Blog Historia Muzułmańska dzicz? Daj nam dosłownie pięć minut

Muzułmańska dzicz? Daj nam dosłownie pięć minut

muzeum bardo w tunisie
Muzeum Bardo w Tunisie. Nasze zdjęcie sprzed 7 lat

Czytając o świecie sprzed 750 lat, studiując książki i stare mapy, przypominamy sobie, że muzułmanin Al Idrisi, który odkrył i opisał pół świata być może dotarł do Ameryki przed Kolumbem, stworzył pierwszy globus na długo przed Kopernikiem. Geograf Zeng He, muzułmanin w służbie cesarza Chin, jako pierwszy odkrył Australię i Nową Zelandię a niektóre mapy bagdadzkie pokazują Antarktydę.

80% komentarzy w internecie (i nie tylko) po jakichkolwiek doniesieniach z tych rejonów świata „Niech się powybijają”, „Dzicz”, „spuścić bombkę”. Dzicz? Poczekaj chwilkę, zatrzymaj się… Daj nam pieć minut.

Dzięki muzułmanom popijamy dziś kawę. Tak, nawet tą, którą masz teraz w kubku obok komputera. Ci sami muzułmanie wymyślili mydło (!!!), skonstruowali pierwszą kamerę (z arabskiego qamara), dali nam obecny kształt cyfr oraz jako pierwsi stworzyli takie dziedziny nauki jak chemia, mechanika czy chirurgia. Dali nam pióro wieczne i kaligrafię. I kończąc najmocniejszym akcentem… w pewnym sensie dali nam sztukę gotyku (!!!), bo ten mocno wzorował się na rozwiązaniach architektów arabskich. Np. ostrym łuku.

Należy mieć dużyszacunek do kultury perskiej i arabskiej, zwłaszcza z czasów, w których nasza kultura chwilowo wegetowała i tak po prawdzie to wiele przejęła od siostrzanej ze wschodu. Stojąc w ogrodach Pałacu Zissa w Palermo czytamy i patrzymy jak w arabskim pałacu zastosowano pierwszą w europie wentylację i klimatyzację. Dopiero okres Wielkich Odkryć Geogrficznych i Oświecenia zmienił intelektualne bieguny świata.
To niepopularna, ale twarda prawda. Jak fakt, że młodzi, grając w serię „Assasin’s Creed” nie wiedzą, że Asasyni wywodzili się z bractwa muzułmańskiego z Syrii i Iranu.
Piszemy o tym tylko po to, by delikatnie wejść w temat, który chcielibyśmy dziś poruszyć w związku z refleksjami po zamachu w Tunezji, w którym zginęli też Polacy. (Pomijając fakt, że władze polskie najpierw mówią oficjalnie o 4 polskich ofiarach, potem o 7, następnego dnia są 2 – tak się nie robi! Co czują oczekujące na wieści rodziny?.)

Co po Tunisie?

Napisaliśmy wczoraj na naszym fanpage, że ręce opadają, ścisk w gardle chwyta po tym co stało się w Tunisie w Muzeum Bardo. Inaczej reagujesz na to, jeśli to miejsce, w którym się spacerowało. 7 lat temu, gdy oglądaliśmy pomiędzy tłumem mozaiki znane m.in. z naszych podręczników do historii z liceum, do głowy by człowiekowi nie przyszło, że niebawem Tunezja też dołączy do krajów, gdzie może dość do zamachu na postronnych ludzi (plus Dżerba w 2002). Paradoksalnie miejsce zamachu również nie pasuje do dość skrajnych opinii wygłaszanych pod adresem muzułmanów, bo przypomnijmy, że muzeum słynie głównie z rzymskich mozaik (słynny Wergiliusz) i rzeźb, pieczołowicie odnawianych i konserwowanych przez muzułmańskie władze Tunezji.

Jak wiecie interesujemy się kulturą i sztuką islamu od kilku lat. Zafascynowani architekturą i historią a także urbanistyką ich największych miast, z wielką atencją eksplorujemy miasta o wielkiej historii. Również np. Tunis. To wszystko, ta fascynacja, ten szacunek, wcale nie przeszkadza nam w posiadaniu dość krytycznego zdania na temat współczesnego islamu a zwłaszcza problemu asymilacji tej kultury w krajach i miastach europejskich. Zawsze chodzi nam o zdrowy rozsądek i rzetelność a nie skrajności. Nie można pisać o „dziczy” i „dzikusach”, bo jest się ignorantem wobec powyższego i uświadamia się, że mało się wie o świecie. Słysząc „dzicz” wiemy, że rozmawiamy z osobą mało inteligentną, podatną na uproszczone przekazy i zapewne słabo oczytaną.

Nie można jednak też pisać o „pełnym prawie do normalnego życia” społeczności muzułmańskich na zachodzie, „równości”, bo to naginanie rzeczywistości, która tworzy się setki lat. Tutaj stwierdzenie, że „czasy się zmieniają” nie pasuje. Historia to nie okresy 25-letnie, lecz właśnie kilkusetletnie. To nie przesiewanie traw ale starego dębu. Słysząc więc o „słuszności multikulti” również można stwierdzić, że rozmówca jest osobą słabo zorientowaną w kulturowych różnicach i źródłach naszej cywilizacji. To wszystko wina przekazów w stylu „tak, tak, nie, nie”.
Tak, tak, mają prawo, nie, nie, nie mają prawa. Tak, tak, witamy, nie, nie, żegnamy.
A świat nie jest kodem binarnym. Europa nie jest miejscem dla kultury islamu w stylu „wytnij” i „wklej”. Tak jak Bliski Wschód nie jest miejscem dla naszej kultury przeniesionej na szybko z roku na rok .W sensie zakorzenienia i stałego osadzenie. Tak po prostu jest! Bo to wynik ewolucji kultur od setek lat.

Kiedyś kultura islamu sięgała wpływami od hiszpańskiej Kordowy po Moluki w Indonezji i od polskiego Podola po Mozambik. Kultura tzw. „zachodu okalała ją z trzech stron, jedną zostawiając kulturze „wschodu”.
Stolice kalifatów, sułtanatów i imperiów były ośrodkami światowej nauki, sztuki i kultury. Muzułmanie obok żydów byli mile widziani na dworach wielu władców świata. Jako kupcy, doradcy, poborcy, nauczyciele, medycy.
Jednak spójrzcie, wszelkie tarcia kulturowe, wojny, konflikty pojawiały się wtedy, gdy jedna kultura dość brutalnie i nienaturalnie próbowała zmieniać swiat drugiej. Ekspansja kalifatu w głąb Hiszpanii i za Pireneje była zjawiskiem nienaturalnym, wbrew porządkowi, do którego w ostateczności można zaliczyć, że Grenada i Kordoba były bardziej muzułmańskie niż chrześcijańskie. Ok.
Ekspansja Turków w kierunku Wiednia i przejęcie Bałkanów również było wbrew porządkowi świata i układowi cywilizacyjnemu. Tak samo Mogołowie w Dekanie czy Ujgurzy w Chinach. To nie mogło się skoczyć dobrze.

Ale również w drugą stronę… Zachowania Wielkiej Brytanii i Francji w krajach Maghrebu oraz na Bliskim Wschodzie na przełomie wieków, polityka dzielenia ziemii prostymi liniami na mapie, ignorancji wobec podziałów plemiennych czy wreszcze wojskowe interwencje w ostatnich kilku latach od Iraku przez Syrie po Libię? Wspieranie rebeliantów, po to by zdestabilizować kraj dla wpływów a po 20 latach walczyć z tymi samymi rebeliantami? (Afganistan, Syria, Ogaden w Etiopii). Czy to również nie było „wbrew porządkowi”?
Trudno akceptować autorytaryzm dyktatorów w pojęciu naszym, zachodnim, ale czyż skutki arabskiej wiosny nie pokazały nam, że świat zachodu żył w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości, nie zdając sobie sprawy z pewnej skuteczności autorytarnych systemów w krajach arabskich, biorąc pod uwagę stabilność polityczną i etniczną tych krajów? Chyba nie… Mamy żal o to do Amerykanów. Są takimi świetnymi strategami, ale jakoś słabo wychodzi im zawsze przewidywanie „tego co potem nastanie”. Wyobraź sobie, że zamawiasz wycięcie drzewa. Bo komuś wydaje się, że jest chore i zagraża życiu. Zamawiasz gościa, który przyjeżdża z piłą, rżnie pień, już prawie koniec, po czym zostawia je i odchodzi. Właściwie nie ma pewności w którą stronę drzewo się przewróci.

7 lat temu, gdy podróżowaliśmy swobodnie i bezpiecznie po Tunezji z plecakami, również lokalnym transportem i busikami, spotkaliśmy się na kawie w medinie Tunisu z Polakiem, mieszkającym w Tunezji od kilku lat, świetnie mówił po arabsku. Podczas rozmowy zeszło na terroryzm. Jak wiadomo rządził wtedy prezydent Ben Ali, którego wizerunki i złote pomniki zdobyły wszystkie większe miasta. Żył w luksusie, rządził twardo, był lubiany i nienawidzony.

– W Tunezji problem terroryzmu nie istnieje. Służby specjalne mają jedno najważniejsze zadanie od prezydenta: tropić, śledzić, wychwytywać wszystkich, którzy choć w 1% mogą sprawiać podejrzenie. Był jeden przypadek uprowadzenie kobiety na południu, władze zrobiły wszystko, by nawet słówko na ten temat nie wyciekło nigdy wytropiły po cichu i zlikwidowały bandytów. Chodzi o to, że słowo terroryzm nie może ani razu paść w kontekście Tunezji, bo prezydent wie, że to podstawa gospodarki – opowiadał nam. Pamiętamy, że zrobiło to na nas spore wrażenie. Po obaleniu prezydenta w tym spokojnym kraju nastąpił chaos, walki frakcji, kryzysy polityczne, nawet mordy polityczne, wreszcie realne zagrożenie terrorystyczne aż do zamachu. Kopiuj-wklej z kilku innych krajów „arabskiej wiosny”.
W ten sposób dziś możemy stwierdzić, że spośród krajów kultury muzułmańskiej, zostało nam raptem kilka, które można dziś odwiedzić (raczej) bez strachu. To Maroko, Jordania z obszaru z okolic basenu Morza Śródziemnego, Turcja, Azerbejdżan i dalej ZEA, Oman, Iran, Uzbekistan, Tadżykistan. Koniec…

Co jeszcze tak a co już nie?

Nie zobaczymy na razie dziedzictwa Syrii; np. zamek Akrad, cudowna rzymska Palmira, unikatowe na skalę świata bazary w Aleppo, meczet w Damaszku.

Niedostępna jest Libia (słynne Leptis Magna), niepewna połowa Algierii (cudowne starówki Oranu i Algieru), Liban (Tyr i Byblos, ślady po Fenicjanach), Egipt poza kurortami wakacyjnymi (można wymieniac i wymieniać miejsca), Mali (Timbuktu)… Nie mówiąc już o takich fascynujących nas od dawna miejscach jak Irak, Jemen, Aganistan czy Pakistan.

Ale… tak na razie musi być. Przez 750 lat dwie kultury, choć odmienne jak niebieski i czerwony potrafiły się dobrze przenikać, kontaktować, wpływać na siebie. To był taki dobry fiolet. Dziś stoją skonfrontowane wobec siebie tylko i wyłącznie za sprawą czarnej plamy po jednej i szarej po drugiej stronie. One nadają ton temu kontrastowi.

Nie chodzi o sianie strachu. Chodzi nam o to, że świat tak szybko się zmienia. Na gorsze. Coś wcześniej zawsze dostępne, nawet w czasach, które dziś buńczucnie nazywamy „ciemnymi”, dziś nagle staje odcięte za murem lęku. W imię idei promila osób. Ale nie oszukujmy się… Z jednej i drugiej strony. Lata mijają, cywilizacja idzie do przodu a „świat staje przed nami otworem”.

Wolne żarty.

I wiecie co… Bez sensu to…

mapa-swiata-kraje-niebezpieczne

Ilość komentarzy: 63 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Peter says:

    Warto sprostować te bzdury:
    „Dzięki muzułmanom popijamy dziś kawę. Tak, nawet tą, którą masz teraz w kubku obok komputera. Ci sami muzułmanie wymyślili mydło (!!!), skonstruowali pierwszą kamerę (z arabskiego qamara), dali nam obecny kształt cyfr oraz jako pierwsi stworzyli takie dziedziny nauki jak chemia, mechanika czy chirurgia. Dali nam pióro wieczne i kaligrafię. I kończąc najmocniejszym akcentem… w pewnym sensie dali nam sztukę gotyku (!!!), bo ten mocno wzorował się na rozwiązaniach architektów arabskich. Np. ostrym łuku.”
    Kawa pochodzi z Etiopii i nie jest islamskim wynalazkiem.
    Mydło było produkowane i używane już kilka tysięcy lat temu w Babilonii.
    Kamera nie jest arabskim wynalazkiem. Louis Le Prince jest wynalazcą kamery filmowej.
    Używane przez nas cyfry to cyfry hinduskie, zarówno graficznie jak i fonetycznie. Arabowie ich nie używają.
    Chemia i chirurgia istnieją od starożytności. Arabscy najeźdźcy mogli co najwyżej przejąć je od podbitych ludów, np. Egipcjan. Ostry łuk nie jest arabskim/muzułmańskim wynalazkiem tak samo jak architektura.

  • Adam says:

    Bardzo dobry post. Popieram Wasze przemyślenia.

    • Adam says:

      PS. Do kultury arabskiej nic nie mam, jest oczywiście ciekawa, ale islamu nie lubię, bo to religia w swych założeniach nawołująca do hasła: albo jesteś z nami, albo wcale. Ale na szczęście nie wszyscy muzułmanie są „gorliwi”… Jak najbardziej nie powinno się ruszać tych, którzy trzymali ład w swoich krajach, a tym bardziej „importować” muzułmanów do Europy – za ileś tam lat Europie się tym mocno odbije… niestety.

  • Xtof says:

    Witajcie
    Wpisy na blogu z marca 2015 tymczasem jest koniec czerwca 2015 siedzimy z żona na urlopie a tu niestety doniesienia medialne o tym co dzieje sie na świecie są dramatyczne – Tunezja Irak Francja !
    Im człowiek starszy tem cześciej omija radykalne osądy ( z autopsji ) bo już dostrzegł, że świat czarno biały to może i był ale w epoce lodowcowej – a tymczasem ……
    Wiedza jaką demonstrują w swoich wypowiedziach uczestnicy bloga jest imponująca ale, że nie tylko (włączjąc w to motylki )im podobne skarbnicę wiedzy

    • Xtof says:

      czytają i wpisują postaram się w kilku słowach opisać co mi po głowie chodzi. Muzułmanie muszą sami naprawić swój świat – znaczy ci mądrzy muszą wytłuc głupich i terrorystów. My też sami musimy naprawić nasz świat – jak ktoś robi źle to nie ma znaczenia czy to nasz sąsiad, ksiądz czy polityk – trzeba go napiętnować i wyeliminować ze społeczeństwa ( chodzi o maksymalne ograniczenie wpływu na innych a nie odebranie życia ) i nasze dzieci będą miały lepszy świat.

  • Zastanawia mnie jedno – jak ja jadę do jakiegoś kraju (obojętnie czy muzułmańskiego czy nie) to stosuję się do zasad i norm obowiązujących w tym kraju (szanuję ograniczenia wynikające z religii tego kraju jak i prawa obowiązującego tam np. noszenie chusty, nie picie alkoholu czy nie żucie gumy itp) ale jak muzułmanie przyjeżdżają do Anglii, Francji i innych krajów żądają aby te kraje dostosowały się do nich – do gości….
    Jak to jest?
    To tak jakby przyjechali do mnie goście i zaczęli bez mojego pozwolenia wprowadzać swoje zasady, przestawiać meble, malować ściany, czy na końcu wymienili by zamki i mnie wyperdzielili z mojego mieszkania bo nie mam prawa się odzywać bo oni są goście…. no sorry…

  • o2 says:

    Te muzułmańskie wynalazki, to w rzeczywistości wynalazki ludów, które podbili, i które znaleźli na ich gruzach. Może napisz ilu ludzi porwali w niewolę (chociażby z południa Europy) i jak mogłyby wyglądać Egipt i Azja mniejsza gdyby dłużej utrzymałoby się tak Bizancjum, a Mahomet nigdy by się nie urodził.

  • Justa says:

    Swietny wpis- kawał dobrej roboty!

  • Podkop says:

    Rozumiem, że masz na celu przekonać czytelników, że kraje muzułmańskie mają sporo do zaoferowania turystom ale nie ma potrzeby przy tym przypisywać Arabom rzeczy, które z nimi nic wspólnego nie mają.
    Kawę rozpowszechnili muzułmanie po świecie i za to im dzięki. Podobnie jak Sobieskiemu za bitwę pod Wiedniem i przejęcie tureckich zapasów kawy. To wtedy zaczęła ją pić Europa.
    Mydło jest znane od starożytności. Myto się nim już w Mezopotamii. Znana nam kostka powstała na wiele stuleci przed pojawieniem się na powierzchni ziemi Mahometa i pochodzi z Aleppo.
    Słowo kamera pochodzi od pierwszych tego typu urządzeń skonstruowanych, a jakże, przez starożytnych, nie będących Arabami i żyjących wiele setek lat przed tym nim urodził się Mahomet. „camera obscura“ z łaciny ciemny pokój.
    Cyfry które nazywamy arabskimi pochodzą z Indii
    Sądzisz, że tacy goście jak Archimedes, Arystoteles i stulecia wcześniejsi konstruktorzy maszyn nie mieli o mechanice pojęcia, tak samo jak starożytni metalurdzy o chemii?
    Chirurgia była znana tysiąclecia przed tym nim muzułmanie podbili starożytny świat. Nie tylko Grecy jak Galen ale starożytni Chińczycy i mieszkańcy dalekiej Ameryki wykonywali trepanacje czaszek, składali złamane kości, zszywali rany, dokonywali amputacji itd. itp.
    Kaligrafia, to po prostu staranne pisanie. Ludzie znali pismo na tysiąclecia przed pojawieniem się islamu, różne pisma więc i różne były kaligrafie. Ta chińska zwłaszcza jest piękna.
    Skoro ludzie piszą to mieli i narzędzia do pisania. Przykro mi ale znowu nie muzułmanie na to wpadli a za atrament podziękowania raczej ślij w stronę Chin 😉
    Ostre łuki katedr średniowiecznych też nie muzułmanom zawdzięczamy, odsyłam do historii architektury.
    Co zawdzięczamy muzułmanom…hm…spójrz jakie kultury rozwijały się na ziemiach podbitych przed islam i co z nich zostało.

  • Grenlandię i Amerykę odkryli Skandynawowie, kawę przywieźli Portugalczycy, mydło wymyślili Celtowie, cyfry jakimi się posługujemy pochodzą z Indii, medycyna jest spuścizną po starożytnych Grekach i Rzymianach- można dużo mnożyć- islam dał tylko ból i cierpienie…

    • Wędrowne Motyle says:

      Taka wypowiedź to już zła wola. Nie napisałem, że odkryli pierwsi ale przed Kolumbem. pierwsi byli Chinczycy i Polinezyjczycy. Kawę (a raczej ziarna) Portugalczycy przywiezli do Portugalii z faktorii, które odbijali muzułmanskim kupcom (np. Goa czy Malabar), pojęcie cyfr pochodzi z Indii, ale kształt i sens nadali im Arabowie, medycyna grecka nie poszła tak daleko jak arabska, która ją rozwinęła w kierunku zorganizowanym (profetyczna) w kierunku chirurgii i inwazyjności, wynalezli sporo przyrzadów medycznych i okreslili szereg chorób z ospą na czele

  • A jak wygląda sytuacja w Libanie? Bilety na kwiecień już dawno kupione, ale wiadomości w mediach trochę przerażają…

  • Kuba says:

    Ciekawy tekst, ale logika pokrętna. Idąc tym tropem myślenia można mnieć mniejszy szacunek do murzynów w Afryce, bo ich cywilizacja nigdy nic nam nie dała – o to chodzi? Chyba przecież nie…
    Naiwnością jest również niestawianie granicy pomiędzy tym co współczesne a tym, co setki lat temu. Ten Egipcjanin co mi fajkę wodną wciska za 10 dolarów 'maj frijend’ to nie Tutanhamon. Podobnie jak tych dwóch panów atakujących – notabene – budynek rządowy a nie muzeum, to nie ci sami co arabscy zdobywcy świata.
    Religa ma tutaj tylko symboliczne znaczenie – używana jest do wyznaczania granic „my- oni”, nie jest 'per se’ powodem ataku terrorystycznego. Niemcy mieli na paska 'Gott mit uns’ – czy to miało jakieś znaczenie? Tak tylko se prowokuję do myślenia…
    Pozdrawiam

    • Wędrowne Motyle says:

      Dzięki za opinię, nie mieszajmy w dyskusję cywilizacji trzecich i czwartych. Atak był na Muzeum Bardzo, choć wcześniej miał być na parlament. budynki sąsiadują ze sobą.

    • Kuba says:

      Nie miałem zamiaru mieszać innych cywilizacji, natomiast kierunek myślenia w Waszym tekście pozostaje niezmiennie pokrętny:) Mówienie 'hola hola, dzięki nim jeszcze mam siłę siedzieć w biurze o piątej kawie’ wydaje mi się naciągane. Co by było gdyby tej kawy (i innych rzeczy) nam nie wymyślili? Wtedy mógłbym krzyczeć „dzicz”? Tylko o to mi chodzi z przykładem ludzi czarnych.
      Z tego co wiadomo z przekazów, to atak na muzeum był przypadkowy, dokładnie jak mówisz – ze względu na lokalizację.

      Pozdrawiam!

  • Jane says:

    Nie pokolorowałabym Indii na pomarańczowo. Kaszmir – być może, owszem (bo nie byłam), ale to chyba jedyne miejsce. Jeżeli chodzi o cały Punjab, gdzie króluje islam to wspominam najlepiej na świecie. Ludzie uśmiechnięci, pomocni, w Złotej Świątyni jedliśmy za darmo i każdy zmywał po sobie naczynia. Nikt nie próbował nas okantować na kasę ani nie zmuszał do zakupów. A wszystko to na granicy z Pakistanem. Reszta Indii to jak granie w sapera. Jeśli uda ci się uniknąć złego, to jesteś w znakomitej większości, której się to udało; dokładnie tak jak w każdym innym, nawet zachodnim, kraju na świecie.

  • Coś wam gdzieś zaginął Kazachstan w tych wyliczeniach 😉

    Z większością się zgadzam. Zmieniłabym trochę wyliczanie krajów, do których wolno nam podróżować bez problemu – bo niby czemu Maroko, jak kilka lat temu był tam zamach podobny do wczorajszego w Tunezji? Niby dlaczego Turcja, skoro jej południowo-wschodnia część jest obecnie nieokiełznana, a i w Stambule dochodzi do niemiłych incydentów. Ale prawda. Gdzieś przeczytałam, że jeszcze dzisiaj lat temu spokojnie można się było przejechać z południa na północ Afryki, a dziś byłby to wybryk samobójczy. Jest źle. Jest bardzo źle i z roku na rok gorzej. Czy bez dużego konfliktu zbrojnego da się to naprawić? Jestem przeraźliwie sceptyczna.

    • Wędrowne Motyle says:

      No w sumie tak, ale W Kazachstanie nie ma dominującego islamu tylko 47 do 47 z chrzescijanswem. Tylko Chiny są tu wyjątkiem z uwagi na obszar
      Maroko jest uznawane za względnie bezpieczne, bo system jest wciąż autorytarny i nie penetruje je (jeszcze) ISIS. Turcja jest pomarańczowa z uwagi na pogranicze i Kurdystan

  • Radosław says:

    Przeczytałem z zainteresowaniem. Bałem sie banałów ale ich na szczęście nie ma. Brakuje mi tylko twardej opinii, jakiegoś zajęcia stanowiska. Nie wiem czy bardziej krytykujecie zachód za ingerencje czy wschód za rosnący ekstremizm. Troche to rozmyte, sorry. Jestem w turystyce 15 lat, odwiedziłem sporo tych miejsc, również Sudan czy Pakistan i uważam że cywilizacyjnie i kulturowo niestety te kraje są wlasnie na poziomie naszego oświecenia a to wina rozwarstwienia i korupcji. Czasami po prostu trzeba powiedzieć to prosto z mostu

    • Wędrowne Motyle says:

      Po co mamy udawać i robić coś „pod publiczkę?” My szczerze jestesmy pośrodku i nie uważamy tego, za negatyw. Chyba we wpisie widać o co konkretnie chodzi?

  • Mateo says:

    Też chciałem o tym napisać. Nawet w mocno podobnych słowach. Szkoda świata. Ale zrównywanie wszystkich do „dziczy” to poważne nadużycie – tak jak piszecie. Mało kto pamięta, jak rozwinięty był świat arabski. No i mało kto pamięta, że na tych terenach w pełnej zgodzie potrafili żyć Muzułmanie, Żydzi i Chrześcijanie. Nikt nie chce również pamiętać o krzywdach jakie wyrządziła temu światu „nasza cywilizacja”.

  • Marzyłam kiedyś bardzo o Syrii. Mój kolega mieszkał tam w dzieciństwie przez kilka lat i godzinami mi opowiadał swoje wspomnienia. Żałuję, że jest jak jest. Najsmutniejsze, że na tych konfliktach tracą najbardziej zwyczajni, zwykle dobrzy i przyjaźni ludzie. Także w kontekście opinii o „ogóle”. To chyba boli mnie najbardziej. Temat generalnie zapalny, radykalne poglądy wielu moich znajomych mocno mnie zaskoczyły w ostatnim czasie.

  • Marzena says:

    W 2010 byłam na prezentacji dziewczyny, która była autostopem w Jordanii i Syrii. Była zachwycona Syrią, wtedy pomyślałam, że fajnie byłoby tam pojechać…
    Też nie umiem powiedzieć, że muzułmanie są „źli”, w Maroku czułam się bezpiecznie, broniłam tych europejskich… ale teraz zaczynają mnie przerażać. Widziałam fragmentu filmu ISIS z egzekucji egipskich koptystów, czytałam o zamachach w Baga w Niegerii. Marzy się cały świat, a powoli wszystko zaczyna przerażać.

    Mapkę tworzyliście sami? Dlaczego Lesotho jest na czerwono? Znów o czymś nie wiem?

  • Mariusz says:

    Zgadzam się z autorami… prawie w 95 % 🙂 Miło czytać tego bloga ! dzięki ! Zapraszam na https://alahalala.blog.pl/ …o Bliskim Wschodzie…z Arabii 🙂

  • Piotr says:

    Proponuję usunięcie passusu o tym, że gotyk wzorował się na sztuce islamu, bo jest to stwierdzenie dość kompromitujące, mówiąc delikatnie. Opat Suger czy też budowniczowie katedry w Durham byliby co najmniej ZDZIWIENI.