mikolajki Image Banner 750 x 100

Home Pomysły Na weekend w Europie Andaluzyjskie TOP10. Najciekawsze i najfajniejsze miejsca południowej Hiszpanii [+Mapa]

Andaluzyjskie TOP10. Najciekawsze i najfajniejsze miejsca południowej Hiszpanii [+Mapa]

Autor: Wędrowne Motyle | niedziela, 15.09.13 | 3 komentarzy

Jeśli można wytypować jedno z najbardziej orientalnych miejsc, położonych wciąż na terenie Europy – na pewno Andaluzja będzie miała na takiej liście silną pozycję.
Przecież przez wiele wieków a taka Kordoba jednym z największych i najnowocześniejszych miast całego świata arabskiego. Dziś kilka wieków po rekonkwiście różnice pomiędzy południe Hiszpanii widać jak na dłoni. Są dużo bardziej widoczne niż np. analogiczne we Francji czy Włoszech.

Andaluzja-mapa-turystyczna

 

Trudno nie dojrzeć tego, że Andaluzja nie do końca przystaje do ram znanych nam cywilizacji europejskich, skoro przez wieki należała do imperium z innego kontynentu. Trochę jak Bałkany, ale jednak wpływy Stambułu a wpływy Kairu i Bagdadu to dwie różne historie. Czytając „Rękę Fatimy” poznałem burzliwe losy tego regionu i historię Morysków – muzułmanów, którzy podczas czasów rekonkwisty przechodzili masowo na chrześcijaństwo. Podróżując po Tunezji czy Maroko co chwilę napotykaliśmy miejsca, całe dzielnice i kolonię przesiedleńców z dawnej Andaluzji, którzy przenieśli swoją biało-niebieską architekturę na Afrykę Północną.

Andaluzja stary plakatNiezwykle inspirujące są losy takich regionów, one jeszcze długo będą turystycznymi perłami oraz miejscami, gdzie sami, na spokojnie możemy odkrywać inne światy, po swojemu.

Najpiękniejsze miasteczka Andaluzji. 10 typów

Jak dolecieć  do Andaluzji z Polski najtaniej: Są tanie loty do Malagi i Sewilli, z czego Malaga to więcej możliwości i poza sezonem ceny nawet w okolicach 300 zł w dwie strony. Ponadto lotniska tanich linii znajdują się nieopodal w Almerii, Alicante czy Jerez. Promocje w lotach do Malagi tagujemy na naszym blogu „tanie loty do Malagi„. Śledźcie wpisy.

Zwiedzanie Andaluzji. Co warto zobaczyć? TOP 10

Granada i Alhambra

To niekwestionowany król (a właściwie królowa?) Andaluzji, jej symbol, perła i na pewno najbardziej rozpoznawalna atrakcja turystyczna. Granada to duże i naprawdę piękne miasto, często pomijane, ze względu na chęć udania się od razu do Alhambry, położonej de facto poza miastem, wysoko na stromym zboczu. Miasto było stolicą kalifatu po tym, jak muzułmanie zostali wyparci na południe z terenów środkowej Hiszpanii i Kordoby. Zdecydowanie polecanym miejscem jest dzielnica arabska – Albaicin, która jednocześnie stanowi najpiękniejszy punkt widokowy na majestatyczną Alhambrę, położoną zjawiskowo na tle często ośnieżonych gór Sierra Nevada. I właśnie stąd przed albo po zwiedzaniu wzgórza można udać się na spacer po wąskich uliczkach miasta np. w kierunku Dzielnicy Katedralnej. Mijając np. Plaza Nueva zachodzimy pod katedrę od strony południowej, warto odwiedzić tu Kaplicę Królewską i Mauzolea Królów Katolickich. Na północ od starego miasta ciągną się natomiast zjawiskowe mury obronne.

Alhambra

Sama Alhambra to jakby miasto w mieście, forteca położona jest okolo 20 minut drogi od Katedry (bilet 10 euro). Na wzgórzu wypada spędzić minimum pół dnia i podzielić zwiedzanie na trzy części: najpierw serce twierdzy, czyli Pałac Nasrydzki – cud mauretańskiej architektury oraz charakterystyczną Fontannę Lwów na dziedzińcu sąsiedniego pałacu, potem przejść murami z widokiem na zachód i północ (na południe pod słońce i ogromna spiekota i podejść pod Bastion, gdzie z wieży strażniczej rozciąga się widok na całą Granadę ale i kompleks Alhambry z góry, potem trzeba zobaczyć najmniej mauretańską część, ale równie piękną – pałac Carlosa V, wybudowany kilka wieków później niż ten Nasrydów. Upał i spiekotę najlepiej spędzić w Ogrodach wodnych Generalife, na północ od murów Alhambry.

Zobacz więcej: O samej Alhambrze Ania pisała więcej w innym wpisie
fot. Unhindered by Talent / flickr.com / CC

Kordoba

Wyobraźcie sobie miasto, które odstawało cywilizacyjnie od większości miast w Europie a należało do innego kręgu kulturowego. Gdy w Londynie ludzie brnęli w ciemnościach i błocie – ulice Kordoby były brukowane i doskonale działała kanalizacja. Aż trudno to opisać, ale dawna stolica rzymskiej prowincji Hispania Uterior a potem stolica zachodniego płuca cywilizacji arabskiej, była na przełomie X i XI wieku miastem prawie milionowym!!! Działały tu dziesiątki bibliotek, szkół, łaźni meczetów. A co ważne – w pokoju współistniały tu 3 religie. Kalifat ostatecznie upadł w wieku XII a serce muzułmańskiej Hiszpanii przeniosło się na długo do Granady.

Do największy zabytków tamtych czasów w Korbobie zaliczyć na pewno trzeba Mezquitę, czyli dawny meczet, przebudowany na Katedrę. Jednak unikatowość tej budowli, zaznaczona niesamowitym wnętrzem z ponad 800 kolumnami i dzwonnicą, będącą dawnym minaretem, robi do dziś niesamowite wrażenie. Ponadto Kordoba posiada jeden z najlepiej zachowanych rzymskich mostów – przerzucony nad Gwaldakiwirem łukowy Ponte Romano oraz autentyczny Alcazar, system fortyfikacji, w któego mrocznych wnętrzach przez dziesiątki lat rozgrywały się intrygi i procesy inkwizycyjne. Głównie w latach wojny z Grenadą. Tuż za opłotkami miasta, około 6 km na pn-zach. znajdują się ruiny Mdina Azajaha, czyli letnia rezydencja Ommajadów. Ten potężny kompleks zniszczony przez berberyjskich najemników miał w swoim założeniu sporo elementów po splądrowanych bizantyjskich zabytkach Konstantynopolu, które tu sprowadzano.
fot. procsilas / flickr.com / CC

Sewilla

Sewilla giraldafot.  ٭٭ NơƐണí ٭٭ / flickr.com / Creative Commons

To trzecie z „wielkich miast”, które nadają się na osobne posty i opisy na naszym blogu, więc tylko wspomnimy o niej tu delikatnie. Sewilla to współczesna metropolia, gigant i największe miasto południowej połówki Hiszpanii. W odróżnieniu od Granady leży na płaskim, nizinnym terenie nad szerokim Gwadalkiwirem, w lecie nierzadko smażąc się w 40-stopniowych upałach i nawet w zimie ogrzewać się przy 20 stopniach. A jednak wielu marzy o Sewilli, gdzie ciepło, gwar miesza się z temperamentem, muzyką, świetną kuchnią i ciekawą historią. Nie ma się co dziwić! W przeciwieństwie do Kordoby i Granady złote lata miasta przypadły na wieki późniejsze, gdy była stolicą kultury i sztuki Hiszpanii oraz głównym łącznikiem Europy i Nowego Świata. Na zwiedzanie miasta trzeba przeznaczyć więcej, niż jeden dzień. Do punktów obowiązkowych należą dzwonnica Giralda (dawny minaret w stylu marokańskim) i słynna, trzecia co do wielkości Katedra, która wymaga osobnego opisu, bo nic chyba tu nie jest w stanie przedstawić wrażenia, jakie wywołuje na zwiedzających. W środku kilka nieprzeciętnych kaplic, prezbiterium o klasie światowej, czy nagrobny pomnik… Krzysztofa Kolumba. W centrum miasta na szlaku Waszego spaceru powinny znaleźć się też: Koniecznie – Muzeum Sztuk Pięknych oraz Pałac Królewski – i już samo to zajmie Wam cały dzień. Ponadto: Archiwum Indii (muzeum), Szpital Miłosierdzia, Dom Piłata, Kościół St. Luis, a wieczór i noc spędzić w tętniącej życiem i smakiem dzielnicy Santa Cruz. Nieco dalej na południe, znajduje się zjawiskowa naszym zdaniem Plaza Espana. Stylowy plac otoczony gigantyczną kolumnadą i zwieńczony wieżą, dorównującą Giraldzie. Tu i sąsiednim parku odbywała się Wystawa Iberyjska i tu też kręcono kairskie sceny do filmu „Lawrence z Arabii”.
Straszne jest pisać o takim mieście kilka akapitów. Ale taki „urok” naszych pigułek 😉 Więcej przeczytacie we wpisie: Sewilla w 2 dni lub na weekend, co warto zobaczyć?

Dużo więcej o Sewilli (a właściwie nie tylko) poczytacie natomiast w świetnym (a nawet fantastycznym) blogu PisanezSewilli. Polecamy!

Jaen

Miasto leży u podnóży Sierra de Jabaluz na północ od Granady. Mimo, że krajobrazie dominują góry to tarasowate Jaen wbija się w niebo w postaci miejskiej fortecy oraz masywnej wieży katedry. Zarówno fasada jak i bogato rzeźbione wnętrza to arcydzieło andaluzyjskiego baroku z XVI wieku. Drugą największą w Hiszpanii rzeczą, którą posiada Jaen są zabytkowe mauretańskie łaźnie, których surowe wnętrza wyglądają dokładnie tak jak przed rokiem 1000.

Ronda

Gdyby, ktoś widział jak spektakularnie położone jest to miasteczko, nie uwierzyłby, że można tu dojechać koleją. Ronda leży godzinę drogi od Malagi, ale górski krajobraz pełen skał i wąwozów jest zupełnie inny niż ciąg morskich plaż i zalesionych gór w tle. Ronda podzielona jest na dwie części, z czego ta najbardziej znana to jakby „skalna wyspa” oddzielona od świata głębokim wąwozem rzeki Tejo a połączona zaledwie dwoma, kamiennymi mostami i jedną bramą.
fot. Visit Andalucia / CC

Wybrzeże Cabo de Gatta

Prawdopodobnie najpiękniejszy i najbardziej dziki fragment południowej części hiszpańskiego wybrzeża. Ujęty granicami w park narodowy i rezerwat biosfery UNESCO, ciągnie się przez wiele kilometrów na wschód od Almerii. Nie uświadczymy tu ciągnących się kilometrami kurortów, betonowych bloków i nadmorskich willi, lecz surowe, nierzadko klifowe wybrzeże. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że czerwone i pomarańczowe szczyty to pozostałości działalności wulkanów sprzed kilku milionów lat, natomiast klimat tego miejsca jest wybitnie suchy i półpustynny. Swego czasu, było to ulubione miejsce filmowców do kręcenia scen westernów i pejzaży bliskowschodnich. Tu np. kręcono dużo scen do „Lawrence z Arabii”. Godne odwiedzenia są tu jednak dwie miejscowości: San
Jose – jedyna z piaszczystymi plażami oraz. Ostatnim bastionem Arabów w Hiszpanii jest górska wioska Nijar. Cabo de Gata ze względu na swoje rozmiary i klimat na pewno lepsza jest dla miłośników rowerów czy motorów niż pieszych wędrówek.

LicenseAttributionShare Alike Some rights reserved by TeamGeist

Park Narodowy Donana

Drugi, chyba jeszcze cenniejszy niż Cabo de Gata, park narodowy Andaluzji. Dużo większy powierzchniowo, ale zupełnie inny. Choć tereny piaszczyste, a szczególnie słynne wysokie wydmy pomiędzy kurortem Matalascanas a ujściem rzeki Gwadalkiwir to wizytówka tego miejsca. Drugą są największe w Europie bagna solne, porozdzielane dziesiątkami kanałów i ramion uchodzącej do Atlantyku rzeki. taki teren, który przekracza 70 tys. kw., musiał stać się wielkim postojem na trasie migracji ptaków z Europy do Afryki i nie tylko. Obecnie – trochę podobnie jak w delcie Rodanu – żyją tu stada dzikich koni, zwanych Sorraia. Park najlepiej zwiedzać z przewodnikiem lub wynajętym samochodem, okrążają bagna od rezerwatu do rezerwatu. Pamiętać jednak należy, ze na potężnym Gwadalkiwirze nie ma w tym miejscu żadnego mostu! najbliższy jest dopiero… w Sewilli. Ewentualnie zostaje nam prom do Sancular de Barramenda.
fot. TeamGeist / flickr.com / CC

Kadyks

fot. LicenseAttribution Some rights reserved by Andy Cardifffot. Andy Cardiff / flickr.com / CC

Po drugiej stronie największej rzeki Andaluzji znajduje się wybrzeże, potocznie zwane Puerta del Luz (Wybrzeże Światła), za względu na to, że to najbardziej słoneczny rejon całej Hiszpanii. Na długim, wysuniętym głęboko w Atlantyk cyplu znajduje się Kadyks – miasto symbol i jedna z pereł hiszpańskiego wybrzeża. To założone ponad 3000 lat temu przez Fenicjan miasto jest symbolem budowanie morskiego imperium. kupcy z Kadyksu przemierzyli chyba cały świat. W tym mieście – twierdzy barok dominuje nad gotykiem. Trudno się dziwić, skoro takie miejsce było oblegane przez wszystkich i zawsze.
Nad miastem dominują kopuły dwóch wież kościoła Santa Cruz i żółta, charakterystyczna kopuła katedry. Ponadto trzeba koniecznie zobaczyć Hostpital de Mujeres oraz zostać oczarowanym niesamowitym barokiem izabelińskim placu Mina, skąd wchodzi się do bogatego i godnego polecenia Muzeum Kadykskiego. Ciekawostka: Z Kadyksu codziennie odpływa prom na Gran Kanarię na Wyspach Kanaryjskich.

andaluzja białe miasta

Pueblos Blancos

Taka robocza nazwa, szybko podchwycona przez przemysł turystyczny i foldery o Hiszpanii. I stało się – miasteczka górzystej części południowej Andaluzji (góry Grazalema) uznano za „Białe miasteczka”, które koniecznie trzeba odwiedzić, mimo, że takich białych miasteczek jest w Andaluzji dużo więcej. Ale swoista atmosfera romantycznej scenerii, wielowiekowej historii, ciekawej architektury i sentymentalizmu angielskiego (masowe migracje, miejsce popularne dla ruchu „slow food”) nadały temu miejscu specyfiki podobnej trochę do Prowansji i Toskanii. Powstał specjalny szlak, mnóstwo turystów jeździ teraz samodzielnie od miejscowości do miejscowości. Do „Pueblos Blancos” należy kilkanaście miasteczek w trójkącie pomiędzy Kadyksem, malagą a Giblartarem. Do najpiękniejszych i najbardziej godnych odwiedzin zaliczamy fantastycznie ulokowane: Olverę, Grazelemę, Ubrique, Arcos de la Frontera czy Algar. To tak naprawdę pojęcie względne, które są najpiękniejsze, bo we wszystkich życie płynie wolniej, biel razi w oczy a słońce pomaga szybciej dojrzewać owocom i winom.
Transport – raczej samodzielny, albo lokalne autobusy. Względnie linia kolejowa z Osuny przez Rodnę do Algeciras.
fot. Visit Andalucia (alndalucia.com)

Baesa i Ubeda

Znów wracamy na przeciwległy fragment Andaluzji a dokładnie w górny bieg Gwadalkiwidu, jeszcze bardziej na północ od Granady, blisko zjawiskowego pasma górskiego Sierra de Cazorla. Znajdują się tu dwa miasta o klasie europejskiej, których nie wolno ominąć, dysponując większą ilością czasu na zwiedzanie tej krainy.
Zacznijmy od Baezy – to nie jest duże miasto, ale niezwykle bogate w autentyczną, renesansową tkankę architektoniczną, co nadaje mu powabu. Koniecznie trzeba zobaczyć kopulastą katedrę z wystrojem Valdeviry oraz Pałac Jabaluinto i romański kościół Santa Cruz. Zwiedzanie a właściwie powolne włóczenie się pomiędzy kwartałami i wąskimi uliczkami trzeba skończyć lub rozpocząć z Plaza del Populo. Czasami na placu odbywa się szaleństwo – ktoś wstaje od stolików i tańczy. Tango, Flamenco, cokolwiek…

Ubeda HiszpaniaUbeda jest większa i otoczona do dziś kamiennymi murami. Tu sercem miasta jest Plac Vazques Molina natomiast o miano najbardziej charakterystycznego budynku biją się Ratusz ze świetną, urozmaiconą fasadą i klimatycznym patio oraz Kaplica el Salwador, z unikatowymi zdobieniami naw i prezbiterium. W odróżnieniu od Baesy, Ubeda to miasto pełne dobrze zachowanych pałaców mieszczańskich, kamienic i bogatych podwórek (patio).
fot. martinvarsavsky / flickr.com / CC

Co ponadto warto zobaczyć w Andaluzji? Dodatkowe propozycje

W średniej wysokości górach Sierra de Aracena leży Aracena, znana z zamku templariuszy oraz kolorowej jaskini zwanej Grotą Cudów. Trochę bliżej Sewilli natomiast odwiedzić możemy park tematyczny Riotinto, gdzie zwiedzamy wielkowiekowy krajobraz pogórniczy. Szczególne wrażenie robi głęboka otchłań kopalni Corta Atalaya.
Stosunkowo na uboczu, pomiędzy Granadą a Kordobą, poza głównymi traktami leży Priego de Cordoba, stolica andaluzyjskiego Baroku znana z gigantycznej fontanny Króla i Zdrowia oraz kaplicy Sagrario, gdzie koniecznie trzeba zobaczyć unikatowe w skali kraju zdobienia z gipsu.
góry Sierra Nevada hiszpaniaGóry Sierra Nevada to najwyższy fragment kontynentalnej Hiszpanii i choć są bardzo suche i surowe, warto zaglądnąć pod szczyt Mulcahen od strony Pradollano lub zapuścić się w okolice Pampaneira czy Dolinę Alpuhara, ostatni bastion muzułmanów w Hiszpanii i miejsce ostatniego powstania przeciw rekonkwiście. Z większych miast, wartych zobaczenia dodatkowo wyróżnimy położone blisko Kadyksu Jerez de la Frontera, ze względu na jego arabskie dziedzictwo i sporo tradycji winiarskiej – mnóstwo winiarni i podziemnych piwnic, które można zwiedzać jak w Porto.
fot. bluecatproject / flickr.com / CC

Podsumowanie: Właściwie to tym postem nie zebraliśmy zapewne nawet 50% ciekawych miejsc w Andaluzji. Ale pamiętajcie – to subiektywny poradnik. Na inne propozycje jest miejsce poniżej – w Waszych komentarzach 🙂

Podobał się wpis? Podaj dalej:

Skomentuj! Podziel się z nami opinią!


Ilość komentarzy: 3

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  1. Mariusz pisze:

    Chyba najważniejsze to nie naciąć się na wycieczki lokalne ich ceny są tragiczne, my akurat mieliśmy fajnego rezydenta który polecił nam wynajem auta w tej firmie mają nawet kogoś do obsługi po polsku , firma nazywa się malaga u drive, udało nam się zobaczyć sporo ciekawych miejsc ale absolutnym hitem jest RONDA , polecam każdemu, sam dojaz do Rondy jest super atrakcją 🙂

O blogu w mediach