Ciekawe miejsca w Europie Ciekawe miejsca w Hiszpanii Andaluzyjskie TOP10. Najciekawsze i najfajniejsze miejsca południowej Hiszpanii [+Mapa]

Andaluzyjskie TOP10. Najciekawsze i najfajniejsze miejsca południowej Hiszpanii [+Mapa]

Jeśli można wytypować jedno z najbardziej orientalnych miejsc, położonych wciąż na terenie Europy – na pewno Andaluzja będzie miała na takiej liście silną pozycję. Odwiedzaliśmy ją często, ale za każdym razem chcemy poznawać jej nowy zakamarek.
Przecież przez wiele wieków taka Kordoba była jednym z największych i najnowocześniejszych miast całego świata arabskiego. Sewilla stolicą świata w czasie Imperium Hiszpanów a dziś krajem w pigułce. Jednocześnie dziś kilka wieków po rekonkwiście różnice pomiędzy południe Hiszpanii widać jak na dłoni. Są dużo bardziej widoczne niż np. analogiczne we Francji czy Włoszech. Zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie tradycji.

Andaluzja-mapa-turystyczna

 

Trudno nie dojrzeć tego, że Andaluzja nie do końca przystaje do ram znanych nam cywilizacji europejskich, skoro przez wieki należała do imperium z innego kontynentu. Trochę jak Bałkany, ale jednak wpływy Stambułu a wpływy Kairu i Bagdadu to dwie różne historie.

Andaluzja stary plakatCzytając „Rękę Fatimy” poznałem burzliwe losy tego regionu i historię Morysków – muzułmanów, którzy podczas czasów rekonkwisty przechodzili masowo na chrześcijaństwo. Podróżując po Tunezji czy Maroko co chwilę napotykaliśmy miejsca, całe dzielnice i kolonię przesiedleńców z dawnej Andaluzji, którzy przenieśli swoją biało-niebieską architekturę na Afrykę Północną.

Niezwykle inspirujące są losy takich regionów, one jeszcze długo będą turystycznymi perłami oraz miejscami, gdzie sami, na spokojnie możemy odkrywać inne światy, po swojemu.

Najpiękniejsze miasteczka Andaluzji. 10 typów

Jak dolecieć  do Andaluzji z Polski najtaniej: Są tanie loty do Malagi i Sewilli, z czego Malaga to więcej możliwości i poza sezonem ceny nawet w okolicach 300 zł w dwie strony. Ponadto lotniska tanich linii znajdują się nieopodal w Almerii, Alicante czy Jerez. Promocje w lotach do Malagi tagujemy na naszym blogu „tanie loty do Malagi„. Śledźcie wpisy.

Zwiedzanie Andaluzji. Co warto zobaczyć? TOP 10

Granada i Alhambra

To niekwestionowany król (a właściwie królowa?) Andaluzji, jej symbol, perła i na pewno najbardziej rozpoznawalna atrakcja turystyczna. Granada to duże i naprawdę piękne miasto, często pomijane, ze względu na chęć udania się od razu do Alhambry, położonej de facto poza miastem, wysoko na stromym zboczu. Miasto było stolicą kalifatu po tym, jak muzułmanie zostali wyparci na południe z terenów środkowej Hiszpanii i Kordoby. Zdecydowanie polecanym miejscem jest dzielnica arabska – Albaicin, która jednocześnie stanowi najpiękniejszy punkt widokowy na majestatyczną Alhambrę, położoną zjawiskowo na tle często ośnieżonych gór Sierra Nevada. I właśnie stąd przed albo po zwiedzaniu wzgórza można udać się na spacer po wąskich uliczkach miasta np. w kierunku Dzielnicy Katedralnej. Mijając np. Plaza Nueva zachodzimy pod katedrę od strony południowej, warto odwiedzić tu Kaplicę Królewską i Mauzolea Królów Katolickich. Na północ od starego miasta ciągną się natomiast zjawiskowe mury obronne.

Sama Alhambra to jakby miasto w mieście, forteca położona jest okolo 20 minut drogi od Katedry (bilet 10 euro). Na wzgórzu wypada spędzić minimum pół dnia i podzielić zwiedzanie na trzy części: najpierw serce twierdzy, czyli Pałac Nasrydzki – cud mauretańskiej architektury oraz charakterystyczną Fontannę Lwów na dziedzińcu sąsiedniego pałacu, potem przejść murami z widokiem na zachód i północ (na południe pod słońce i ogromna spiekota i podejść pod Bastion, gdzie z wieży strażniczej rozciąga się widok na całą Granadę ale i kompleks Alhambry z góry, potem trzeba zobaczyć najmniej mauretańską część, ale równie piękną – pałac Carlosa V, wybudowany kilka wieków później niż ten Nasrydów. Upał i spiekotę najlepiej spędzić w Ogrodach wodnych Generalife, na północ od murów Alhambry.

Zobacz więcej: O samej Alhambrze Ania pisała więcej w innym wpisie

Kordoba

Wyobraźcie sobie miasto, które odstawało cywilizacyjnie od większości miast w Europie a należało do innego kręgu kulturowego. Gdy w Londynie ludzie brnęli w ciemnościach i błocie – ulice Kordoby były brukowane i doskonale działała kanalizacja. Aż trudno to opisać, ale dawna stolica rzymskiej prowincji Hispania Uterior a potem stolica zachodniego płuca cywilizacji arabskiej, była na przełomie X i XI wieku miastem prawie milionowym!!! Działały tu dziesiątki bibliotek, szkół, łaźni meczetów. A co ważne – w pokoju współistniały tu 3 religie. Kalifat ostatecznie upadł w wieku XII a serce muzułmańskiej Hiszpanii przeniosło się na długo do Granady.

Do największy zabytków tamtych czasów w Korbobie zaliczyć na pewno trzeba Mezquitę, czyli dawny meczet, przebudowany na Katedrę. Jednak unikatowość tej budowli, zaznaczona niesamowitym wnętrzem z ponad 800 kolumnami i dzwonnicą, będącą dawnym minaretem, robi do dziś niesamowite wrażenie. Ponadto Kordoba posiada jeden z najlepiej zachowanych rzymskich mostów – przerzucony nad Gwaldakiwirem łukowy Ponte Romano oraz autentyczny Alcazar, system fortyfikacji, w któego mrocznych wnętrzach przez dziesiątki lat rozgrywały się intrygi i procesy inkwizycyjne. Głównie w latach wojny z Grenadą. Tuż za opłotkami miasta, około 6 km na pn-zach. znajdują się ruiny Mdina Azajaha, czyli letnia rezydencja Ommajadów. Ten potężny kompleks zniszczony przez berberyjskich najemników miał w swoim założeniu sporo elementów po splądrowanych bizantyjskich zabytkach Konstantynopolu, które tu sprowadzano.

O Kordobie i tutejszym meczecie popełniliśmy również osobny wpis

Sewilla

To trzecie z „wielkich miast”, które nadają się na osobne posty i opisy na naszym blogu, więc tylko wspomnimy o niej tu delikatnie. Sewilla to współczesna metropolia, gigant i największe miasto południowej połówki Hiszpanii. W odróżnieniu od Granady leży na płaskim, nizinnym terenie nad szerokim Gwadalkiwirem, w lecie nierzadko smażąc się w 40-stopniowych upałach i nawet w zimie ogrzewać się przy 20 stopniach. A jednak wielu marzy o Sewilli, gdzie ciepło, gwar miesza się z temperamentem, muzyką, świetną kuchnią i ciekawą historią. Nie ma się co dziwić! W przeciwieństwie do Kordoby i Granady złote lata miasta przypadły na wieki późniejsze, gdy była stolicą kultury i sztuki Hiszpanii oraz głównym łącznikiem Europy i Nowego Świata. Na zwiedzanie miasta trzeba przeznaczyć więcej, niż jeden dzień. Do punktów obowiązkowych należą dzwonnica Giralda (dawny minaret w stylu marokańskim) i słynna, trzecia co do wielkości Katedra, która wymaga osobnego opisu, bo nic chyba tu nie jest w stanie przedstawić wrażenia, jakie wywołuje na zwiedzających. W środku kilka nieprzeciętnych kaplic, prezbiterium o klasie światowej, czy nagrobny pomnik… Krzysztofa Kolumba. W centrum miasta na szlaku Waszego spaceru powinny znaleźć się też: Koniecznie – Muzeum Sztuk Pięknych oraz Pałac Królewski – i już samo to zajmie Wam cały dzień. Ponadto: Archiwum Indii (muzeum), Szpital Miłosierdzia, Dom Piłata, Kościół St. Luis, a wieczór i noc spędzić w tętniącej życiem i smakiem dzielnicy Santa Cruz. Nieco dalej na południe, znajduje się zjawiskowa naszym zdaniem Plaza Espana. Stylowy plac otoczony gigantyczną kolumnadą i zwieńczony wieżą, dorównującą Giraldzie. Tu i sąsiednim parku odbywała się Wystawa Iberyjska i tu też kręcono kairskie sceny do filmu „Lawrence z Arabii”.

Straszne jest pisać o takim mieście kilka akapitów. Ale taki „urok” naszych pigułek 😉 Więcej przeczytacie we wpisie: Sewilla w 2 dni lub na weekend, co warto zobaczyć?

Italica

Najlepiej zachowane i jedne z najsłynniejszych rzymskich miast na półwyspie Iberyjskim. Znane między innymi z ogromnego amfiteatru, który swego czasu był rekordowy. W mieście nie zachowało się sporo rzymskich budynków, ale za to fundamenty, ulice oraz prawdziwe mozaiki podłogowe są warte odwiedzin. Ciekawostka jest taka, że sceneria miasta Italica również została wykorzystana przez twórców serialu „Gra o Tron” Do Italiki można samodzielnie zorganizować sobie jednodniową wycieczkę z Sewilli albo Kadyksu.

Malaga

Świetna baza wypadowa w środkową i wschodnią część Andaluzji. Miasto kwitnących drzewek pomarańczowych już od początku marca. Gigantycznej katedry (choć mniejszej, niż sewilskiej), mnóstwa stylowych tawern i pijalni wina (bodegas) oraz fantastycznie ulokowanej twierdzy Maurów (Alcazaba), kryjącej mały pałac (Alcazar). Nad miastem góruje jeszcze większa forteca – Zamek Giblarfaro, z którego przy dobrej pogodzie widać Afrykę i Gibraltar. Malaga to też miasto Pablo Picasso. Jemu poświęcone są aż dwa muzea tutaj – twórczości oraz Muzeum Sztuki w jego domu rodzinnym.

Ronda

Gdyby, ktoś widział jak spektakularnie położone jest to miasteczko, nie uwierzyłby, że można tu dojechać koleją. Ronda leży godzinę drogi od Malagi, ale górski krajobraz pełen skał i wąwozów jest zupełnie inny niż ciąg morskich plaż i zalesionych gór w tle. Ronda podzielona jest na dwie części, z czego ta najbardziej znana to jakby „skalna wyspa” oddzielona od świata głębokim wąwozem rzeki Tejo a połączona zaledwie dwoma, kamiennymi mostami i jedną bramą. W Rondzie spędziliśmy kilka dni i mieliśmy przyjemność zamieszkać w kamiennym domu na przedmieściach blisko arabskich łazni i był to strzał w dziesiątkę.

Zobaczcie więcej zdjęć i relację z Rondy. Oraz co warto tam zobaczyć

Wybrzeże Cabo de Gatta

Prawdopodobnie najpiękniejszy i najbardziej dziki fragment południowej części hiszpańskiego wybrzeża. Ujęty granicami w park narodowy i rezerwat biosfery UNESCO, ciągnie się przez wiele kilometrów na wschód od Almerii. Nie uświadczymy tu ciągnących się kilometrami kurortów, betonowych bloków i nadmorskich willi, lecz surowe, nierzadko klifowe wybrzeże. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że czerwone i pomarańczowe szczyty to pozostałości działalności wulkanów sprzed kilku milionów lat, natomiast klimat tego miejsca jest wybitnie suchy i półpustynny. Swego czasu, było to ulubione miejsce filmowców do kręcenia scen westernów i pejzaży bliskowschodnich. Tu np. kręcono dużo scen do „Lawrence z Arabii”. Godne odwiedzenia są tu jednak dwie miejscowości: San Jose – jedyna z piaszczystymi plażami oraz. Ostatnim bastionem Arabów w Hiszpanii jest górska wioska Nijar. Cabo de Gata ze względu na swoje rozmiary i klimat na pewno lepsza jest dla miłośników rowerów czy motorów niż pieszych wędrówek.

Wąwóz El Chorro

Zachwycający cud natury, którego zobaczenie i przejście kiedyś należało do grona atrakcji „z wielkim dreszczykiem”. Dziś jest dostępne prawie dla każdego. Wąwozem biegnie ścieżka Caminito Del Rey, wielokrotnie wisząca nad przepaścią. Trasa, którą pokonał sam król Alfonso XIII (stąd jej nazwa) cieszy się dużą popularnością wśród turystów, choć ich dzienna ilość jest tu reglamentowana. Do 450 osób dziennie. Z uwagi na łatwość nowej wersji szlaku może się to wydawać przesadą, jednakże trasa przebiega przez rezerwat i chodzi też o zminimalizowanie antropopresji na ten obszar. Trasa powstała na początku XX wieku i wcale nie miała pierwotnie funkcji turystycznych. Transportowano nią materiał do budowy zapór i elektrowni wodnych, ujarzmiających przepływające tu rzeki. Rzeki przebijające się niesamowitym kanionem pomiędzy dwoma dużymi masywami skalnymi, zbudowanymi z odpornych, granitowych skał:  Sierra de Huma i Sierra de Pizarra. To niewyobrażalna siła, bo wąwóz wygląda jakby pękł na pół. Ale nie wzdłuż, tylko w poprzek góry. Nasz przełom Dunajca przy nim to drobnostka.

LicenseAttributionShare Alike Some rights reserved by TeamGeist

Park Narodowy Donana

Drugi, chyba jeszcze cenniejszy niż Cabo de Gata, park narodowy Andaluzji. Dużo większy powierzchniowo, ale zupełnie inny. Choć tereny piaszczyste, a szczególnie słynne wysokie wydmy pomiędzy kurortem Matalascanas a ujściem rzeki Gwadalkiwir to wizytówka tego miejsca. Drugą są największe w Europie bagna solne, porozdzielane dziesiątkami kanałów i ramion uchodzącej do Atlantyku rzeki. taki teren, który przekracza 70 tys. kw., musiał stać się wielkim postojem na trasie migracji ptaków z Europy do Afryki i nie tylko. Obecnie – trochę podobnie jak w delcie Rodanu – żyją tu stada dzikich koni, zwanych Sorraia. Park najlepiej zwiedzać z przewodnikiem lub wynajętym samochodem, okrążają bagna od rezerwatu do rezerwatu. Pamiętać jednak należy, ze na potężnym Gwadalkiwirze nie ma w tym miejscu żadnego mostu! najbliższy jest dopiero… w Sewilli. Ewentualnie zostaje nam prom do Sancular de Barramenda.

fot. TeamGeist / flickr.com / CC

Kadyks

Po drugiej stronie największej rzeki Andaluzji znajduje się wybrzeże, potocznie zwane Puerta del Luz (Wybrzeże Światła), za względu na to, że to najbardziej słoneczny rejon całej Hiszpanii. Na długim, wysuniętym głęboko w Atlantyk cyplu znajduje się Kadyks – miasto symbol i jedna z pereł hiszpańskiego wybrzeża. To założone ponad 3000 lat temu przez Fenicjan miasto jest symbolem budowanie morskiego imperium. kupcy z Kadyksu przemierzyli chyba cały świat. W tym mieście – twierdzy barok dominuje nad gotykiem. Trudno się dziwić, skoro takie miejsce było oblegane przez wszystkich i zawsze.
Nad miastem dominują kopuły dwóch wież kościoła Santa Cruz i żółta, charakterystyczna kopuła katedry. Ponadto trzeba koniecznie zobaczyć Hostpital de Mujeres oraz zostać oczarowanym niesamowitym barokiem izabelińskim placu Mina, skąd wchodzi się do bogatego i godnego polecenia Muzeum Kadykskiego. Ciekawostka: Z Kadyksu codziennie odpływa prom na Gran Kanarię na Wyspach Kanaryjskich.

Pueblos Blancos

Taka robocza nazwa, szybko podchwycona przez przemysł turystyczny i foldery o Hiszpanii. I stało się – miasteczka górzystej części południowej Andaluzji (góry Grazalema) uznano za „Białe miasteczka”, które koniecznie trzeba odwiedzić, mimo, że takich białych miasteczek jest w Andaluzji dużo więcej. Ale swoista atmosfera romantycznej scenerii, wielowiekowej historii, ciekawej architektury i sentymentalizmu angielskiego (masowe migracje, miejsce popularne dla ruchu „slow food”) nadały temu miejscu specyfiki podobnej trochę do Prowansji i Toskanii. Powstał specjalny szlak, mnóstwo turystów jeździ teraz samodzielnie od miejscowości do miejscowości. Do „Pueblos Blancos” należy kilkanaście miasteczek w trójkącie pomiędzy Kadyksem, malagą a Giblartarem. Do najpiękniejszych i najbardziej godnych odwiedzin zaliczamy fantastycznie ulokowane: Setenil, Olverę, Grazelemę, Ubrique, Arcos de la Frontera czy Algar. To tak naprawdę pojęcie względne, które są najpiękniejsze, bo we wszystkich życie płynie wolniej, biel razi w oczy a słońce pomaga szybciej dojrzewać owocom i winom.
Transport – raczej samodzielny, albo lokalne autobusy. Względnie linia kolejowa z Osuny przez Rodnę do Algeciras.

Baeza i Ubeda

Znów wracamy na przeciwległy fragment Andaluzji a dokładnie w górny bieg Gwadalkiwidu, jeszcze bardziej na północ od Granady, blisko zjawiskowego pasma górskiego Sierra de Cazorla. Znajdują się tu dwa miasta o klasie europejskiej, których nie wolno ominąć, dysponując większą ilością czasu na zwiedzanie tej krainy.
Zacznijmy od Baezy – to nie jest duże miasto, ale niezwykle bogate w autentyczną, renesansową tkankę architektoniczną, co nadaje mu powabu. Koniecznie trzeba zobaczyć kopulastą katedrę z wystrojem Valdeviry oraz Pałac Jabaluinto i romański kościół Santa Cruz. Zwiedzanie a właściwie powolne włóczenie się pomiędzy kwartałami i wąskimi uliczkami trzeba skończyć lub rozpocząć z Plaza del Populo. Czasami na placu odbywa się szaleństwo – ktoś wstaje od stolików i tańczy. Tango, Flamenco, cokolwiek…

Ubeda HiszpaniaUbeda jest większa i otoczona do dziś kamiennymi murami. Tu sercem miasta jest Plac Vazques Molina natomiast o miano najbardziej charakterystycznego budynku biją się Ratusz ze świetną, urozmaiconą fasadą i klimatycznym patio oraz Kaplica el Salwador, z unikatowymi zdobieniami naw i prezbiterium. W odróżnieniu od Baesy, Ubeda to miasto pełne dobrze zachowanych pałaców mieszczańskich, kamienic i bogatych podwórek (patio).
fot. martinvarsavsky / flickr.com / CC

Co ponadto warto zobaczyć w Andaluzji? Dodatkowe propozycje

W średniej wysokości górach Sierra de Aracena leży Aracena, znana z zamku templariuszy oraz kolorowej jaskini zwanej Grotą Cudów. Trochę bliżej Sewilli natomiast odwiedzić możemy park tematyczny Riotinto, gdzie zwiedzamy wielkowiekowy krajobraz pogórniczy. Szczególne wrażenie robi głęboka otchłań kopalni Corta Atalaya.
Stosunkowo na uboczu, pomiędzy Granadą a Kordobą, poza głównymi traktami leży Priego de Cordoba, stolica andaluzyjskiego Baroku znana z gigantycznej fontanny Króla i Zdrowia oraz kaplicy Sagrario, gdzie koniecznie trzeba zobaczyć unikatowe w skali kraju zdobienia z gipsu.
góry Sierra Nevada hiszpaniaGóry Sierra Nevada to najwyższy fragment kontynentalnej Hiszpanii i choć są bardzo suche i surowe, warto zaglądnąć pod szczyt Mulcahen od strony Pradollano lub zapuścić się w okolice Pampaneira czy Dolinę Alpuhara, ostatni bastion muzułmanów w Hiszpanii i miejsce ostatniego powstania przeciw rekonkwiście. Z większych miast, wartych zobaczenia dodatkowo wyróżnimy położone blisko Kadyksu Jerez de la Frontera, ze względu na jego arabskie dziedzictwo i sporo tradycji winiarskiej – mnóstwo winiarni i podziemnych piwnic, które można zwiedzać jak w Porto.
fot. bluecatproject / flickr.com / CC

Podsumowanie: Właściwie to tym postem nie zebraliśmy zapewne nawet 50% ciekawych miejsc w Andaluzji. Ale pamiętajcie – to subiektywny poradnik. Chętnie wrócimy tu po raz czwarty o zobaczymy zachodnią część tego regionu przy granicy z Portugalią. Na inne propozycje jest miejsce poniżej – w Waszych komentarzach 🙂

GDZIE SPAĆ? Porównaj najtańsze noclegi w Andaluzji | Zarezerwuj hotel w Andaluzji | Domy i pensjonaty w Andaluzji

Ilość komentarzy: 9 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  • Adam says:

    Cześć,
    Przedstawiam nasz plan na zwiedzanie Andaluzji. Może komuś się przyda:
    Lotnisko KRK – Sevilla.
    1 dzień – lądowanie w Sewilli ok godz. 15.40. Wynajęcie samochodu (w naszym przypadku Goldcar). Podróż do Kordoby.
    W pobliżu centrum handlowego Centro Comercial El Arcángel. Ponoć parking jest darmowy – nam Pan parkingowy chciał wręczyć bilecik 1EUR/h. 200metrów od centrum handlowego jest ogromny darmowy parking, łatwo znaleźć, jest zaparkowanych dużo Kamperów.
    2 dzień – Zwiedzanie Kordoby. Warto poczytać przed wyjazdem, co w jakich godzinach jest otwarte do zwiedzania za darmo. Na przykład Katedromeczet można zwiedzić od godziny 8:30 do 9:30 za darmo. O 9:30 jest msza. Od 10:00 zwiedzanie 10euro. Szczerze powiem, nie ma co tam robić dłużej jak 1h.
    Odwiedziliśmy również pałac królewski – 4.5euro wraz z ogrodami. Ładnie, ale *** nie urywa. Pozostałe płatne wejściówki sobie darowaliśmy. Zapłacić kilka euro żeby zobaczyć „sztukę” czy kolejną panoramę miasta – według nas była nie warta wydawania pieniędzy.
    3 dzień – wyjazd z samego rana do Rondy.
    Odwiedziliśmy wszystkie proponowane miejsca na blogu oprócz Areny walk z bykiem – 8euro wejście, żeby zrobić sobie zdjęcie? My woleliśmy zaoszczędzone pieniądze wydać na obiad, ogon byka 🙂 – „Oxtail” – PYCHA.
    4 dzień – wyjazd z samego rana na Gibraltar.
    Najlepszy dzień z całego wyjazdu. To miejsce trzeba odwiedzić KONIECZNIE. Biegające małpki, wyrywające batoniki turystom, skaczącym z drzewa na drzewo, czy po prostu towarzyszącym nam podczas zwiedzania skałki Gibraltarskiej – coś niesamowite. Małpki wcale nie są takie jak opisują je ludzie na blogach. Są spokojne, pokojowo nastawione. Na skałce jest mnóstwo ciekawych miejsc – np. Ogromne działko do bombardowania okrętów podczas wojny. Liczne tunele z armatami z XVIII wieku. tunele II wojny światowej. Przepiękna jaskinia św. Michała podświetlona na wiele kolorów.
    Powrót do Hiszpani – kierunek Kadyks. Padamy z nóg, idziemy spać. W końcu zrobiliśmy 24km pieszo po Gibraltarze.
    5 dzień – Kadyks. Chill. Spacery po plaży, łapanie słońca. Pyyyyyszne tapas (polecane z Bloga). Piękny zachód słońca. Warto pospacerować. Poszliśmy również na polecany rynek. Niestety w godzinach rannych 90% stoisk jest zamkniętych. Także albo mieliśmy pecha, albo trzeba przyjść na rynek po południu.
    6-7 dzień Sewilla – oddajemy samochód i zwiedzamy co się da. I tu niemiła niespodzianka!. Wiele z atrakcji Sewilli jest darmowych w Poniedziałki. Część z nich w tym dniu była ZAMKNIĘTA, a wejście do Katedry (oczywiście kolejne 10euro) darmowe dla 750osób po godz. 16.30. Warunek – wcześniejsza rezerwacja na stronie internetowej, która była wyłącznie po hiszpańsku, a podstrona do rezerwacji, nie działała.
    Alcazar – hit czy kit? Polecany na każdym blogu, must have Sewilli. Nas niestety nie zachwycił. Rano spadł deszcz i nie wpuszczono nas do ogrodów! oczywiście 11 euro skasowali 🙂 Płytki, płytki, płytki i jeszcze raz płytki. Zero rekwizytów, eksponatów, mebli. Wypłytkowane ściany i tyle.Ludzi ogrom. Zrobić ładne zdjęcie graniczy z cudem. Dużo ciekawsze było dla nas muzeum militariów (czynne do godz. 14.00) GENIALNE muzeum i to za darmo.
    Plac Hiszpański – coś niesamowitego. Naprawdę robi wrażenie. Do tego pokazy flamenco na żywo…ahhhhh można się zakochać.
    Jedliśmy Tapas w polecanej knajpce. Pyyyyszne tapas za 2.30euro. Dorosły mężczyzna 4 porcjami naje się do syta.
    Polecam również odwiedzić targowisko w Sewilli. Owoce morza i pyszne tapas 🙂

    Podsumowując. Andaluzja – przepiękny region. Warto wynająć auto. Nasz Ford Fiesta przy eco jeździe palił nam 5.7litra benzyny na 100km (średnia prędkość 100km/h). Przejechaliśmy autem 800km.
    Polecam zwiedzać wszystko co darmowe, a to co płatne, zwiedzić za darmo w godzinach rannych/popołudniowych.
    My woleliśmy zaoszczędzone pieniądze z biletów wydać na pyszne tapas. Koneserami sztuki nie jesteśmy, a 10te patio już nie budziło wielkiego zachwytu, więc te płatne – odpuściliśmy.

  • Mika says:

    Punktem obowiązkowym nawet na 7dniowej wycieczce jest ścieżka króla! Cudo! Caminito del Rey!

    • Sławek says:

      Oj tak, jeszcze tam nie byłem i w tym roku nie będzie mi dane, bo syn ma 4,5 a min to 8lat. ALe filmy na you tube sprawiły że za 4 lata muszę tam być, a pierwszy wyjazd do Andaluzji w tym roku przede mną 🙂

  • Barbara says:

    Z miejsc obowiązkowych do zwiedzenia będąc w Andaluzji jest Sewilla, Malaga i Ronda oraz koniecznie białe miasteczka. Też polecam wynająć samochód. Mi udało się znaleźć polską wypożyczalnię w Maladze z dostarczeniem na lotnisko i bez karty kredytowej.

    • Jola says:

      Basiu, może coś więcej na temat tej polskiej wypożyczalni? Jakieś namiary – adres lub nazwa. Jadę do Malagi w tym roku i bardzo by mi się te dane przydały, zawsze to lepiej dogadać po polsku niż w innym języku.

    • Adam Kuźniewski says:

      A można prosić o jakiś namiar na tę wypożyczalnię ?
      No i chciałem sie dowiedzieć co z samochodem robic w mieście, czy rzeczywiście nie ma szans na znalezienie bezpłatnego miejsca parkowania ? Obawiam się że wydamy fortunę na parkometry.
      Będę wdzięczny za odpowiedź

  • Mariusz says:

    Chyba najważniejsze to nie naciąć się na wycieczki lokalne ich ceny są tragiczne, my akurat mieliśmy fajnego rezydenta który polecił nam wynajem auta w tej firmie mają nawet kogoś do obsługi po polsku , firma nazywa się malaga u drive, udało nam się zobaczyć sporo ciekawych miejsc ale absolutnym hitem jest RONDA , polecam każdemu, sam dojaz do Rondy jest super atrakcją 🙂

    • Justyna says:

      Jak mniej więcej kształtują się ceny za wynajem samochodu, interesują mnie ceny w lokalnych wypożyczalniach.

    • Janusz says:

      Chciałem się spytać jakie są doświadczenia z tej wypożyczalni samochodów w skali od 1-10. Mocne i słabe strony?

Dołącz do naszego newslettera!

Hej! I jak Ci się podoba na naszym blogu? Jeśli wszystko OK to mamy propozycję: Dołącz do ponad 90 tys. śledzących nas osób. Wysyłamy mail jedynie raz na tydzień. Zero spamu, tylko nowe wpisy, super okazje, triki, promocje lotnicze i podróżnicze poradniki. W marcu wyślemy Wam jako pierwszym ekskluzywny prezent. Za darmo! *POLITYKA PRYWATNOŚCI