiedzamy, rodzice tam zawędrowali z Zabrza 🙂 Pozdrawiam

    • Wędrowne Motyle says:

      No to super wspomnienia. Rzeczywiście park jest przykładek udanej rewitalizacji 🙂

    • Mateusz says:

      Gdybyście się wybierali uzupełnić zdjęcie trójkąta to zapraszam, chętnie oprowadzę po okolicy. Chociaż w Sosnowcu mieszkam zaledwie dwa lata i stwierdzam, że jest tu wiecej ciekawych miejsc niż kiedykolwiek przypuszczałem 😉

      Nie o tym jednak chciałem napisać. Polecam wszystkim wspomniany hasztag, bo dużo osób, po za wspomnianymi blogerami zaangażowało się i jest tam na prawdę sporo ciekawych miejsc. Przynajmniej moją lista miejsc do odwiedzenia wzbogaciła się solidnie.

      Po za tym, przyznaje się, zupełnie nie trzymam sie zasad, bo jak tu wybrać zaledwie 9 miejsc. Po za tym, jedno, trójkąt 3 cesarzy stworzył w mojej głowie co najmniej kilka tematow: trójkąt sam w sobie, bobry w środku miasta, mapy LIDAR, linia obrony B-2, nowy Śląsk i pewnie jeszcze coś wymyślę. A w międzyczasie odwiedziliśmy jeszcze inne miejsca.

    • Julia says:

      Cudnie! Do Segietu wybieram się od dawna i jakoś nie potrafię 😂. U mnie natomiast na Rozbarku mamy Żabie Doły, które graniczą z Chorzowem. Niestety a może stety (ja nie jestem zbyt zadowolona) zrobili tam rok temu ścieżki, ławeczki i punkty widokowe, co przyciągnęło tłumy. Już nie jest tak klimatycznie i wygląda jak na molu w Sopocie 😂😂. Ale tak czy siak jest ładnie.

    • Wędrowne Motyle says:

      Mateusz widzieliśmy. Dobrze wiedzieć i dobrze widzieć, jak wierni fani działają 😀 Sosnowiec (dawne Sosnowice) też są super, zwłaszcza dzielnica Maczki

Ilość komentarzy: 24 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *